100 lecie ataków gazowych - Sochaczew 2015

/ 4 komentarzy / 5 zdjęć


Przekazujemy  komunikat organizacyjny dotyczący rekonstrukcji historycznej Bzura – Rawka 1915 organizowanej w dniu 31 maja 2015 roku.

Region Sochaczewa i Bolimowa jest bardzo bogaty historycznie, a wydarzenia z okresu I Wojny Światowej odcisnęły na nim głębokie piętno. Świadczą o tym chociażby liczne cmentarze niemieckie i rosyjskie, widoczne jeszcze okopy, transzeje i ziemianki oraz inne pamiątki materialne. W miejscowym społeczeństwie cały czas żywa jest pamięć o tamtych wydarzeniach mimo, że upłynęło tyle czasu. Na rynku w Bolimowie cały czas wisi dzwon strażacki wykonany z butli po chlorze.

W obu armiach walczyło wielu Polaków. Nie ominęła ich tragedia tych wszystkich Rodaków, którzy w czasie I Wojny Światowej zmuszeni zostali do służby w szeregach zaborczych armii i bratobójczej walki. Podczas wielomiesięcznych walk żołnierze obu walczących stron wychodząc z okopów po wodę krzyczeli po polsku, żeby do nich nie strzelać. Kronikarz tamtych czasów tak opisywał Boże Narodzenie w 1914 roku w okopach nad Bzurą i Rawką: 'O Gwiazdka! (...) Bóg się rodzi! Przełamali się struclą białą polskie wojaki, wzięli się do śledzia, zakąsili razowym chlebem, potem podzielono pierniki i orzechy, dopiero potem Piotrek Sadzon, (...) zanucił wzruszony:
- Bóg się rodzi...
I o dziwo! Po chwili od okopów wrażych chór silnych głosów podchwycił słowa pieśni i oba okopy rozbrzmiewały pieśnią prastarą...
- A słowo ciałem się stało i mieszkało między nami!'
Do 9. Armii przez pewien czas przynależał niemiecki XVII Korpus, którego żołnierze rekrutowali się z Pomorza. W jednostkach Landwehry służyli żołnierze ze Śląska i Poznańskiego (np. dywizja Bredowa), a oficerem ordynansowym w sztabie 9. Armii był polski ziemianin Bohdan Hutten-Czapski.

W bitwie pod Bolimowem odnajdujemy relacje o bratobójczych starciach „Mazurów” czyli Polaków: „Wdarli się! Mimo okropnego ognia z ciężkich dział, mimo morderczej akcji licznych kartaczownic, mimo ulewy kul karabinowych pułk dywizji sybiraków minął zapory z drutu kolczastego, okrążył wilcze doły, jakby wiedział z góry, gdzie one nań czyhają. Szarpani granatami ręcznymi, rażeni z karabinów, wśród okrzyków „hurra”, żołnierze zbliżyli się wreszcie do okopów niemieckich i wdarli się w nie szeroką, rozlewną falą. Powstał bój na bagnety. Niemcy, wsparci przez nadbiegłe rezerwy, usunęli się z okopu, ale tuż, tuż za nim stanęli zwarta masą, najeżywszy front ostrzami swych ciężkich, płytkich, jak noże, a jak mieczyki długich i ostrych bagnetów.
- Urra! Urra! Jezus, Maria!! – krzyknęli sybiracy, gramoląc się z okopów.
- Herr Jesus! Gott mit uns! Vorvarts! – odpowiedzieli grzmiąco Niemcy, a tu i ówdzie w ich, zarówno jak i w rosyjskich szeregach ozwało się dobitnie:
- Bij, psiakrew!
To mazury w „pikelhaubach” i mazury w „papachach” zagrzewali jedni drugich do tem tęższego natarcia.

Także po stronie rosyjskiej nie brakowało polskich rekrutów i oficerów. Wśród tych ostatnich można wymienić choćby carskiego pułkownika Józefa Dowbora-Muśnickiego czy Gustawa Paszkiewicza, późniejszego generała Wojska Polskiego i uczestnika kampanii wrześniowej 1939 roku: „Po łódzkiej epopei – pisał w swoich wspomnieniach gen. Józef Dowbor-Muśnicki – mianowano mnie dowódcą 14 pułku strzelców syberyjskich. Szczątki tego pułku odnalazłem koło wsi Bartniki, gdzieś na południe od Bolimowa. Objąłem dowództwo nad 3 oficerami i 400 żołnierzami; reszta tj. przeszło 50 oficerów i 4 tysiące żołnierzy, poległa w bitwie pod Warszawą i Łodzią. O szybkim uzupełnieniu luk, szczególniej w kadrach oficerskich, mowy być nie mogło. Co do żołnierzy, to dopiero po długim oczekiwaniu przysłano część uzupełnień, coś około tysiąca żołnierzy. Oficerów kazano sobie samemu „nafabrykować”, przedstawiając do awansu najlepszych z pośród ocalałych podoficerów. Między nimi
znalazło się sześciu odpowiednich i wolontariusz Gustaw Paszkiewicz, dobrze dziś znany w Polsce. Na Rawce pułk zajął odcinek na południe od Bolimowa. Dodano mi trzy baterie z zastrzeżeniem, że nie mam prawa użyć więcej niż trzy pociski na armatę, inaczej grożono oddaniem pod sąd. (…) Cóż miałem robić? Zakopywałem się w ziemię i byłem świadkiem, jak pop codziennie grzebał po kilkadziesiąt trupów.”

Wstrząsające relacje z bojowego użycia chloru na polu bitwy nad Rawką, przedstawili prości mieszkańcy okolicznych wsi, którzy musieli grzebać zatrutych żołnierzy. W przekazach tych widać, jak dużą ilość umierających stanowili Polacy: „W czasie pierwszej wojny światowej to był tu stały front. Trwał 9 miesięcy. I tutaj na tym terenie Niemcy po raz pierwszy puścili gaz chlor. Ustawione były butle w okopach i za pomyślnym wiatrem ten gaz ciągnął. I tutaj wytruto masę żołnierzy rosyjskich, ale powiedziałbym, że nie rosyjskich, bo w większości byli toPolacy tak po stronie Niemców, jak i po stronie Rosji”. „Żołnierzy zatrutych to widziałem jak … jeden przy drugim. Ratowaliśmy ich. Jak który jeszcze mógł jeszcze to krzyczał RATUNKU!. Jak nie mógł, a tylko oddychał, aż z krwią, taki już się nie wyleczył. Dopóki trwał front to zakopywaliśmy ich tam gdzie kto leżał (…)”
Pomimo upływu prawie 100 lat od toczonych nad Bzurą i Rawką walk na wielkim polu bitwy pozostało jeszcze wiele śladów przeszłości. Uważny obserwator dostrzeże w okolicach Sochaczewa wiele interesujących miejsc. Zarówno lasy bolimowskie, jak i młodzieszyńskie, a także las Gawłowski koło Sochaczewa zachowały - dziś już zarośnięte - linie okopów, które układają się w skomplikowany bitewny system pozycji obronnych: rowów dobiegowych, polowych magazynów i ziemianek.

Na terenie gdzie toczyła się bitwa znajduje się kilkadziesiąt cmentarzy wojennych, zarówno z walk toczonych w czasie wojny manewrowej w okresie września-grudnia 1914 (Iłów, Uderz), jak i walk pozycyjnych, spośród których wyróżnia się swoim niezwykłym pięknem mauzoleum w Złotej, kamiennym mauzoleum w kształcie szańca w Huminie i zbudowanym na planie koła mauzoleum w Joachimowie– Mogiłach, w którym pochowano również żołnierzy niemieckich z II Wojny Światowej.

W Sochaczewie, zmiecionym ogniem dwóch wojen, pozostało niewiele śladów toczonych tu walk. Kaplica prawosławna na cmentarzu przy ulicy Traugutta jest jedyną pozostałością po kwaterze rosyjskiej i zniszczonej w latach 60. zbiorowej mogile poległych żołnierzy.

W Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie (pl. Kościuszki 2) można zobaczyć wystawę artefaktów podniesionych z pobojowisk Wielkiej Wojny, zdjęć i map. Przy muzeum działa też grupa rekonstrukcji historycznej występująca w mundurach 36 „gazowego” pułku saperów.

Sochaczewskie muzeum i wolontariusze skupieni wokół tej placówki, od ponad 20 lat, remontują i dokumentują miejsca spoczynku na terenie gdzie toczyła się bitwa, a poszczególne gminy, wspierając te działania, starają się przywrócić dawną świetność cmentarzom wojennym.

Od 2006 roku, w okolicach Sochaczewa odbywają się rekonstrukcje historyczne, które gromadzą dziesiątki rekonstruktorów w mundurach armii rosyjskiej i niemieckiej, odtwarzających nad współczesną Rawką i Bzury sceny z toczonej tu krwawej bitwy. I znów, tak jak wtedy, słychać komendy w języku rosyjskim i niemieckim oraz polskim, czeskim, litewskim czy węgierskim – bo o walkach z roku 1914 i 1915 roku pamiętają rekonstruktorzy z wielu krajów.




Dla celów ubezpieczenia oraz określenia ilości przyjeżdżających osób prosimy o nadesłanie do dnia 31.03.2015 r. na adres [email protected] listy wg. następującego schematu:
- pełna nazwa grupy (prosimy o załączenie logo, zdjęcia grupy i informacji o grupie – 2000 znaków i ewentualnie tego co grupa przedstawi na dioramie lub pokazach podczas imprezy) do wykorzystania w gazetce bitewnej opublikowanej w dwutygodniku esochaczew.pl i na stronie internetowej. Bardzo prosimy o dotrzymanie terminu.
- listy uczestników: imię, nazwisko, nr PESEL lub nr paszportu i rozmiar koszulki XL lub XXL
- ilości broni strzelającej i ich numery.
- rodzaj i ilość broni zespołowej: karabinów maszynowych, moździerzy.
- ilość broni potrzebnej dla grupy.


Wymagania mundurowe:
Strona pruska – mundury z okresu walk 1914-1915, dopuszczalne są pokrowce na pikielhauby z numerami.
Strona rosyjska – mundury polowe (pagony polowe), wyposażenie polowe.
Strona austryjacka – mundury artyleryjskie.

Bardzo prosimy aby każda grupa przygotowała prezentację co najmniej 1 sylwetki z czasów Wielkiej Wojny 1914-1918 celem zaprezentowania publiczności galerii postaci. Szczególnie prosimy o sylwetki z okresu 1916 – 1918 i Frontu Zachodniego.

 


 

Informacje dodatkowe

  • Data: 
    2015-05-31
  • Organizator: 
    Fundacja Polonia Militaris, Fundacja Wojskowości Polskiej

4.4
Oceń (16 głosów)

 

Lokalizacja


 

100 lecie ataków gazowych - Sochaczew 2015 - opinie i komentarze

bykfernandobykfernando
0
Niestety przesunięcie terminu rekonstrukcji spowodowało zazębienie się terminów i 14PSS nie jest w stanie ze względu na wcześniejsze ustalenia uczestniczyć w pełnym składzie. Jest Nam z tego powodu bardzo przykro. Pozdrawiamy wszystkich przyjaciół. (2013-06-07 00:00)
RumcajsRumcajs
0
Wieszcz jakowyś. Już dwa lata wcześniej Mariusz przewidział, że mu się terminy zazębią :-) (2015-01-29 00:00)
Stary KojotStary Kojot
0
Ciągle coś się zazębia i nakłada... w tym roku z Piknikiem Historycznym na Żeraniu... (2015-02-16 00:00)
FaZaFaZa
0
Sławek! Bo to się zazębiało w 2013. Wpis widnieje od 2 lat tylko terminy i tytuły zmieniane dlatego stary komentarz pozostał. (2015-04-03 00:00)

skomentuj ten artykuł

Noclegi w pobliżu