11.11.11 - Konferencja prasowa rekonstruktorów w sejmie

/ 27 komentarzy

Zapraszamy do obejrzenia zapisu konferencji prasowej przedstawicieli grup rekonstrukcji historycznej w Sejmie Rzeczypospolitej, w dniu 14 listopada 2011 roku. Poświęciliśmy ją wydarzeniom z 11 listopada 2011 roku i mamy nadzieję, że udało nam się wyjaśnić wszystkie nurtujące dziennikarzy pytania. W konferencji wziął udział Arkadiusz Czartoryski, Jan Nałęcz i Paweł Rozdżestwieński. Relacja - Leszek Giziński.









A defilada wyglądała tak:


 


 

5
Oceń (23 głosów)

 

 

11.11.11 - Konferencja prasowa rekonstruktorów w sejmie - opinie i komentarze

radioradio
0
 BRAWO. (2011-11-15 00:00)
przemyslafprzemyslaf
0
Bardzo dobre wystąpienie. Popieram całym sercem!
(2011-11-15 00:00)
FaZaFaZa
0
O swoje trzeba walczyć. Dobre wystąpienie.
(2011-11-15 00:00)
bohunartbohunart
0
Co do marszu: pięknie wszyscy się prezentowali. Oby w przyszłym roku marsz wypadł piękniej i dopisały Leguny - bo tych niestety zabrakło.
(2011-11-15 00:00)
WrotyczWrotycz
0
Jestem zadowolony i dumny z konferencji jaką zorganizowali rekonstruktorzy. Popieram w zupełności Pawle twoje zdanie.

Paweł twoja wypowiedz była nawet w programie, Szkło-kontaktowe TVN24.  :)
(2011-11-15 00:00)
michalmiazgamichalmiazga
0
Dobra robota. Dobrze, że tyle razy podkreślano apolityczność rekonstruktorów, bo jak ktoś nam przyklei polityczną łatkę to będzie słabo.  
(2011-11-15 00:00)
modelarzmodelarz
0
Wreszcie głos ze strony rekonstruktorów, popieram. (2011-11-15 00:00)
Stary KojotStary Kojot
0
Brawo, brawo!!! (2011-11-15 00:00)
formoza58formoza58
0
Brawo,brawo,brawo...Oby za rok nie było takiej potrzeby. (2011-11-15 00:00)
nietoperznietoperz
0
Bardzo dobre wystąpienie! Mam nadzieję koledzy mówili głosem nas wszystkich !
(2011-11-15 00:00)
Seb@stiAn[email protected]
0
Dobra i konkretna przemowa (2011-11-15 00:00)
pasm1pasm1
0
Bardzo dobre wystąpienie. Popieram i uważam , że tak sytuacja jak w tym roku jest nie dopuszczalna .                                                                                                              Pozdrawiam.
(2011-11-15 00:00)
dabwoj1dabwoj1
0
Świetne wystąpienia. Oby jak największa część społeczeństwa dowiedziała się od rekonstruktorów o prawdziwości zajść o hańbiącym czynie i pełnej godności postawie. Wielki szacunek dla Was Panowie.
(2011-11-15 00:00)
StadlerStadler
0
+ :)
(2011-11-15 00:00)
FudexFilmFudexFilm
0
Brawo! Tak trzymać Panowie. Edukować, a nie dzielić. (2011-11-15 00:00)
bscmbscm
0
well done. (2011-11-15 00:00)
GromekGromek
0
10 / 10. (2011-11-15 00:00)
BerlinBerlin
0

Kilka nieścisłosci w wypowiedz pana posła sie wkradlo min. o zrzeszaniu na portalu wszystkich grup rekonstrukcyjnych , co jest nie prawdą.

No i te przechwałki  odznaczeniach... reszta wypowiedzi jak najbardziej OK !. Ten opalony kolo z pierwszego rzedu wygl;ad tak jakby został na to spotaknaie wysłany za karę  :)

(2011-11-15 00:00)
RedakcjaRedakcja
0
Dobroni.pl oczywiście nie zrzesza nikogo, tylko udostępnia każdej z grup możliwość wypowiadania się, z której to możliwości grupy korzystają albo nie korzystają. Nie oznacza to jednak żadnej czapki, namiestnictwa albo władzy nadrzędnej. Naszym celem jest tylko, a może aż tylko rzetelne informowanie i wymiana informacji. (2011-11-15 00:00)
dardadarda
0
Może rzeczywiście kolega "Olo" powinien użyć sformułowania  "członków wszystkich liczących się" ;-)

Te "przechwałki" miały głęboki sens bo podkreślały, że GRH nie są uczestnikami bieżącej "nawalanki" politycznej, i że ich działalność potrafi łączyć ludzi o różnych poglądach, oraz że jest doceniana.

W ogóle to udane wystąpienia. W wyniku zdarzenia z Nowego Światu pojawiało się ryzyko wytworzenia wśród "dziennikarzy" stereotypu: rekonstruktor = opluty przez Niemców gość w dziwnym ubranku. Udało się chyba temu zapobiec i wyjaśnić, że rekonstruktor to ktoś więcej. Że owszem, honoru munduru będzie zawsze bronił, ale nie jest histerykiem a historykiem, i że czegoś się można od niego nauczyć.
Może w paru głowach coś z tego zostanie?
(2011-11-15 00:00)
BerlinBerlin
0

Darda dobrze iz oko pusciłeś przy tych liczących się, bo bym pomyslał co innego.

Co do przechwałek, każdy liczące się stacja, gazeta czy inne media, powinny wiedziec ze byle grupki rekonstrukcyjne ne są zapraszane na defilade a co wiecej grupy te są wybierane posród wielu by dac przykład czy też nie przyniesc wstydu.

Zreszta pismki szukaja afery , gorącego tematu nizli jego zrozumienia... "dobra wiadomośc to zła wiadomość" jak mówia w swoim towarzystwie.

(2011-11-16 00:00)
bscmbscm
0
11listopada.org pod kłamliwymi sztandarami, czyli próba zrzucenia winy na rekonstruktorów i dziennikarzy:

“Niemcy mnie biją”- kampania kłamstw neofaszystów, dziennikarzy i prawicowych celebrytów.
utworzona przez użytkownika 11listopada.org w dniu 16 listopada 2011 o 01:12


Jesteśmy obecnie świadkami zadziwiającego procesu. Procesu, który w

idealny sposób pokazuje, że wystarczy powtórzyć dowolną informację

wystarczającą ilość razy, by stała się ona prawdą. Takiej prawdy nie

obowiązują prawa logiki, racjonalny osąd, nie obowiązują jej też fakty.

Bo jeśli się z nią nie zgadzają, tym gorzej dla nich.

 

W momencie opublikowania informacji o wsparciu udzielonym Porozumieniu

11 listopada przez antyfaszystki i antyfaszystów z Niemiec stało się coś

dziwnego: raptownie wezbrała fala opartych na resentymentach

historycznych wypowiedzi, które można podsumować pytaniem “Jak to Niemcy

blokują Polaków w Warszawie?”. W duchu tego ksenofobicznego dyskursu,

“bojówki niemieckie”, które składają się z tego samego typu ludzi,

którzy kiedyś tworzyli aparat hitlerowskich zbrodni, przyjeżdżają do

Warszawy robić zadymy i bić polskich patriotów. „Niemiec” jako

„odwieczny wróg narodu polskiego” jest jak widać wciąż żywym obrazem w

głowach Polaków. Atmosfera nagonki ogarnęła wszystkich, niezależnie od

ukierunkowania. Obraz zamaskowanego Niemca, który pokonuje setki

kilometrów by bić patriotów osadził się w świadomości, wszyscy z obawą,

ale też iście polskim hartem ducha („Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz

i marszu nam blokował!”) czekali na 11 listopada.

 

Mit nr 1 – Pobito patriotę z polską flagą

 

Obawy te znalazły swoje ujście wcześnie, bo już w okolicach godziny 12,

kilkanaście minut po przyjeździe „niemieckich najeźdźców” do miasta.

Pojawiła się informacja: „Polak pobity na Nowym Świecie!”. Sprawcy?

Oczywiście, „Niemcy”. Kilka dni później we łzawym reportażu pan Rafał

Gołuch, polski patriota, pokazuje zakrwawiony szalik Polski i opowiada w

szczegółach o bandyckim ataku Niemców, którzy są według niego

„historycznym wrogiem Polaków”. Piękna ludzka historia, która nadaję

twarz anonimowej ofierze germańskiej przemocy. Pan Rafał zapomina

opowiedzieć jednak o kilku ważnych rzeczach, które pozwoliłyby go lepiej

poznać, oraz w jeszcze większym stopniu się z nim utożsamiać. Nie mówi o

swojej pasji dziennikarskiej, być może ze skromności, być może z innego

powodu. Jest on twórcą poczytnego bloga pt. „Ostatnia Kohorta” (który

dziwnym trafem zniknął z internetu po wyemitowaniu materiału), na którym

robi między innymi reklamę popularnej wśród skrajnej prawicy stronie

Redwatch, na której publikowane są „twarze zdrajców rasy” - czyt.

aktywistów i aktywistek antyfaszystowskich, gejowskich, feministycznych.

Swój artykuł „Goły” konkluduje stwierdzeniem, iż „Gdy spotkam

kogokolwiek, kto nie uszanuje Polskiego Święta, pierwszy podniosę na

niego rękę”. Dodatkowo Pan Rafał prowadzi działalność społeczną,

sprzedając na stadionie Bałtyku Gdynia flagi z wizerunkiem „żołnierza Ku

Klux Klanu z karabinem broniącego białej dumy Bałtyku”. Czy Pan Rafał

wraz z kolegami przypadkiem znalazł się na Nowym Świecie w tym samym

miejscu, w którym przechodzili niemieccy aktywiści i aktywistki? A jeśli

tak, to skąd wziął się tam dziennikarz Nowego Ekranu, sumiennie

monitorujący całe wydarzenie? Ze zdjęć i relacji świadków wynika, że to

właśnie Pan Rafał najpierw werbalnie, a potem czynem (realizując to, co

parę dni wcześniej obiecał na swojej stronie internetowej) sprowokował

całe wydarzenie, które skończyło się jego rozmową z ekipą telewizyjną

Gazety Polskiej w szpitalu. Nazywajmy rzeczy po imieniu: znany w

środowisku neofaszysta sprowokował kilka osób na Nowym Świecie,

ucierpiał na własne życzenie. Czy były to osoby z Niemiec tak naprawdę

nie wiadomo, bo żadna z zatrzymanych osób nie usłyszała zarzutów o

pobicie lub udział w bójce.

 

Mit nr 2 – Zaatakowano grupę rekonstrukcyjną

 

Efektem kreowania prawdy kosztem faktów jest również zajście z grupą

rekonstrukcyjną, która rzekomo miała zostać zaatakowana przez „Niemców”

na Nowym Świecie. Na dobrą sprawę wystarczy spojrzeć na zdjęcia z całego

wydarzenia, by zobaczyć, że z kolumny mijającej pochód osób z Niemiec

odłączają się dwie osoby. Na kolejnym zdjęciu widać, że właśnie te osoby

wspólnie okładają kolbami karabinów jedną osobę ubraną na czarno. Osoba

ta musiała wykazać się nie lada odwagą by samodzielnie zaatakować dwie

uzbrojone osoby. Co więcej według świadków przed atakiem członkowie

grupy rekonstrukcyjnej mieli krzyczeć „Szwaby won z Polski!”. Co do

oplucia munduru, a raczej splunięcia w jego stronę, bo taka jest

ostateczna wersja osób z grupy rekonstrukcyjnej, to na pewno nie jest

istotne w tym, kto to zrobił. Jaka byłaby różnica, jeśli zrobiłby to

Polak, Australijczyk czy Peruwiańczyk? Cała ta sytuacja napędzana jest

przez klimat nagonki na grupy z Niemiec i winę za nią powinny ponieść

osoby czynnie biorący udział w podsycaniu nastrojów antyniemieckich i

ksenofobicznych. W obliczu tego wszystkiego ciekawym faktem wydaje się

też to, że osoba bijąca kolbą karabinu drugą osobę (rzekomo ex

definitione gotową do przemocy) wybierała się na Marsz Niepodległości.

 

Mit nr 3 – Niemieccy zadymiarze mieli przy sobie niebezpieczne narzędzia

 

Wczoraj Polskę obiegły zdjęcia przedmiotów zabezpieczonych przez policję

w kawiarni „Nowy Wspaniały Świat”, w której schroniły się osoby z

Niemiec. Są to przedmioty takie jak: flagi, kilka puszek z gazem

pieprzowym, scyzoryk, styropianowe tarcze, kastet, czapki, megafon.

Przedmioty te zostały okrzyknięte dowodami na to, że osoby te

rzeczywiście przyjechały robić zadymę. Jest to teza bardzo ważka, jeśli

się nad nią chwilę nad tym zastanowić. No bo jeśli posiadanie przy sobie

scyzoryka jest dowodem na gotowość do fizycznej agresji, to za

zadymiarza powinien zostać uznany mój dziadek, który ze scyzorykiem

identycznym jak na zdjęciu nie rozstaje się niemal nigdy. Używa go do

różnych czynności od cięcia chleba po odskrobywanie rdzy z samochodu.

Według mojej najlepszej wiedzy nikogo jeszcze nim nie skrzywdził, może

oprócz siebie samego. Polskie ulice są jednak pełne osób gotowych do

przemocy: to tysiące kobiet i mężczyzn poruszających się na co dzień z

gazem pieprzowym w kieszeni lub torebce. Większość z nich pewnie nigdy

go nie użyła, część być może w obronie własnej. Najwidoczniej od wczoraj

muszą uważać, bo mogą zostać nazwani bojówkarzami. Słowa oczywiście mają

wielką siłę rażenia, ale wydawało mi się zawsze, że jednak w Polsce

można z nich korzystać bezkarnie. Zresztą więcej krzywdy czynią zapewne

artykuły red. Ziemkiewicza niż hasła wykrzykiwane przez tubę. Co do

styropianowych tarcz, służących do obrony przez ciskanymi przez

neofaszystów kamieniami – policja nie zdawała się mieć problemów z nimi

na miejscu blokad, dlaczego zatem nagle urosły do rangi niebezpiecznego

narzędzia? Naprawdę trudno zrozumieć tę pokrętną logikę. Jedynym

budzącym wątpliwość przedmiotem jest kastet, którego inne zastosowanie

rzeczywiście trudno sobie wyobrazić. Jest to jednak jeden kastet na ok.

100 osób, czyli patrząc na to matematycznie ok 1% osób miał przy sobie

niebezpieczne przedmioty. Czy to wystarczy, by całą grupę nazwać bojówką

nastawioną na konfrontację? Dodatkowo informacje rozchodzą się szybko,

nawet zagranicą ludzie wiedzą o przemocy ze strony neofaszystów w

Polsce, wiedzą o 39 ofiarach śmiertelnych ataków skrajnej prawicy,

wiedzą o trwającej u nas w kraju nagonce na „Niemców”, wiedzą o tym, że

pewne grupy, które objawiły się na pl. Konstytucji, starały się ich

spotkać. Czy wobec tego może dziwić kogoś fakt, że ktoś boi się o swoje

życie i stara się choć trochę zwiększyć swoje szanse? Czy jest to

naprawdę aż tak nieracjonalne?

 

Mit nr 4 – To „Niemcy” są winni zamieszek

 

Jest to mit tak absurdalny i nielogiczny, że nawet szkoda słów, by go

dekonstruować. Osoby z Niemiec zostały zatrzymane o godzinie 12,

zamieszki zaczęły się ok. 15 i zostały wywołane przez uczestników Marszu

Niepodległości, sympatyków ONR i Młodzieży Wszechpolskiej. Na Nowym

Świecie nie było żadnych walk z policją, wszystkie osoby tam zatrzymane

zostały zwolnione z aresztu albo bez zarzutów, albo też z zarzutami z

kodeksu wykroczeń (zakłócanie porządku publicznego). Żadnej z osób

zatrzymanych na Nowym Świecie nie został postawiony zarzut czynnej

napaści na funkcjonariusza – w przeciwieństwie do kilku uczestników

Marszu Niepodległości. Co więcej wszyscy świadkowie zgodnie przyznają,

że grupa Niemców nie stawiała żadnego oporu przy zatrzymaniu. Nie

stanowili oni zagrożenia dla mieszkańców i nie spowodowali strat

materialnych zarówno przed jak i w lokalu Krytyki Politycznej, do

którego zostali zagnani przez policję i który później spokojnie

opuścili. Potwierdził to również Rzecznik Komendy Głównej Policji

Mariusz Sokołowski. Zatem nasuwa się wniosek, że do zatrzymań doszło w

skutek nadgorliwości policji, a nie wskutek popełnienia przestępstwa. W

obliczu tego tworzenie jakiejkolwiek symetrii pomiędzy wydarzeniami na

pl. Konstytucji i na Nowym Świecie jest zupełnie nieuzasadnione. Grupowe

aresztowanie na Nowym Świecie było wynikiem wielotygodniowej nagonki na

grupy z Niemiec, która przedstawiła ich jako gotowych do przemocy

zadymiarzy, którzy „gdy trafił się tylko pretekst” jak pisze Piotr

Machajski, zostali zatrzymani. I to właśnie ten ksenofobiczny klimat,

podsycany w szczególności przez organizatorów Marszu Niepodległości,

należy winić za wydarzenia na Nowym Świecie. Nie „Niemców”, nie

„bolszewicko-komunistyczno-lewackich politruków z Porozumienia 11

listopada”, a właśnie ich – ONR i Młodzież Wszechpolską.


link:http://www.facebook.com/notes/11listopadaorg/niemcy-mnie-bij%C4%85-kampania-k%C5%82amstw-neofaszyst%C3%B3w-dziennikarzy-i-prawicowych-celebr/238725856192108


Jak widać ten destrukcyjny w społeczeństwie element, wiążący ze sobą wszystkie możliwe zepsucia od antyklerykałów, przez homoseksualistów i ludzi pozbawionych jakiejkolwiek etyki ma jeszcze czelność rozsiewać kłamstwa.. (2011-11-16 00:00)
GrenadierGrenadier
0
Wiadomo, że stalinięta maja monopol na prawdę i będą ja powtarzać do znudzenia wiedzieni wiadomym cytatem. Chciałem tylko pogratulować Pawłowi błyskotliwego odniesienia się do lewicowości wydarzeń z listopada 1918 roku.  (2011-11-16 00:00)
Mario33Mario33
0

Taaa. Wszyscy wiedzą, że prawicowcy z GRH rozpętali zadymę, że zrekonstruować rozbrojenie Niemców na ulicach Warszawy w 1918... Taka gra Panowie ...

http://cia.media.pl/rekonstruktorzy_szykowali_sie_do_prowokowania_i_atakowania_antyfaszystow_czyli_rozbroj_sobie_niemca_gra_rekonstrukcyjna

Ruch anarchistyczny ani mnie ziębi ani grzeje. Nie poświęcam mu czasu więcej niż na zeszłoroczny śnieg. Natomiast sławetnym zzaproszeniem 'aktywistów niemieckich' strzelili sobie takiego samobója, że żaden słowotok tego nie przykryje. Nawet Wyborcza stara się milczeć w temacie, bo tam wiedzą, że dla Polaków Niemiec plujący na polski mundur to się ostatnio zdarzyło w 1944... Tak mimowolnie jak młotkiem w stopę (własną)... lol

(2011-11-16 00:00)
Leo553Leo553
0

To dobrze ,że są ludzie , którzy mówią prawdę . Dziękuję !

ppor. Leszek Andrzej Mroczkowski

IV Kom. WiN..

(2011-11-17 00:00)
RedakcjaRedakcja
0
formoza58formoza58
0
Minęło lat, ale miło powspominać tą " mobilizację" ;-) (2019-03-15 12:09)

skomentuj ten artykuł