15 sierpnia w Muzeum Wojska Polskiego

/ 197 zdjęć


W drugiej części mojego Święta Wojska Polskiego odwiedziłem Muzeum Wojska Polskiego. Odbył się tu piknik pod hasłem „Wierni Polsce” (w ramach uroczystości organizowanych przez resort obrony narodowej Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej i Muzeum Wojska Polskiego) Nie było zapowiedzi zwiedzania pojazdów ani dioram grup rekonstrukcyjnych co zapewne przełożył się na frekwencję, lecz nie samym prochem żołnierz żyje.

Ciekawą sprawą wydała mi się tematyka kulinarna.

Miały być poruszone takie tematy:

Jak brzmiał przepis na grochówkę z 1682 roku?

Jaką kawę lubił pijać król Jan III Sobieski?

Co Napoleon sądził o polskich kiszonych ogórkach?

Na jaką bitwę potrzebne było tyle zaopatrzenia, że wozy postawione w rzędzie łącznie zajmowały 84 kilometry?

Miało też być zaprezentowane nowe wydawnictwo WCEO z książką pt. „Kotły i menażki – żołnierskie smaki wczoraj i dziś.”

No niestety tu też zabrakło ramówki godzinowej (w każdym razie nie znalazłem żadnej informacji w muzeum czy necie) i wszystko żyło własnym życiem.

Jedynie załapałem się na krótkie opowiadanie st. szer. Piotra Marcińczyka członka reprezentacji kucharzy Wojska Polskiego, który podał przepis na pyszną grochówkę wojskową. Właśnie zajadałem się ową strawą, gdyż tym razem bez problemu tj. wielkiej kolejki, która zawsze bywa, można było otrzymać ją do degustacji (nie będę ukrywał, że po zwiedzaniu wystaw skusiłem się na drugą porcję).

Jak już wspomniałem, udałem się na oglądanie wystaw, czyli „Kotły i menażki” - przygotowaną przez Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej (szkoda, że ustawiona na trawniku a ja człowiek szanujący przyrodę robiłem fotki z chodnika, więc są pod sporym kątem), „Wojsko od kuchni” - eksponaty ze zbiorów MWP (trochę mało eksponatów - czyżby większość przygotowana do przenosin?), wystawa „Święto Wojska Polskiego” (tu zdjęcia robione ukośnie ze względu na walkę z odbijającym się światłem), „Służyli Niepodległej. Wojsko Polskie 1918-1939. Nowe zabytki” – wystawa czasowa. Zajrzałem jeszcze na wystawę broni orientalnej – wystawa czasowa i na ekspozycję stałą, lecz tę już znając „przeleciałem” pobieżnie.

I jeszcze park plenerowy. Ekspozycja armat odnawiana jest przez Fundację Pro Militaris, pojazdy na pierwszym planie, czyli przed wejściem są w dobrym stanie, lecz te dalej ustawione są w kiepskim. W środku uszkodzonego działa samobieżnego Jagdpanzer 38 (t) „Hetzer” zaczęły już rosnąć roślinki. Kurcze czy tu nikt nie zagląda?

Zapraszam na fotorelację z imprezy i wystaw.

 


 

5
Oceń (2 głosów)

 

 

15 sierpnia w Muzeum Wojska Polskiego - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł