1939 - Obrona okolic Płocka w czasie bitwy nad Bzurą

/ 6 zdjęć


Znaczenie obrony osłonowej pod Płockiem na przebieg bitwy nad Bzurą.

7 Września, dowódca Nowogrodzkiej Brygady Kawalerii generał Władysław Anders będąc na postoju w Łącku, wydał rozkaz zniszczenia dwóch mostów na Wiśle.

Podczas gdy Armia „Poznań” i Armia „Pomorze” przystępowały do planu akcji zaczepnej, wyłaniała się niepokojąca sytuacja na północnym odcinku frontu, niemiecka 3. Dywizja Piechoty z 4. Armii generała von Kluge, Grupy Północ, zbliżała się do prawego brzegu Wisły z zamiarem przejścia na południowy jej brzeg.

Czołowe patrolujące jednostki zmotoryzowane nieprzyjaciela, 8 września weszły od strony rogatek dobrzyńskich do Płocka, liczebność wroga na północnym brzegu wzrastała, ponieważ dzień wcześniej, mosty zostały zniszczone.
Zaczęli od zastraszania ludności miasta, panowie niemieccy i władcy, na wieży ratusza zatknęli flagę nazistowską, a na balkonie umieścili karabin maszynowy, schwytali zakładników lokując ich w Hotelu Angielskim i w kaplicy Gimnazjum im. Marszałka Stanisława Małachowskiego.

By nie dopuścić do przeprawy Wehrmachtu na południowy brzeg Wisły, od Popłacina przez Radziwie do Dobrzykowa, zajmowały stanowiska obronne oddziały 19 Pułku Piechoty im. Obrońców Lwowa, wchodzące w skład Armii 'Pomorze'. Przejście Niemców przez Wisłę zagrażało rozpoczynającej się akcji zaczepnej generała Kutrzeby nad Bzurą. Kiedy już wiadome stało się, że Armia „Poznań' i Armia „Pomorze' w rejonie Bzury z powodzeniem bije wroga, czyniąc straty szeregach niemieckich, plan dowództwa niemieckiego zmierzał do zepchnięcia obu polskich armii w dolny bieg Bzury, zamknięcia w kotle i dokonania likwidacji.

Podczas patrolowania Wisły, 11 września następują pierwsze potyczki bojowe z Niemcami.
12 Września Niemcy przekraczyli Wisłę pod Tokarami, a 13 września forsują Wisłę. Walki o przeprawę w Płocku i w okolicach były zacięte i krwawe, trwały kilka dni, zwłaszcza na odcinku Tokary-Rąbież-Dobrzyków. Odcinek ten był najsilniej atakowany przez Niemców wspieranych ogniem artylerii i nalotami bombowymi samolotów luftwaffe na pozycje polskie. Tam trwał kilkudniowy opór i spoczywał cały ciężar walki. Działania osłonowe bitwy nad Bzurą, które rozwinęły się pod Płockiem, miały kluczowe znaczenie dla polskiej akcji zaczepnej nad Bzurą. Bohaterski opór żołnierzy 19 pułku piechoty został złamany, a pułk zmuszony do odwrotu. Niemcy sforsowali Wisłę, zajęli pozycje pod Dobrzykowem i Ciechomicami, tu rozpoczęli ostrzał artyleryjski na Gąbin z udziałem samolotów bombardujących. Rozwścieczeni dopuszczali się mordu na ludności cywilnej. Dowództwo polskie wszelkimi siłami dążyło do wypchnięcia wroga na północny brzeg Wisły.

14 Września wywiązały się gwałtowne walki, szczególnie zacięte o las Łącki i folwark Góry. 24 Pułk Piechoty ppłk dypl. Juliana Grudzińskiego zaatakował około godziny 14 po południu, 8 niemiecki pułk piechoty. Walka trwała do wieczora. Niektóre oddziały niemieckie zostały okrążone, ale żadna ze stron nie osiągnęła rozstrzygnięcia. W nocy z 14 na 15 września oddziały podległe gen. Michałowi Karaszewiczowi-Tokarzewskiemu starały się zlikwidować przyczółek pod Płockiem. Późnym wieczorem dowódca 15 DP pod Gąbinem skierował oddziały do natarcia w kierunku Dobrzykowa. Bez dostatecznego wsparcia artylerii w chaotycznej walce uległy kontratakowi i wycofały się na podstawy wyjściowe. Dowódca 27 Dywizji Piechoty, płk dypl. Gwidon Kawiński ponownie rzucił do natarcia z rejonu Łącka, pułki; 24 i 19. Po ciężkim boju, nad ranem wyparto Niemców z lasu, ale przyczółka nie zniszczono.

Następnie kontynuowano natarcie w kierunku Radziwia, przed południem bataliony 24 pp opanowały rejon Dzierzązna, Góry, a 19 pp opanował – Góry – Budy Ciechomickie. 15 Września oddziały polskie stoczyły najcięższą walkę o Radziwie. Wsparte dobrze przygotowanym ogniem artylerii, zepchnęły Niemców na ulice Radziwia. Silny ogień nieprzyjaciela od czoła i kontratak 8.pp z lewej flanki zmusił pułki do wycofania się na skraj lasów łąckich. W nocy oddziały odeszły na pozycję Wola Łącka – Zdwórz – Zofiówka. Zmęczone i wykrwawione trzydniową nieprzerwaną walką poniosły znaczne straty. 19 Pułk Piechoty, który nieprzerwanie od początku uczestniczył w walkach, został zdziesiątkowany, liczebność pułku zmalała do wartości jednego batalionu. Coraz bardziej odczuwalny brak środków medycznych i bojowych oraz trudności w zaopatrzeniu żywności, utrudniał organizację zadań bojowych. Żołnierze byli wykrwawieni i wyczerpani. Rozkaz Gen. Kutrzeby odwołał 15 Dywizję Piechoty ze składu Grupy Operacyjnej generała Tokarzewskiego i wyznaczył inne zadanie, szansa zlikwidowania przyczółka stała się mało realna.

Polskie kontrnatarcie pod Płockiem nie zakończyło się pełnym sukcesem, jednak zdecydowanie uniemożliwiło 3 dywizji niemieckiej rozwinięcie operacji bojowej i odegrało znaczącą rolę osłonową pierwszej i drugiej fazy akcji zaczepnej generała Kutrzeby. Można sobie wyobrazić fatalne w skutkach następstwa nad Bzurą, gdyby nie było polskich działań osłonowych pod Płockiem.

Oprac. Jan Janicki na podstawie źródła;
„Dzieje Płocka' - Wyd.TNP-Towarzystwo Naukowe Płockie
„Największa Bitwa Września', Tadeusz Jurga, Wyd.- MON
Bitwa nad Bzurą ' - Tadeusz Jurga, Wyd. MON
www.bzura39.pl





 


 

5
Oceń (2 głosów)

 

 

1939 - Obrona okolic Płocka w czasie bitwy nad Bzurą - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł