:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Marsz Dla Niepodległej czy warto?


Dodano: 2014-11-12 08:50:35

  • FaZa 2014-11-12 08:50:35

    Tradycją już się stało, że uroczystości jakże ważnej dla Polski rocznicy to policja, petardy itd. Wydarzenia ze Stolicy udowadniają patriotyzm co niektórych. Media wszystkich TV, prasy czy popularnych stron internetowych pokazują wszystko tylko nie to co najważniejsze. Ponad 200 rekonstruktorów zeprało się na parkingu przy ulicy Królewskiej 1 by przejść w Defiladzie. Zaprezentować wygląd różnych epok związanych z naszą historią. Defilada się odbyła i tysiące ludzi ją oglądało z ulic trasy marszu. TO WSZYSTKO. Po bardzo wnikliwej kontroli BOR-u wszyscy czekaliśmy na przejście Placem Defilad. Niestety! Z jakiegoś powodu placem przeszły pododdziały wojska regularnego (nam chyba nie przystoi z nimi) a my bokiem. Relację transmitowały niemal wszystkie media w kraju ale nie z marszu tylko z burd. Takie mamy obchody dnia Odzyskania Niepodległości w Polsce. Co roku nasuwa się pytanie czy iść, czy jechać do Warszawy, czy warto? Moim zdaniem warto! Choćby dla tych tysięcy ludzi stojących przy trasie marszu. Ludzie bili brawa rekonstruktorom, powiewało wiele biało czerwonych chorągiewek. Wielu ludzi rozmawiało na temat odtwarzanej formacji z epoki.A ci ludzie w domach co nie byli i nie oglądali na żywo po włączeniu Wiadomości z Obchodów Odzyskania Niepodległości oglądają ciekawą relację - "biało czerwone wybuchy", ludzi w maskach czy chustkach na twarzy i siły Policji. Istna "rekonstrukcja z pirotechniką". Tak media obchodzą z nami Dzień Odzyskania Niepodległości. Ale mamy demokrację i każdy robi co uważa za słuszne głównie ci pod Rondem Waszynktona i pod Stadionem Narodowym.

    odpowiedz cytuj
  • radio 2014-11-12 15:22:18

    WARTO

    odpowiedz cytuj
  • rowery 2014-11-12 19:13:23

    To co pisze Mariusz jest niestety miejscami "gorzką prawdą". Jakby obcokrajowiec oglądał relację w mediach z naszego Święta Narodowego, odniósł by wrażenie iż obchody odbywają się tylko w stolicy, a ich główną kulminacją jest "kryterium uliczne". Jako rekonstruktor boleję nad faktem iż "kolumna rekonstrukcyjna" czasami jest "kulą u nogi" organizatorów. Szanowny Mariuszu byłem w Warszawie na uroczystościach dość dawno bo w 2009 roku. Później wraz z grupą, tak wypadło iż jeździliśmy i nadal jeździmy do innych miast, na obchody 11 Listopada lub na różne "pikniki patriotyczne" jakie są organizowane w tym czasie. Co ciekawe ci organizatorzy poczuwają się by zwrócić za dojazd "biednym rekonstruktorom" oraz wypłacić "żołd" np. po 100.00zł /netto/ na osobę. Nie ma w tym nić zdrożnego, wszak w Piśmie Świętym pisze "wart robotnik zapłaty swojej" a kto nie płaci robotnikowi, to woła to, o pomstę do Nieba.  Może w przyszłym roku, zaprezentujecie się w innym miejscu niż Warszawa. Przecież "piękna nasza Polska cała ...". Pozdrawiam i załączam wyrazy szacunku - Paweł Łuk-Murawski.

    odpowiedz cytuj
  • Mozets 2014-11-23 13:55:04

    Na Prawicy PN ukazał się komentarz . Czy to prawda - nie wiem. Dotyczy zatrzymanych w czasie Marszu Niepodległości ********************************************** Relacja zatrzymanego uczestnika Marszu Niepodległości nie, 2014-11-16 18:13 | Krzysztof M Pragnę opisać jaki los spotkał wszystkich zatrzymanych przez Policję podczas i po Marszu Niepodległości. Otóż przesiedzieli oni na dołku 48 godzin. W tym czasie tylko raz dostali jeść, ale niestety nie pozwalano im spożywać posiłku, ponieważ po tym jak któryś z więźniów wziął kęs kanapki otrzymywał cios pałką. Również raz pozwolono im się umyć. Kiedy tylko więzień zanurzył ręce w umywalce i chciał opłukać sobie twarz, policjant popychał jego głowę w kierunku umywalki napełnionej głową, skutecznie tym samym zniechęcając osadzonego przed dalszym próbowaniem utrzymania higieny. Przez cały dzień i całą noc czuwali nad osadzonymi funkcjonariusze. Nie pozwalali nikomu zasnąć (zresztą nie było gdzie, więźniowie przysypiali na krzesłach). Każdemu przyłapanemu na spaniu przywalano pałką i krzyczano, że skoro miał siłę robić burdy, to teraz nie ma spania. Policjanci co chwila wyprowadzali z celi kolejnych więźniów, przesłuchiwali ich i poddawali torturom w formie bicia. Jeden z więźniów uderzony pałką zasadził głową o krzesło i stracił przytomność na dwie godziny. Wszystko to pomyślane tak, by złamać osadzonych. Wielu normalnych ludzi po takim potraktowaniu jest gotowych przyznać się do winy, byleby tylko opuścić areszt. Po dwóch dniach odbywały się sprawy w sądzie. Jeden z osadzonych został zaprowadzony przed oblicze sądu w zakrwawionej bluzie i spodniach. Sędzina uznała to za obrazę sądu i nakazała funkcjonariuszom ubrać oskarżonego. W jego przypadku sprawa została odroczona, gdyż na czas załatwiono mu pomoc prawną (adwokata). Tenże oskarżony nie miał na sobie plam z farby, którą opryskiwano agresywnych bandytów, a zakrwawienie wynikało z faktu, że znalazł się w nieodpowiednim czasie i policjant kopnął go w twarz, przez co złamał mu nos. Podczas zatrzymania złamano mu również żebro. Po rozprawie został bez dokumentów i pieniędzy wypuszczony na wolność. Kompletnie zdezorientowany i nie wiedząc gdzie się znajduje (pochodzi z małopolski) nagle stanął pod drzwiami sądu i nie miał pojęcia, co dalej zrobić. Dodam, że po takim maratonie człowiek znajduje się w stanie otępienia i zobojętnienia (tortury, głód, proces). Tylko dzięki zorganizowanej pomocy przez przyjaciół i organizatorów Marszu otrzymał pomoc i udało mu się wrócić do domu. Skończyło się nie tylko na poturbowaniu – chłopak ma również kłopoty w pracy, gdyż nie pojawił się tam siłą rzeczy przez dwa dni robocze. W nocy rzucał się niespokojnie, budził się, nie potrafił spokojnie zasnąć, jest w szoku. Dodam, że osadzeni mieli wrażenie, iż policjanci znajdują się w jakimś amoku. Tak wysoki poziom energii i agresji utrzymywany przez cały dyżur (choćby 8 godzin) jest niemożliwy do osiągnięcia przez normalnego człowieka. Każdy kto był skrajnie zdenerwowany i wkurzony wie, jak to wyniszcza organizm. Jak można taki stan utrzymywać przez długi czas bez oznak skrajnego wycieńczenia? Oczywiście po takim przeżyciu młody patriota obiecał swojej rodzinie (mamie, 6stce rodzeństwa i dziewczynie), że nigdy więcej na tego typu imprezie się nie pojawi. Okazało się, że zamanifestowanie publicznie swojego patriotyzmu jest w Polsce obarczone bardzo wysokim ryzykiem, człowiek musi wykazać wręcz heroiczną odwagę. Relację tę otrzymałem z pierwszej ręki (osadzony) i nie mam powodu, by nie wierzyć w przestawione informacje. Wedle mojej oceny w tym kontekście nie ma żadnej przesady w nazywaniu polskiej policji „gestapo”. (Wpis zamieścił Biscoter)  

    odpowiedz cytuj
Reklama


Reklama




 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"