Adiutant Ludwik Webber niezłomny Ćwiek

/ 2 komentarzy

Początki walk i odjęcia stanowiska adiutanta
Ludwik Webber, szlachcic z Podhajca niedaleko Tarnopola dzisiejsza Ukraina. Przed powstaniem był praktykantem w Namiestnictwie we Lwowie. W marcu 1863 r. mając 26 lat udał się do Królestwa z oddziałem Czechowskiego. Brał udział w bitwach pod Jedlinkami (21 III) i Ciosmami (22 III), gdzie oddział został rozbity i na drugi dzień z powrotem przekroczył granice Galicji, gdzie następnie został rozbrojony przez Austriaków . W maju walczył w oddziale Jezińskiego pod Kobylanka, a następnie u Krsińskiego pod Biała, w Domaczewie i pod Sajówka. W lipcu przystąpił do formującego się oddziału Ćwieków jako adiutant dowódcy. Objęta przez niego funkcja obejmowała prowadzenie kancelarii obozowej, przyjmowanie i odprawianie kurierek, przybyłych do obozu z rozkazami i zaopatrzeniem. Wysłanie żołnierzy do handlarzy celem sprzedania soli skonfiskowanej z magazynów narodowych z głównym przeznaczeniem na wypłaty żołdu. Do obowiązków adiutanta należało również pilnowanie aresztantów, a w wyniku sądów wojennych nad dezerterami nieraz musieli wiązać czarne opaski na oczach kolegów klęczących nad otwartym dołem. Na czynności prowadzenia kancelarii obozowej składało się pisanie raportów, pism, przygotowanie kwitów na zebranie kasy i magazyny rządowe, pisanie marszrut poszczególnych oddziałów, oznaczanie punktów zbornych. Znakomita pomocą służyły przy tych czynnościach mapy wojskowe generalnego rosyjskiego, wydrukowanie w Paryżu a następnie w dużych kartonach fotograficznych przemycone przez Rząd Narodowy. W czasie akcji adiutant był pod bezpośrednimi rozkazami dowódcy. Z wszystkich powierzonych zadań Ludwik Webber wywiązywał się znakomicie, mimo iż kilku krotnie musiał wiążąc opaski na oczach kolegów przed wykonaniem egzekucji. Przez cały czas istnienia oddziału nikt nie podważył jego pozycji. Jako jeden z nielicznych mimo rozbicia lub przejściowego przyłączenia się do oddziałów, zachował odrębności i przywiązanie do Ćwieków. Nieznane są dokładnie jego losy po rozwiązaniu partii w styczniu 1864 roku, bardzo prawdopodobne iż od razu wrócił do Lwowa, gdzie pracował w Magistracie.
Kronika działań Ćwieków
Autor „Dziennika działań wojennych oddziału woj. Lubelskiego przez czas pobytu w woj. Sandomierskim”. Unikatowa kronika zawiera materiały działalności Ćwieków od 15 sierpnia do 27 października 1863 roku na terenie województwa lubelskiego, sandomierskiego i podlaskiego. Zapiski opisują atmosferę życia codziennego oddziału, trudności, nastroje radości i depresji, dostawy zaopatrzenia broni i ekwipunku. Zmiany na stanowiskach dowódców, urlopy i dezercje, intrygi dowódców innych oddziałów, stosunek poszczególnych grup ludności lub dworów do powstańców. Jest to źródło niezwykle cenne mino pewnych braków , nie było przeznaczone do żadnych celów publicystycznych czy propagandowych, stanowi jedynie osobiste zapiski. Bardzo ważne jest iż było pisane na bieżąco, mimo lakoniczności ma pewna przewagę nad wspomnieniami powstańców, kiedy autorów w podeszłym wieku zawodziła już nieco pamięci albo często kierowani względami patriotycznymi, nie zawsze zgodnie z rzeczywistością naświetlali wypadki. Webber jako adiutant znal o wiele lepiej niż pozostali oficerowie stan oddziału, marszruty i postoje. Znajdziemy czasem w dzienniku błędy które najczęściej wynikają z niedokładności odpisu jaki zachował się do naszych czasów.
Wspomnienia po latach
W czterdziesta rocznice powstania (1903 r.) chwycił za pióro i opublikował drobne wspomnienia pod tytułem „Wyprawy Czechowskiego” zawierające krótką historie oddziału. Sześciu lat po tej publikacji, Webbe bardzo plastycznie rekonstruuje dzieje 5 Oddziału Wojsk Narodowych Województwa Lubelskiego układając je chronologiczne według stoczonych walk. Opis zawiera 16 bitew i potyczek Ćwieków i został ujęty w pracy pod tytułem” Z zapisów adiutanta oddziału Ćwieków w 1863/4”. Autor nie pamiętał i z pewnością nie miał pod ręką swojego dziennika z czasów powstania, przekazuje nam sporo niedokładności np. błędnie podaje nazwiska. Jednak dzięki niemu przetrwała pamięć o czynach i dokonaniach Ćwieków.

 


 

5
Oceń (1 głosów)

 

 

Adiutant Ludwik Webber niezłomny Ćwiek - opinie i komentarze

kuba18kuba18
0
Bardzo ciekawy felieton. A może PT Autor ma link na jakąś bibliotekę cyfrową, która ma te wspomnienia w formacie .pdf lub .djvu, żeby je można było przeczytać. Noworoczne pozdrowienia! kuba18 (2013-12-30 00:00)
zimo19zimo19
0
Niestety nie ma w żadnej bibiotece cyfrowej, wspomnianych dzieł Lubwika Webbera, dyspomuje jedynie skanem fragmentu dziennika, którym chętnie sie podziele wysyłając na maila ;) (2013-12-30 00:00)

skomentuj ten artykuł