BATOH - Pierwszy Polski Katyń

/ 1 komentarzy / 3 zdjęć


BATOH - Pierwszy Polski Katyń
Stalin nie był pierwszym, któremu przyszła do głowy myśl wymordowania elity polityczno-wojskowej. Mordercy z innych sowieckich obozów oraz band UPA również nie byli pierwszymi.

Mało, kto dzisiaj pamięta o „Pierwszym Polskim Katyniu”, jakim stało się uroczysko w pobliżu wsi Czetwertynówka oraz dzisiejszego miasta Ładyżyn w obwodzie winnickim na Ukrainie. Pamięć o tym wydarzeniu była żywa w Polsce do końca siedemnastego wieku. A w latach 1663-1664 Stefan Czarniecki swoją wyprawę na Ukrainę prowadził pod hasłem zemsty za Batoh.

W czerwcu 1652 roku po przegranej przez polskie wojska bitwie na uroczysku o nazwie Batoh, polscy żołnierze w większości doborowa jazda, stanowiący elitę I Rzeczpospolitej, zostali wymordowani przez Kozaków i Tatarów nogajskich.

Rozkaz wymordowania polskich jeńców wydał osobiście hetman kozacki Bohdan Chmielnicki. Jak podaje Wikipedia:

„Rzeź przebiegała w następujący sposób: związanych jeńców po kilku wyprowadzano na wyznaczony plac (majdan), na którym Kozacy i Tatarzy nogajscy podrzynali Polakom gardła lub ścinali głowy, niektórzy byli także zakłuwani pikami. Wszystko to odbywało się na oczach pozostałych polskich jeńców podczas oczekiwania w kolejce na swoją śmierć. Oszpeconych ciał nie grzebano”.

Wykonanie masakry oprócz Kozakom „powierzył” Chmielnicki Tatarom nogajskim, jako prymitywniejszym od krymskich. Tatarzy krymscy protestowali przeciwko rzezi, chociaż wydaje się, że bardziej z powodu traconego potencjalnego okupu, jaki można było otrzymać od rodziny jeńca za jego uwolnienie. Chmielnicki tak jednak zdeterminowany był wymordowaniem polskiej elity wojskowej, że kazał wypłacić Tatarom należność za każdego jeńca i rozpoczął rzeź mówiąc przy tym „Zdechły pies nie kąsa”.

Wśród zamordowanych polskich jeńców zaprawionych w bojach weteranów byli między innymi Marek Sobieski, starszy brat Jana Sobieskiego, którego od bitwy i późniejszej rzezi ocaliła choroba. Na bitwę nie zdążył dojechać też Stefan Czarnecki, chociaż pod Batohem straciło życie jego dziewięciu krewnych.

Czyżby Stalin i Bandera skopiowali tylko pomysł sprzed wieków? Całkiem możliwe wszak wymordowanie polskich elit pod Batohem umożliwiło Moskwie zaangażowanie się w sprawy Ukraińskie i skuteczne zawojowanie naszych terenów wschodnich, co w konsekwencji wzmocniło Rosję i doprowadziło do upadku naszego państwa. Osłabienie elity wojskowej i politycznej miało w tej kwestii niebagatelne znaczenie. Po wymordowaniu naszych patriotów w Katyniu, zawłaszczenie polskich wschodnich ziem też przyszło Stalinowi o wiele łatwiej.

Podobny scenariusz spotkał też Ukrainę, tak jak po Batohu tak i po Wołyniu Rosja wzięła pod „opiekę” „Samostijną Ukrainę” z takim samym dla samych Ukraińców zgubnym skutkiem. Odrzucenie sojuszu z Polską i oddanie się pod opiekę Moskwy doprowadziło do zlikwidowania przez Katarzynę Drugą Siczy zaporoskiej. Bandera i zbrodniarze z UPA powielili pomysł Chmielnickiego kilkaset lat później.

Czy Ukraińcy kiedykolwiek wyciągną wnioski z historii? To już temat na inny artykuł. Jak mawiał sam Stalin „Tam gdzie stanie żołnierz sowiecki, tam już jest Związek Radziecki”.

SO

 


 

5
Oceń (5 głosów)

 

 

BATOH - Pierwszy Polski Katyń - opinie i komentarze

mauser98kmauser98k
0
Ciekawy artykuł . Warto jednak pamiętać o tragicznym losie cześci polskiej załogi Kremla po kapitulacji w 1612 r. zwłaszcza z pułku Strusia i chorągwi Budziłly ktorzy wbrew ustaleniom kapitulacyjnym zostali wydani przez Pożarskiego kozakom .Wszyscy zostali zamordowani w nadzwyczaj okrutny sposób , przy czym mordowanie ich trwało przez kilkanaście dni. Kozacy okrucieństwo "mieli w genach". (2013-04-25 00:00)

skomentuj ten artykuł