:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Lee Enfield historia pewnego karabinu


Dodano: 2012-10-19 13:27:11
: Brytyjska

  • partyzantczarny 2012-10-19 13:27:11

    Lee enfield został wprowadzony do seryjnej produkcji w 1895 r.  a produkowano go aż do 1955 r. był i jest karabinem samopowtarzalnym z magazynkiem do 10 naboi (7,7x56 mm ) masa karabinu to od 3 do 5 kg. Używany był przez Armię Brytyjską aż do 1960 r.  Łącznie wyprodukowano 17.000.000 sztuk tej broni w 5 wersjach. "Lee" był używany w czasach II wojny burskiej, pierwszej wojny światowej, w czasie II WŚ , i w walkach z IRA. Lee był wszędzie tam gdzie byli brytyjscy żołnierze słynął z (języka żołnierskiego) wypruwania flaków, był niezawodną bronią  brytyjczycy bardzo go chwalili woleli enfieldy niż amerykańskie garandy i springfieldy. Do dzisiaj wojnie w Afganistanie talibowie posiadają Enifieldy. Ktoś wie coś jeszcze na temat tego niezwykłego karabinu ? ;);) Pozdrawiam 

    odpowiedz cytuj
  • atyl 2012-10-19 20:26:35

    Tak, ja- nie był samopowtarzalny A brytyjczycy go woleli, bo nie mieli Springfieldów i Garandów. Poza tym bardzo lubię strzelać z SMLE, celny i ergonomiczny.                          

    odpowiedz cytuj
  • Razorblade1967 2012-10-19 22:07:29

    partyzantczarny: ...brytyjczycy bardzo go chwalili woleli enfieldy niż amerykańskie garandy i springfieldy.A na którymś etapie wojny mieli wybór? Ktoś im proponował Springfieldy M1903 czy Garandy M1 zamiast Lee-Enfieldów?Co oczywiście bynajmniej nie zmienia faktu, że Lee-Enfield był najlepszym systemem broni powtarzalnej w okresie PWS i DWS, doskonalszym od będących eksploatowanych w większej ilości (w tamtych czasach) Mauserów czy Mosinów.atyl: nie był samopowtarzalnyNo pewnie - tyle, że karabin samopowtarzalny to wprowadzono do masowej służby tylko w USA, w ZSRR proces przezbrajania żołnierzy bezpośrednio walczących za pomocą broni strzeleckiej, został powstrzymany przez wybuch wojny, konieczność ewakuacji przemysłu oraz potrzebę szybkiego uzupełnienia wojennych strat (Mosin był tańszy oraz prostszy i tańszy w produkcji, a do tego jego wytwarzanie miało "opanowane" więcej fabryk zbrojeniowych), natomiast Niemcy nie potrafili sobie poradzić (na skutek błędnych założeń) ze skonstruowaniem poprawnie działającego karabinu samopowtarzalnego, zanim nie skopiowali układu gazowego właśnie z radzieckiego SWT-40 (tworząc z nieudanego G.41, całkiem udany G.43) - tyle, że wtedy było już zbyt późno, bo "na horyzoncie" mieli już karabinek automatyczny.partyzantczarny: Ktoś wie coś jeszcze na temat tego niezwykłego karabinu?To znaczy więcej ponad te dwa zdania, które napisałeś? Oczywiście wiadomo dużo więcej - pytanie co Ciebie interesuje, na temat którego z używanych modeli Lee-Enfielda itd. - bo akurat Lee-Enfield to temat na całkiem sporą książkę.partyzantczarny: Używany był przez Armię Brytyjską aż do 1960 r.Co wcale nie kończyło jego historii, bo był produkowany jeszcze parę lat później. Strzelałem ostatnio z hinduskiego Lee-Enfielda RFI 2A1 z roku 1967 (już w kalibrze 7,62mmx51). NA fotce poniżej ten na dole, a charakterystycznym prostym magazynkiem.Czasem fajnie jest postrzelać z różnych odmian "starego śmierdziela" ...

    odpowiedz cytuj
  • Razorblade1967 2012-10-20 09:55:44

    partyzantczarny: Łącznie wyprodukowano 17.000.000 sztuk tej broni w 5 wersjach.W sumie gdyby policzyć dokładniej to wersji było więcej:Przed wprowadzeniem zunifikowanego "krótkiego karabinu" były:- MLE - karabin o długości 1257mm i lufie 767mm - powstało około 317 tys.- LCE - karabinek kawaleryjski o długości 988mm i lufie 527mm - powstało 14 tys.Po wprowadzeniu "krótkiego karabinu":- No 1 Mk I - 363 tys.- No 1 Mk III i Mk III* (1907-43) - 4,67 mln w WB, 1,4mln w Australii i 600 tys. w Indiach- No 1 Mk V - 20 tys.- No 4 Mk I i II - 2,022 mln w WB- No 4 Mk I* - 910 tys. w Kanadzie (z tego 330 tys dla WB) i 1,236 mln w USA- No 5 Mk I (kbk - 1003mm, lufa 475mm) - 251 tys.Do tego trzeba by doliczyć kilka "pomniejszych" wersji broni oraz produkcję w Indiach po uzyskaniu niepodległości w tym w kalibrze .308Win (kolejne odmiany).A skoro nie sprecyzowałeś jakich informacji szukasz to trochę o celownikach w LE:W No 1 Mk III* (czyli po rezygnacji z celownika do strzelań zespołowych na duże odlagłości czyli No 1 Mk III) były dwa typy celowników oba skalowane od 200 do 2000 jardów - wcześniejszy z możliwością regulacji poprawek bocznych i późniejszy tej możliwości pozbawiony.Na fotce poniżej od góry:- celownik MCLE z 1918 roku- celownik tej samej broni ale produkcji późniejszej- celownik wzorowanego na No 1, indyjskiego RFI 2A1 w kalibrze 308Win. i skalowany tylko do 800m

    odpowiedz cytuj
  • Razorblade1967 2012-10-20 10:02:33

    Celowniki w karabinach No 4 były przeziernikowe, ramkowe. Karabin posiadał jeden otwór przeziernika do strzelania na 100 jardów i podnoszoną ramkę wyskalowaną od 200 do 1300 jardów.Na fotce brytyjski No.4 Mk II - z lewej celownik uniesiony, z prawej złożony. Brytyjskie karabiny charakteryzowały się tym, że miały z zasady przeziernik o średnicy ~5mm do strzelania na 100m, a otwór przeziernika do strzelania na odległości większe był mniejszy, o średnicy ~2,5mm.

    odpowiedz cytuj
  • Razorblade1967 2012-10-20 10:08:51

    Celowniki LE produkowanych w Kandzie różnią się - choć zasada jest taka sama to w kanadyjskich No.4 Mk I* zastosowano inny sposób regulacji. W brytyjskich celownikach odległość ustawia się kręcąc śrubą i może tego dokonać z dokładnością do 50 jardów, natomiast w kanadyjskich jest zatrzask ze sprężyną i możliwość ustawienia celownika co 100 jardów. Choć celownik brytyjskich jest precyzyjniejszy, to kanadyjskim operuje się szybciej.Na fotce po lewej celownik brytyjski, po prawej kanadyjski.

    odpowiedz cytuj
  • Razorblade1967 2012-10-20 10:13:19

    Kanadyjskie No.4 Mk I* były zresztą też produkowane (w Long Branch) z dwoma typami celowników. W latach 1942-43 stosowano uproszczony celownik przerzutowy z dwoma otworami do strzelania na 300 i 600 jardów, natomiast później w latach 1944-45 produkowano celowniki z otworem przeziernika do strzelania na 100 jardów i celownikiem unoszonym, ramkowym na 200-1300 jardów.Na zdjęciu u góry celownik z lat 1944-45 (złożony, ustawiony do strzelania na 100 jardów), a na dole celownik przerzutowy z lat 1942-43 z dwoma nastawami na 300 i 600 (ustawiony do strzelania na 300 jardów).

    odpowiedz cytuj
  • Razorblade1967 2012-10-20 10:19:23

    Celownik w karabinku No.5 Mk I jest regulowany śrubą, podobnie jak w brytyjskich No.4, ale jest wyskalowany tylko do 800 jardów - co jest oczywiście sensowne w przypadku broni z krótszą lufą i w ogóle ze zmianą (zmniejszeniem) odległości strzelania z broni indywidualnej w czasie DWS. Celownik ma takie same otwory przeziernika jak w No.4 czyli 5mm i 2,5mm - ale ze względu na skrócenie linii celowniczej z 725mm do 582mm otwory te wydają się większe, co jednak nie przeszkadza w celnym strzelaniu do nawet niewielkich sylwetek (popiersie) na 300-400m.Na zdjęciu No.5 Mk I z uniesionym celownikiem i ustawioną odległością 200 jardów.

    odpowiedz cytuj
  • partyzantczarny 2012-10-20 10:29:19

    A czy amerykanie zanim przystąpili do wojny nie podsyłali angolą swoich karabinów? Wiem że podsyłali surowce, żywność, ciągniki, samochody,buty chyba też (ale co do butów nie jestem pewien). Macie rację to przez pomyłke napisałem że Lee jest samo powtarzalny bo myślałem o M1 , jeśli chodzi o Enfielda to można byłoby napisać książke ale ja podałem podstawowe dane w pigułce niektóre błędne za co przepraszam. Jeżeli chodzi o użytek jest używany do dzisiaj przez Afgańskich talibów i niektóre afrykańskie kraje. Wiele kraji miało własne kopie Enfielda (tak jest zawsze kiedy karabin jest popularny) np. AK-47 kalashnikov używa go do teraz masa państ Od Rosji (mają nowszy model) tzw syn AK-47 - AK74 działa na tej samej zasadzie tylko ma inny kaliber i wprowadzono kilka modyfikacji. Dzisiaj AK 47 ma wiele kopi m.in Chiński AK używany w wietnamie przez Vietcong oraz północny Wietnam, Czeską, Bułgarską i Polską. Podobnie jest LEE wiele krajów go używało i nadal jest w użyciu to jest broń która się nie starzeje ;):). A co do  celowników precyzja czy szybkość ja jestem za precyzją ;)

    odpowiedz cytuj
  • Razorblade1967 2012-10-20 11:14:03

    partyzantczarny: A czy amerykanie zanim przystąpili do wojny nie podsyłali angolą swoich karabinów?Savage Arms Corporation produkował na zamówienie brytyjskie właśnie LE No.4 (ponad 1,2 miliona) i to nie przed przystąpieniem USA do wojny, a w czasie gdy USA już brało udział w wojnie (no dokładniej trochę wcześniej bo zdaje się, że to zamówienie pochodzi z czerwca 1941).Amerykanie nie mogli wysyłać do WB swoich Garandów (ani tego proponować), bo sami nie mieli ich zbyt wiele. Proces przezbrajania jednostek liniowych w te karabiny trwał w zasadzie do końca 1942. USMC będąca na końcu listy zaopatrzeniowej (na tym trzymała łapę armia) jeszcze na Guadalcanal lądowała ze Springfieldami M1903, choć luzująca je potem armia miała już Garandy.partyzantczarny: A co do  celowników precyzja czy szybkość ja jestem za precyzją ;)Tyle, że to sprawdza się tylko na strzelnicy i to nie zawsze (bo jak się strzela do celów ukazujących się w różnych odległościach to też szybkość ma znaczenie). Problem w tym, że tarcza/figura bojowa nie odpowie ogniem - a przeciwnik na polu walki jak najbardziej. Doświadczenia zarówno PWS, jak i DWS pokazały w praktyce, że z broni indywidualnej strzela się na odległości dużo bliższe niż te nastawy celowników.Statystyka pokazała, że (z karabinów i karabinków):- 28% strzałów nie przekraczało 100m- 42% strzałów mieściło się w przedziale 100-200m- 16% strzałów mieściło się w przedziale 200-300m- 10% strzałów mieściło się w przedziale 300-400m- 4% to były strzały na ponad 400m i to uwzględniając PWS gdzie jeszcze czasem prowadzono ogień zespołowy na duże odległości.Jest to zresztą zgodne ze znaną prawdą, że cel wielkości człowieka jest dostępny dla strzelającego z celownika mechanicznego do 400m, po prostu staje się dużo węższy od szerokości muszki (a muszki nie można zmniejszyć bo będzie nieczytelna). Zasadą jest też to, że im się strzela z bliższej odległości tym sytuacja jest bardziej dynamiczna, a zagrożenie dla strzelającego większe. Stąd akurat więcej sensu ma celownik z nieco większym otworem do strzelania z bliska (100 jardów), bo przy walce na tym dystansie liczy się czas oddania strzału, a z większego otworu łatwiej "złapać cel". Precyzja też nie jest wymagana jakoś specjalnie duża, bo cel jest blisko. Natomiast przy strzelaniu na odległości większe precyzja ustawienia celownika jest zbędna w zakresie poniżej 100jardów/metrów - może przy strzelaniu z bardzo daleka ma to znaczenie, bo tor pocisku staje się bardziej stromy, tyle że praktyka pokazała, że na takie odległości się z indywidualnych karabinów nie strzela. Za to celownik kanadyjski nastawia się szybciej i to ma większe znaczenie.Zresztą mniejsze otwory kanadyjskich przezierników na 100 jardów są pewnie pokłosiem wcześniejszej produkcji celownika przerzutowego, gdzie ta mniejsza nastawa służyła do strzelania na odległości do 300 jardów. A przy okazji spotkałem się też z kanadyjskimi No.4 Mk.I* z większym otworem przeziernika na 100 jardów.

    odpowiedz cytuj
  • Razorblade1967 2012-10-20 13:29:22

    Jeśli wrócić do kwestii szybkości i precyzji, to akurat LE jest dobry w obu tych zagadnieniach. Jest bardzo "składny", pomimo pozornie "masywnego" wyglądu (odmienne od "smukłych" Mosinów i Mauserów), ma dobre przyrządy celownicze (gdzie tam trójkątnym Mausera, wrażliwym na warunki oświetlenia przyrządom celowniczym do tych z LE) i doskonale "leży" w dłoniach.Ma najlepiej (z popularnych i powszechnie używanych wtedy wzorów broni) przemyślany zamek, który:- Po pierwsze pracuje bardzo lekko i płynnie - nawet jak jest zanieczyszczony. Bije w tym Mausera, bo ten działa płynnie tylko jak jest utrzymany w czystości (o co na polu walki niełatwo), ale i Mosina, bo ten choć mniej wrażliwy to ma układ zamka i rączki taki, że choć pomaga to w siłowym zamknięciu zamka (rączka w tylnej pozycji pozwala na najlepsze wykorzystanie siły ramienia) to trzeba do niej sięgać w przód.- Po drugie jest mało wrażliwy na zanieczyszczenia, bo ma proste kształty, bez nadmiaru krawędzi i oraz bez otworów zbierających piach. To w zasadzie cylinder z ryglami - trudno się brudzi i szybko w razie czego oczyszcza.- Po trzecie jest bardzo ergonomiczny - bardzo szybko operuje się rączką zamka, bo jest ... we właściwym miejscu. w zasadzie tuż przy dłoni obejmującej chwyt - żadnego zbędnego ruchu, dłoń sama trafia na rączkę. Zresztą ta ergonomia nie dotyczy tylko zamka, bo bezpiecznik jest z zasięgu kciuka dłoni obejmującej chwyt i nie trzeba sięgać do tyłu zamka jak w Mosinie czy Mauserze (w tym ostatnim akurat to pierwszy element, który przestaje działać gdy broń dostanie piachu).Na zdjęciu operowanie rączką zamka w LE No.4 Mk.I*

    odpowiedz cytuj
Reklama


Reklama




 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"