Biało - Czerwony Korowód w Dniu Flagi Rzeczypospolitej Polskiej

/ 5 komentarzy / 83 zdjęć


2 maja Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Wśród wielu imprez odbywających się w tym dniu mogłem obejrzeć Biało-Czerwony Korowód (tym bardziej że oglądanie defilady w dniu następnym stało się niemożliwe). Wiem, że impreza ta połowicznie pasuje do tematyki naszego portalu, lecz były w niej elementy dla nas ciekawe.

Biało-Czerwony Korowód przeszedł ulicami Warszawy, a hasło przewodnie brzmiało: „Jesteśmy różni – łączy nas Polska”. Chociaż wydarzenie miało funkcjonować w obchodach 100. rocznicy odzyskania niepodległości i w Dniu Flagi Rzeczpospolitej Polskiej to spotkałem się z nim w tym drugim święcie.

Korowód przeszedł od Placu Teatralnego, ulicą Senatorską, Miodową, Krakowskim Przedmieściem do Placu Piłsudskiego gdzie odbyły się występy niektórych grup uczestniczących w przemarszu.

Organizatorami byli Fundacja Promocji Kultury i Historii Polski, Instytut Muzyki i Tańca oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jak zapowiedzieli autorzy "pochód ma dać Polakom okazję do zamanifestowania miłości do Ojczyzny".

Biało-Czerwony Korowód patronatem objął prezydent Andrzej Duda.

W pochodzie jakże barwnym, głośnym, wesołym uczestniczyły grupy z całej Polski reprezentujące swoje regiony strojami i przyśpiewkami, grupy rekonstruktorów przedstawiających narodowe tradycje, zespoły orkiestr, zespoły taneczne, teatralne, cyrkowcy ze szkoły w Julinku oraz goście z Ukrainy, Litwy, Białorusi, Kazachstanu i Wietnamu.

Mogliśmy zatem podziwiać, jak się prezentują (tak w skrócie, gdyż stałem zbyt daleko od głośnika i nie dość dokładnie słyszałem narratora przedstawiającego wszystkich uczestników):

zespół „Śląsk”, „Osikowe Koziegłowy” z pięknym orłem, GCMiT z Mykanowa, Gwardia Narodowa im. Tadeusza Kościuszki, ZR „Orawianie”, „Zamojskie Sobiepany”, Orkiestra Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, Bractwo Kurkowe, przedstawiciele z Muzeum 303 im. ppłk. Jana Zumbacha, ZPiT „Kłomnickie Płomyczk” i orkiestra dęta z Suchowoli, Honorowa Straż Wielkanocna, Kutnowaska Grupa Tańca Dawnego, Teatr Fredreum, ZPiT Blichowiacy, Grupa Zapustna „Koza Kruszyn”, Gminna Orkiestra Gorzykowice, ZT „Aksamitki” z Ukrainy, Chór dziecięco-młodzieżowy „Młode Liście” z Ukrainy, zespół „Wilenka” z Litwy, ZTL Związku Polaków Białorusi „Białe Skrzydła”, zespół „Pogodna Jesień”, ChPiT „Wasiloczki”, zespół „Ranok”, zespół „Wisieloki”, orkiestra dęta z Dobrynina, grupa „Dziady Noworoczne”, społeczność wietnamska, „Turki” z Radomyśla i nasza wspaniała husaria.

 


 

5
Oceń (3 głosów)

 

 

Biało - Czerwony Korowód w Dniu Flagi Rzeczypospolitej Polskiej - opinie i komentarze

Stary KojotStary Kojot
0
Szczerze powiedziawszy, nie bardzo wiem, co o tym wydarzeniu myśleć... Z jednej strony, rozumiem, że owe grupy czy środowiska, właśnie w taki sposób wyrażały swoje emocje dotyczące naszej flagi. Z drugiej strony, mając do czynienia na co dzień z historią wojskowości, pewne formy nie bardzo mi tu pasowały. Zwłaszcza widząc wykorzystane elementy umundurowania... (2019-05-05 21:05)
Stary KojotStary Kojot
0
Szczerze powiedziawszy, nie bardzo wiem, co o tym wydarzeniu myśleć... Z jednej strony, rozumiem, że owe grupy czy środowiska, właśnie w taki sposób wyrażały swoje emocje dotyczące naszej flagi. Z drugiej strony, mając do czynienia na co dzień z historią wojskowości, pewne formy nie bardzo mi tu pasowały. Zwłaszcza widząc wykorzystane elementy umundurowania... (2019-05-05 21:06)
dabwoj1dabwoj1
+1
Myślę, iż pomysłodawcom chodziło o zjednoczenie się wszystkich Polaków bez względu, w jakiej części Polski mieszkają a radość, wesołość rozładowuje napięcia, powoduje łagodność. Flaga jak sztandar na polach bitew (dawnych) jednoczył armię, dodawał sił do walki, a upadek sztandaru doprowadzał do przegranej, rozproszenia wojska. Hm mam nadzieję, że dobrze zgaduję intencje. Jeśli chodzi o Turków z Radomyśla to Wikipedia opisuje: „W okolicy popularny jest zwyczaj „Turów” wywodzący się właśnie z Radomyśla. Pochodzi on z czasów wyprawy króla Jana III Sobieskiego, który w drodze na Wiedeń zabrał z Radomyśla miejscowych rzemieślników. Po zwycięstwie wrócili oni ze zdobytymi na Turkach łupami, a że powrót wypadał w okresie Wielkanocy, wracający przebrali się w zdobyczne stroje, weszli w nich do miasta i zaciągnęli wartę przy Grobie Chrystusa w kościele. Od tej pory na pamiątkę tamtych wydarzeń co roku mieszkańcy Radomyśla i okolicznych wiosek przebierają się za Turków i zaciągają warty w kościołach, a ich stroje z czasem zaczęły odbiegać od pierwowzorów, robiąc się coraz bardziej fantazyjne. Obecnie zrobiło się z tego barwne widowisko.” i jeszcze jeden urywek mówiący o mundurach Straży Wielkanocnych (opracowanie Krzysztofa Bulaka): „.Dalsze, bardziej szczegółowe badania archiwalne pozwolą przypuszczalnie zweryfikować to ustalenie i rzucą nieco nowego światła na wciąż mało znane i enigmatyczne początki tej niezwykłej tradycji i malowniczego obrzędu wielkanocnego. W okresie zaborów „turki” stały się nośnikami treści patriotycznych i niepodległościowych, co przejawiało się poprzez nawiązywanie do historycznego umundurowania wojsk polskich z końca XVIII i XIX w. Obyczaj ten znany jest w Polsce conajmniej od połowy XVII w., jest opisywany w źródłach z XVIII i XIX wieku. honorowe formacje wojskowe lub para wojskowe, pełniące warty w kościołach przy grobach Pańskich od Wielkiego Piątku po południu do rezurekcji w Niedziele wielkanocną. Obyczaj ten, znany w Polsce prawdopodobnie od połowy XVII w., jest opisywany w XVIII-i XIX-wiecznych źródłach. Na przykład w Warszawie za czasów Augusta III straże grobowe składały się z drabantów królowej i oddziałów artylerii konnej, a w innych miastach i miasteczkach -z oddziałów wojskowych różnych rodzajów broni, w paradnych mundurach; w końcu XIX w. w niektórych regionach Wielkopolski w mundurach z elementami orientalnymi (turbany, krzywe szable tureckie) -być może reminiscencje odsieczy wiedeńskiej lub pielgrzymek do Ziemi Świętej, odbywanych przez szlachtę i magnaterię polską od końca XVII w. (…) Wiejskie straże grobowe również przebierały się za wojsko albo występowały w swych własnych mundurach wojskowych, jeśli uczestnicy straży odbyli służbę wojskową. ...”. Żołnierz to prestiż, godność, szacunek a w podświadomości Bóg Honor Ojczyzna. (2019-05-06 21:44)
Stary KojotStary Kojot
0
Czyli zrobił sie z tego taki bardziej "performance"... Takie luźne wariacje, skojarzenia i wykorzystanie elementów strojów ludowych i umundurowania wojskowego, bo juz Bractwa Kurkowe wystąpiły w swoich strojach/mundurach organizacyjnych. No i "Turki Wielkanocne" miały kolejną okazję do zaprezentowania się... :) (2019-05-06 22:05)
dabwoj1dabwoj1
0
Zgadzam się z Tobą Andrzeju. Staram się patrzeć na to pozytywnie stwierdzając iż były elementy dla nas ciekawe tj. ekipa Muzeum 303 czy husaria. Narrator mówił coś o grupie kaskaderskiej występującą w filmach lecz nie dosłyszałem nazwy. Nie jestem znawcą by określić poprawność wyglądu lecz w tak luźnej imprezie to na jakieś niedociągnięcia można przymknąć oko (chociaż wiem że znawców tematu każda niedokładność zakłuje oko). (2019-05-07 21:22)

skomentuj ten artykuł