Browning M2 .50 Cal na gaz

/ 9 komentarzy / 26 zdjęć


Witamy. Tym razem przedstawiamy kolegą wykonane przez nas repliki Browninga M2.50 Cal Browninga wz. 30 .na podstawie kawaleryjskiej i Mg-42 zasilane gazem pr/bu.
Praktycznie możemy wykonać i uruchomić instalacje gazową w każdej replice Ckm. i Rkm.
Możemy również zagazować zdekowane z odpowiednią dokumentacją sztuki.
W instalacji są zastosowane podzespołu wysokiej jakości jak np. elektrozawory które maja fabryczną gwarancje na 1500000 cykli otwarcia. Podzespół elektroniczny sterujący cyklami otwarcia elektrozaworów posiada płynną regulacje częstotliwości otwarcia zaworu co umożliwia regulacje szybko szczelności repliki .Na dołączonych fotkach przedstawiamy rozwiązania techniczne zastosowane w replikach.Poniżej trzy linki do efektów dzwiękowych.
http://youtu.be/3h7TfU4hOY8
http://youtu.be/DJXZp3auums
http://youtu.be/0vLrbKO1Oo0

 


 

4.9
Oceń (15 głosów)

 

 

Browning M2 .50 Cal na gaz - opinie i komentarze

Storm007Storm007
0
Nie wiem czy tak mozecie przerabiac bron DEKO. Legalna DEKO ma swoj papier, jest zarejestrowana i pozbawiona cech bojowych wedlug okreslonej specyfikacji. Jesli zaingerujecie w taki egzemplarz to naruszycie prawo. (2012-06-30 00:00)
Storm007Storm007
0
Nie wiem czy tak mozecie przerabiac bron DEKO. Legalna DEKO ma swoj papier, jest zarejestrowana i pozbawiona cech bojowych wedlug okreslonej specyfikacji. Jesli zaingerujecie w taki egzemplarz to naruszycie prawo. (2012-06-30 00:00)
termisantermisan
0
się rozmarzyłem :) dobre foto (2012-06-30 00:00)
Kangur AIFKangur AIF
0
Kolega Storm007 chyba coś nie doczytał - to nie są DEKA tylko REPLIKI. (2012-06-30 00:00)
Kangur AIFKangur AIF
0
Przepraszam bardzo kolegę, zagalopowałem się troszkę wcześniejszym wpisem chodziło mi oczywiście o sztuki ze zdjęć i filmików stąd moja uwaga (to ja nie doczytałem jednego zdania z wpisu) - mea culpa :-) (2012-06-30 00:00)
swojakswojak
0
Byk ort. Kolegom, a nie kolegą, chyba, że przedstawiacie !z! kolegą. (2012-07-04 00:00)
HerrMongoHerrMongo
0
Te pół cala cienko pierdzi, jeszcze cieniej niż flak, którego widziałem w zeszłym roku na Helu. Bym go porównał raczej do niepowalającego MG42 z linku. Szału niestety żadnego nie ma. W takie armaty jak pół cala, flak czy DZsK wkłada się podrasowane instalacje a nie standardową popierdółkę pod np MG34. Kto widział np browninga 0,5 Dorsza na Łabiszynie to wie o czym mówię. Tamten tak nagina tak, że wywołuje lokalne trzęsienia ziemi, kładzie krzaki, instynktownie otwiera się gębę a zatyka uszy. Kolejna porażka reklamującego się tutaj autora to powoływanie się na dane eksploatacyjne producenta elektrozaworów. Elektrozawory pracują w takich warunkach jakie się nie śniły ani konstruktorom, ani nawet fizjonomom. Warunki pracy są szalenie odległe od nominału, ciśnienie wejściowe, medium (czysty tlen), ciśnienie zwrotne, nie mówiąc już o tym, że na zwrocie jest czysty płomień. Ze względu na różne media zużywają się niesymetrycznie, kto rozbierał często używaną instalkę, ten wie. Powoływanie się na na ilość cykli obliczoną przez producenta wtrysku świadczy tylko o kompletnym amatorstwie autora. "szybko szczelności" - to już całkowicie pogrążyło artykuł :) (2012-07-04 00:00)
mkstenmksten
0
Nic dodać nic ująć kolego HerrMango. Nie ma to jak opinia eksperta. Jednak wyrażnie się czuje w opisie że serce musiało zaboleć. Pozdrawiam. (2012-07-06 00:00)
HerrMongoHerrMongo
0
Jak poczytałem te "fachowe" wywody nie wytrzymałem :) Boli, że taka armata wali jak z kapiszonów. Jak już robić coś to porządnie. Zastosowane elektrozawory mają długie czasy otwarcia i zamknięcia, podchodzić mogą pod 50ms do połowy wartości przepływu, nie da się uniknąć przy założonej szybkostrzelności spalania z półzamkniętego. I proszę nie przekręcać nicka na przyszłość. Zrób kolego żelazo MP38/40 w znośnej cenie, zanabędę chętnie. (2012-07-08 00:00)

skomentuj ten artykuł