Tak się bije bolszewika - Ossów 2016

/ 10 komentarzy / 2 zdjęć

 

Wbrew obawom wielu z nas, dzisiejsza inscenizacja historyczna w Ossowie w małym stopniu przypominała dotychczasowe edycje, które co roku budziły tak wielowątkowe dyskusje. Okazuje się, że tegoroczna impreza wcale nie najgorzej otworzyła sezon rekonstrukcji historycznej 1920 roku.

Oczywiście, ciągle powraca jak bumerang dyskusja nad poziomem umundurowania poszczególnych GRH, ze szczególnym uwzględnieniem grup polskiej i sowieckiej jazdy. Tu ciągle wzorcem metra spod Paryża pozostaje Komarów, trzymany twardą ręką przez Tomasza Dudka i zebranych wokół niego organizatorów. Tam udaje się co roku prawidłowo wystylizować obie strony, a używanie elementów późniejszych nie razi. W Ossowie ciągle jeszcze przeważają mundury późniejsze, a troczenia siodeł są umowne, słabo też wygląda strona sowiecka.

Jednakże docenić należy, że wyszkolenie jeździeckie okazuje się coraz lepsze, a działania kawaleryjskie prowadzone były w bezpieczny dla pozostałych uczestników sposób. Jesli środowiska jeździeckie w Ossowie wreszcie mentalnie skapitulują i postarają się nieco uhistorycznić swój wygląd, myślę, że będa mogły dołączyć do pozostałych topowych grup rekonstrukcyjnych. 

W pokazach jeździeckich uczestniczyli: 5 pułk ułanów Zasławskich z Ostrołęki i Wyszkowa, 10 pułk ułanów z Zaręb Kościelnych, 1 pułk ułanów Krechowieckich z Kobyłki, Stunt Raiders ze Słupna, Stajnia Tarpan jako bolszewicy i Stajnia Bajka z Radzymina z bolszewicką taczanką.

W dyskusji dotyczącej grup pieszych w pierwszej kolejności wypisze środowiska, które stawiły się w Ossowie:

- GRH im. 1 pułku piechoty Legionów z Radomia (umundurowanie wz. 1917);

- SH Pionierzy 40 pułku piechoty - bolszewicy;

- MGH im. II bat. 18 pułu piechoty z Sochaczewa (umundurowanie wz. 1919);

- SH Marienburg z Malborka z delegacją z Rosji i Włoch - bolszewicy;

- GRH 31 pułku piechoty Strzelców Kaniowskich z Mszczonowa - bolszewicy;

- KMH z Warszawy jako bolszewiccy marynarze z niezawodnym Hayato z Japonii;

- EKD 40+ Landszturm jako bolszewicy;

- 66 Butyrski pułk piechoty z Zamościa jako bolszewicy;

- GRH 58 pułku piechoty z Dzierżoniowa jako piechota wielkopolska;

- GRH Kampinos jako bolszewicy;

- GRH 4 pułku piechoty Legionów z Kielc w umundurowaniu amerykańskim;

- SH Na Posterunku jako bolszewicy

- GRH 44 pułku piechoty w umundurowaniu amerykańskim;

- GRH 79 pułku piechoty z Ciechanowa jako bolszewicy;

- GRH 62 pułku piechoty z Bydgoszczy w mundurach wielkopolskich;

- Klubas Grenadierus z Litwy w mundurach Wojska Polskiego.

oraz Grupa Historyczno Edukacyjna "Szare Szeregi" z Warszawy - w mundurach ochotników, Ochotniczej Legii Kobiet , harcerzy i ludności cywilnej. 

Ponieważ w zeszłym roku najwięcej dyskusji na temat umundurowania dotyczyło GHE "Szare Szeregi" i w tym roku pewnie będzie podobnie. Dla mnie jednak ta grupa w tym roku była zaskoczeniem, od roku poprzedniego widać postęp i progres. Oczywiście przed tą grupą jeszcze daleka droga, chyba najsłabiej ciągle prezentują się harcerze, którzy nie używają historycznych mundurów a współczesnych, ale widać wyraźną poprawę i umundurowaniu ochotników i ochotniczek. Zaskoczeniem dla nas wszystkich był zbudowany przez to stowarzyszenie  samochód pancerny, który z wielkim powodzeniem uczestniczył w walkach.

Podsumowując Ossów odważnie rozpoczął sezon rekonstrukcji 1920 roku - ze szczególnym uwzględnieniem strony bolszewickiej, która stawiła się w ilości ponad 60 bojców i była jedną z najlepszych jakie obserwowałem na polskich rekonstrukcjach. Przed nami Radom, Borkowo, Sarnowa Góra i Komarów. Jestem ciekawy na którym miejscu Ossów zostanie jak odbędzie się ta wielka piątka. Jedno jest najciekawsze, nawet jeżeli będzie to ostatnia pozycja, to po raz pierwszy nie obawiam się wpisać jej do tego katalogu. 

Tak więc - Ossowie witaj pośród rekonstrukcji 1920 roku!





  

 

0min     2452x    Udostępnij film


Zaznacz i skopiuj poniższy kod:

 


 

5
Oceń (8 głosów)

 

 

Tak się bije bolszewika - Ossów 2016 - opinie i komentarze

MarcinMarcin
0
Foto (2016-08-15 09:16)
Stary KojotStary Kojot
+1
Dwa elementy, które widać na filmie: -atak polskiej piechoty przypomina "spłoszony tabun" (2016-08-15 09:25)
Stary KojotStary Kojot
+1
Szarża pojedynczego Kozaka na zwartą linię polskiej kawalerii i doprowadzenie do zderzenia się koni jest zachowaniem skrajnie niebezpiecznym i kosmicznie głupim. Można by rzec: Nihil Novi... (2016-08-15 09:29)
rawka27rawka27
+1
Też tak uważam, dobrze, ze w tym roku byt pieszy i kawaleryjski były oddzielone. Panowie kawalerzyści postarajcie się poprawić i zachowywać bezpieczniej! (2016-08-15 09:44)
rakietarakieta
0
Nie wiem, czy prócz Komarowa istnieją poważni kawalerzyści 1920 roku. W każdym ci w Ossowie razie robią wszystko, żeby nikt ich nie zapraszał. (2016-08-15 09:48)
Rudyorm26Rudyorm26
0
Ta ekipka która wczoraj tam po polu chulala to w roku ubiegłym na Rzekuniu dała popis (2016-08-15 16:56)
SchrekSchrek
0
O inscenizacji w Ossowie mówiło i mówi się wiele, no i w końcu przyszła na mnie pora. Nie rozpisując się w formie plusów i minusów Plusy + przyzwoite nagłośnienie dla publiczności + wygrodzenie pola płotkami +infrastruktura dla publiczności (trybuny, toalety itp) +strefy foto + część pirotechniki na drugim planie + emisja komunikatu bezpieczeństwa Jeśli chodzi o komponent piechoty a zwłaszcza sowiecki wychodzi to, co powtarzamy od wielu wielu lat, koordynatorzy na polu bitwy (łączności i jako takie pojęcie o scenariuszu) to oraz fakt , że komponent bolszewicki składał się z naprawdę doświadczonych rekonstruktorów ludzi którzy od wielu lat ze sobą współpracują znają rzemiosło rekonstrukcyjne zaowocowało tym, że sowieci prezentowali się sprawnie. Co do strony polskiej to widać, że pomimo paru świetnie wyszkolonych grup plus koordynatora nie da się wszystkiego ogarnąć, jeśli na pole trafiają ludzie o znikomym doświadczeniu rekonstrukcyjnym a co gorsze znikomym wyszkoleniu ogólnowojskowym, ale o tym w minusach. MINUSY (aby uciąć wszelkie dyskusje, nie wypisuje minusów aby kogoś skrytykować czy się czepiać, ale chociażby sprawić, że kwestie bezpieczeństwa pójdą w górę, co przecież jest najważniejsze) - alkohol przed, podczas i po rekonstrukcji - ludzie dosiadający koni którzy nie potrafią jeździć lub są pod wpływem lub na gigantycznym kacu - brak wytycznych mundurowych - brak korekty merytorycznej umundurowania szczególnie u kawalerii - brak wyraźnego oznaczenia pola pirotechnicznego - brak wydzielonego miejsca dla pirotechnika - brak „rękawów” dla karetek oraz pojazdów ratowniczych - zrobienia z pojazdu OSP trybuny vide Bzura 2005 i pożar tankietki. - brak łączności z kawalerią - brak elementarnego wyszkolenia w poruszaniu się po polu inscenizacji niektórych oddziałów pieszych nie mówiąc o kawalerii - brak scenopisu - niespójność narratora z tym co się dzieje na polu bitwy - brak pozycji wyjściowych dla rekonstruktorów - i podkreślę to jeszcze raz oprócz dwóch grup konnych reszta w ogóle nie powinna wsiąść na konia a co dopiero brać udział w inscenizacji (z powodów różnych od stanu lub raczej braku umudnurowania przez stan fizyczny po brak umiejętności zapanowania nad wierzchowcem . Ze swojej stronie chciałbym podziękować komponentowi sowieckiemu za wspólną "walkę" Panowie i Pani dziękuję! (2016-08-15 17:16)
LehuLehu
0
Wydaje mi się, że w tym roku poziom imprezy skoczył o kilka stopni :) (2016-08-15 17:58)
KomskiKomski
0
Dla nas Ossów to zupełnie nowe doświadczenie. Wrażenia dosyć mieszane. Ewidentny plus to możliwość spotkania wielu kolegów z roku 1939 :) Pole inscenizacji też dosyć ciekawe, elementy improwizacji, które - paradoksalnie - chyba w paru scenach wyszły na dobre, solidna broń (nawet jedno z aut poznało - zdaje się - jej siłę rażenia ;) I to na pewno nie wszystko... Minusy? też były... :) (2016-08-16 13:09)
RumcajsRumcajs
+3
Największym plusem było niepojawienie się w formie bojowej formacji jezdnej ze strony polskiej. W związku z tym mój poziom bezpieczeństwa wzniósł się na wyżyny chmur, które gościły nad Ossowem. I oby tam pozostał przez wszystkie kolejne inscenizacje ossowskie, w których dane mi będzie brać jeszcze udział. Największym minusem był scenariusz imprezy, który jest niezmienny od 12 lat, z niewielkimi przerwami. Coć jak zapewniał witając publiczność jego autor - ewoluuje. Jakkolwiek monolog gospodarza o obrodzeniu pola i zimowym wyżywieniu bydełka jest do zniesienia, choć słyszany multum razy spowodował wybuch radości pośród bardziej doświadczonych w walkach pod Ossowem bojców - przecież jak go się słyszy to od razu wiadomo, że Warszawa już za lasem. To 5 minutowy monolog przedśmiertny ks. Skorupki zaorał całą dynamikę widowiska. Linia kilkudziesięciu czerwonoarmiejców zaległa i walczyła ze snem, nie chcąc choćby najcichszym chrapnięciem zakłócić odbioru tak ważnego momentu widowiska przez publiczność. I pewnie tak samo jak ja, dwa plutony żołnierzy wzięły księdza na muszkę modląc się w duchu żeby już skończył i dał się zastrzelić. I ta salwa oddana do niego z naszej strony była aktem miłosierdzia, zarówno dla wygłaszającego te wzniosłe sentencje jak również dla kilkudziesięciu młodych żołnierzy ochotników z "36 Pułku Piechoty Legii Akademickiej", którzy rwali się do boju, ale wrodzona kultura nie pozwalała im przerwać kapelanowi. Poza tym w zestawieniu z zeszłorocznymi domkami z falistego kartonu mieliśmy nareszcie coś znacznie przyzwoitszego. Ale z tego co słyszałem, to zeszłoroczna mizeria tak załamała władze powiatu, że nie chcąc się wstydzić, że na swoim terenie mają aż tak biedne gospodarstwa sama wybudowała tę wieś. Szkoda tylko, że kto inny publicznie wziął na siebie odpowiedzialność za tę zmianę, z bólem serca stwierdzając, że pracował nad tym aż 3 tygodnie. Nie wygada się chwalić, ale odkąd Paweł odpowiada za stronę pieszą, to wyglądamy (bolszewia) zdecydowanie bardziej ciekawie niż "konkurencja". I ma rację Szrek, że zdecydowanie lepsi jesteśmy w manewrach. Co zaś tyczy strony WP, to jak zwracał uwagę Kolega Kojot atak w systemie "kupą mości panowie" nie przystoi regularnym oddziałom nawet tym gorzej wyszkolonym. Sam Kuba nawet przy udziale Kolegi Tukana nie poradzi żeby to wszystko ogarnąć. Podsumowując - jeszcze się taki nie urodził żeby wszystkim dogodził, ale faktycznie jest lepiej niż 2 lata temu, a nawet rok temu, bo nie słyszałem o jakimkolwiek niefajnym przypadku ludzkiej głupoty w wydaniu piechoty. A że koniarzom coś się przytrafiło, to już ich prywatna sprawa. Ja tam z udziału w tegorocznej edycji jestem zadowolony. To pisałem ja - I Malkontent rekonstrukcji. (2016-08-16 16:35)

skomentuj ten artykuł