:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Kurs spadochronowy GRH i SRH


Dodano: 2010-08-30 22:13:11

  • Pawel spadochroniarz 2010-08-30 22:13:11

      Witam Wszystkich, chyba mój post najbardziej pasuje do tego tematu. Choć nasze działania są często szkoleniami lub pokazami to robimy je do celów rekonstrukcji i obchodów rocznic sławnych desantów.   Zapraszam do oglądania zdjęć ze skoków spadochronowych podczas kolejnego kursu spadochronowego GRH i SRH. Skaczemy z wojskowymi spadochronami desantowymi z wojskowych wysokości. Wszystko jest zgodne z przepisami kraju gospodarza. Działamy prężnie w klubie Pathfinder, skaczemy na wojenne zrzutowiska ( DZ ) w Europie. Lądowaliśmy ze spadochronami na ostatnich skrawkach polskiego zrzutowiska pod Driel, na amerykańskich i brytyjskich zrzutowiskach w Normandii. Przeszkoliliśmy spadochronowo 3 grupy koleżanek i kolegów z różnych GRH/SRH. Rekonstrukcja spadochroniarzy jest wymagająca, unikamy sportowych spadochronów ‘skrzydło”. Dawniej na Helu skakaliśmy z takimi spadochronami ze względu na teren i bezpieczeństwo. W innych miejscach staramy się unikać kolorowych „skrzydeł”. Zalegalizowaliśmy w Polsce spadochrony desantowe MC1 ( „emsiłan” ), posiadamy prywatne komplety spadochronowe. Można je było oglądać podczas inscenizacji zrzutu cichociemnych Weller 7 oraz w Gostyniu. Doskonale się bawimy robiąc realistyczną rekonstrukcję spadochroniarzy bo spadochroniarz to ktoś kto skacze ze spadochronem a nie tylko przebiera się w mundur. Mam nadzieje, że oglądający docenią wysiłek tych, którzy przeszli trudy szkoleń i przemierzyli Europę by skoczyć na historyczne DZ II wojny. W skokach i szkoleniach uczestniczyli Koledzy rekonstruujący polskie, niemieckie, brytyjskie i amerykańskie jednostki spadochronowe i PD oraz dwie piękne i odważne Koleżanki. Obecnie przygotowujemy się do wyjazdu do Driel gdzie 18.09 skoczymy z Dakoty w mundurach 1SBS. Tworzymy też obecnie nową spadochronową GRH, prace trwają.     Zobaczcie nasze zdjęcia   III kurs spadochronowy GRH/SRH w Czechach, Plzen sierpień 2010 :   http://picasaweb.google.com/108272086561168327315/SKOKIWPLZEN2010#   Skoki w rocznicę desantu w Normandii w 2009 na amerykańskie zrzutowiska :   http://picasaweb.google.com/108272086561168327315/NORMANDIA2009AMERYKANSKIEDZ#   Skoki w Driel na polskie zrzutowisko w 2009, po awarii Dakoty skoczyliśmy z An2 :   http://picasaweb.google.com/108272086561168327315/DRIEL2009#   Skoki w rocznicę desantu w Normandii w 2010 na brytyjskie zrzutowisko :   http://picasaweb.google.com/108272086561168327315/NORMANDIA2010NaszeSkokiZPathfinder#   Pozdrawiam, Paweł Moszner, ppor.rez., Instruktor Spadochronowy WPD, koordynator sekcji polskiej Pathfinder Parachute Group Europe       

    odpowiedz cytuj
  • Pawel spadochroniarz 2010-08-30 22:35:02

    Nasz desant z Dakoty , czerwiec 2010, fot1

    odpowiedz cytuj
  • Pawel spadochroniarz 2010-08-30 22:35:49

    Nasz desant z Dakoty , czerwiec 2010, fot2

    odpowiedz cytuj
  • Pawel spadochroniarz 2010-08-30 22:36:41

    Nasz desant z Dakoty , czerwiec 2010, fot3

    odpowiedz cytuj
  • Pawel spadochroniarz 2010-08-30 23:07:52

    Powyższe fotki zrobiono ze zrzutowiska za pomocą dobrej "lufy". Zrzutowisko w poblizu "Mostu Pegaza". Kolejno wyskakiwalismy : ja, Grześ, Michał. Nasze własne spadochrony otworzyły sie bez zarzutu :-) Z kolei film z naszego skoku w Gostyniu powieszono pod linkiem : http://www.youtube.com/watch?v=Jgs7CocYAnY    

    odpowiedz cytuj
  • Kapitan Was 2010-08-31 12:51:36

    No proszę jakto ruch rekonstruktorski ewoluował :), do niedawna były na rekonstrukcjach po 3 karabiny strzelające na każdą ze stron, a teraz mamy czołgi, kawalerię, artylerię, od niedawna myśliwce:), a nawet prawdziwych spadochroniarzy! Brakuje tylko Marynarki Wojennej i będziemy lepiej wyszkoleni i napewno lepiej wyposażeni od prawdziwego Wojska Polskiego:). Pozdrawiam

    odpowiedz cytuj
  • piterp 2010-09-03 09:48:40

    Skoro o spadakach tyle to i ja parę groszy dorzucę... "Doskonale się bawimy robiąc realistyczną rekonstrukcję spadochroniarzy bo spadochroniarz to ktoś kto skacze ze spadochronem a nie tylko przebiera się w mundur."Witam!Cieszymy sie iż powstaje kolejna GRH która będzie podejmowała sie trudnego zadania czyli rekonstrukcja formacji spadochronowych.(strona konfliktu nie ma znaczenia)Natomiast niestety nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem.Powodów jest kilka i może z mojego punktu widzenia przytoczę parę.Czy aby być rekonstruktorem np. wojsk niemieckich należy być Niemcem?Zgodnie z tym stwierdzeniem 99% grup rekonstruujących formacje niemieckie, WH,SS,W-SS,FJ,HJ powinny przestać istnieć a na dodatek 99% alianckich również powinno zniknąć z placu bitwy nie wspomnę o Rosjanach!Musze zaznaczyć iż sami tworzymy 25FJR*  (dokładnie II/25 "Schacht" 9 FJD) w którego powstanie włożono ogrom prac archiwalnych i poszukiwawczych dzięki czemu już jako samodzielna grupa może poszczycić się jednym z największych zbiorów rozmów z weteranami FJ,zdjęć,listów,opisów walk (relacji samych weteranów FJ),mapek z walk o Festung Breslau przybyłych tam spadochroniarzy. Czy to oznacza ze "przebierając" się w mundur podczas rekonstrukcji żołnierza FJ nie możemy nazwać się spadochroniarzem? Niektórzy członkowie 25FJR mieli okazję skakać w Czechach Plzen sierpień 2010 bardziej z ciekawości jak z zamiłowania...W końcu to rekonstrukcja czyli odegranie jakiegoś epizodu,aktorstwo... dobrego rekonstruktora poznaje sie po jego roli i grze na polu bitwy a nie to co robi w życiu prywatnym.Takie jest moje zdanie...P.SKapitanie WAS "Brakuje tylko Marynarki Wojennej" myślę iż Kriegsmarine tez jest dobrą opcją tylko czy marynarzy tylu będzie? PozdrawiamPiotr25FJR* grupa powstała z sekcji Fallschirmjager grupy GRH Festung Breslau która w sposób naturalny odłączając się od macierzystej grupy stworzyła indywidualną i nastawiona na wąską specjalizacje GRH jaką sa jednostki FJ z późnego okresu II WŚ.    

    odpowiedz cytuj
  • Pawel spadochroniarz 2010-09-11 01:33:59

    Jest tak, jak napisałeś, zgadzam się - przebierasz sie za spadochroniarza. Nasza ostra kłótnia trwa juz na naszym wewnętrznym forum wystarczająco długo. Napisze więc bez emocji, które tam wystąpiły. W każdej armii spadochroniarze to odrębna grupa mająca bardzo specyficzne zwyczaje i wielką dumę z tego, że wyskakuje "ze sprawnego samolotu". Noszenie odznaki spadochronowej przez osobe, która nie spełniła wymogów jest odbierane nawet wrogo. Skok ze spadochronem jest uważany za sprawdzian tego, czy żołnierz potrafi świadomie zaryzykować życie i kontrolowac swój strach, instynkt samozachowawczy itd. Podczas swojej służby prowadzilem wraz z innymi instruktorami kursy spadochronowe, które były warunkiem pozostania w pracy. Takie były rozkazy, jesli przetrwałeś cały kurs spadochronowy - zostawałeś przyjęty. Jesli nie - szukałeś innej pracy. Nie wystarczyło zrobic jednego skoku tylko cały kurs. Kilkakrotnie jechałem do Plzen na skoki z członkami GRH. Pomogłem koordynować, tłumaczyć kursy oraz realizować ćwiczenia naziemne. Zawsze tez skakałem z kursantami. Każdy, kto skoczył sam wie ile go to kosztowało. Wiekszość ludzi skoczyła minimum dwa razy. Jeden skok jest lepszy niż nic ale to za mało aby w pełni rozumiec i zarejestrowac co się dzialo podczas skoku. W ciągu tych kilku kursów część ludzi nie zdobyła sie na drugi skok. Sami wiedzą dlaczego. Część powiedziała otwarcie dlaczego a część nie. Dlatego własnie, że nie każdego stać na przełamanie się, na zrobienie tego znowu, spadochroniarze są z tego dumni. To jest chwila prawdy, albo możesz sprostac temu by byc spadochroniarzem albo nie. Nierzadko odznaki spadochronowe traktowano jak odznaczenia, stosowano specjalny ceremonial ich nadawania, nie nadawano honorowo. Sam musiałem znieść wbijanie odznaki w pierś w Forcie Carson w Colorado. Za przypięcie sobie odznaki spadochronowej bezprawnie mozna nieźle oberwać. Mundur spadochroniarza też jest traktowany podobnie i łączą się z nim duże emocje. Taki mundur był dumą i nie wszyscy mogli go nosić. Aby to rozumiec trzeba tego dotknąć, przeżyć to wszystko. W Normandii i pod Driel, podczas obchodów rocznic desantów miałem zaszczyt skakać w historycznych mundurach. Za tydzień też skaczemy z Dakoty w Holandii. Będą emocje i lądowanie na historycznych zrzutowiskach. Gdybyś to robił , też byłbyś dumny z tego. Spadochroniarze lubią pochwalić się, że skaczą, że pokonali tyle trudności. Wiele osób otwarcie mówi im, że im zazdrości przeżyć i zdecydowania. Opowiesci o skokach słucha się chętniej niż o wycieczce po starówce..... Jesli więc grasz spadochroniarza to nie ma problemu, graj. Mów tylko otwarcie i głośno - gram spadochroniarza, bawie się w spadochroniarza a nie mów, że nim jesteś. To tez szacunek dla tych, którzy kiedys robili kilka skoków by się nazwać Paratrooper lub FJ. A gdy po zakończeniu przedstawienia czy zejściu z dioramy idziesz na piwo to bez odznaki skoczka. Wielokrotnie słyszałem na imprezach jak widzowie wprost pytali czy faktycznie skaczemy czy udajemy spadochroniarzy. Pytano też po prostu po ile skoków mamy. W tym roku w Gostyniu przylecielismy samolotem i skoczyliśmy ze spadochronami ponieważ inscenizowano operację desantową. To normalna rzecz, że po skoku podkreślisz, że jesteś prawdziwym spadochroniarzem. Za starych czasów nasi koledzy podczas przedstawienia skakali z wolno jadacego Żuka ( z paki ) udając skok i ruszali do akcji. Można i tak ale ja i koledzy skaczemy z samolotu i z wojskowymi spadochronami. Potrafimy, mamy spadochrony i mamy okazję to skaczemy. Nie skaczemy nikomu na złość, jesteśmy po prostu spadochroniarzami. ( Wydaje mi się, że problemem, który czasem występuje w rekonstrukcji jest to, że ludzie zbyt mocno identyfikują się z postaciami które tylko przecież grają )        Pozdrawiam, Paweł     

    odpowiedz cytuj
  • piterp 2010-09-13 20:36:49

    Witam! No właśnie.. Mnie nie interesują czyjeś dokonania w życiu prywatnym ja rozmawiam o rekonstrukcji. Rekonstrukcja czyli chęć pokazania,odtworzenia jakiegoś zdarzenia... ja cały czas o tym mówię...my odtwarzamy spadochroniarzy czyli jesteśmy aktorami ale podczas inscenizacji zamieniamy sie w samych spadochroniarzy...Gramy ich role, ich sposób walki, formacje itp. Panowie odgrywający husarie są piekarzami, kierowcami itp ale podczas inscenizacji są Husarią. Żaden nas nie jest prywatnie spadochroniarzem, czołgistą,marynarzem itp... Jesteśmy ludźmi która ma łączyć wspólna pasja i chęc pokazania czegoś co kiedyś było... co tworzy historię... My m.in odtwarzając 25 FJR który walczył na pomorzu i w samym Wrocławiu gdzie dowódca Major Schacht określał iz około 70 % jego podwładnych miało przeszkolenie spadochronowe a pozostałe 30% stanu osobowego jego nie posiadało. Pojawia sie pytanie...Dlaczego nazywano ich spadochroniarzami? Czy te 30% było przypadkowymi ludźmi? Nie... byli to żołnierze którzy po 1943 roku walczyli na większości frontów II WŚ ale nie mieli już przeszkolenia. Ale nadal byli w najbardziej elitarnych jednostakch. Jeden z weteranów II/25 był.... piekarzem... (dokładnie nie będę podawał gdzie pracował w Breslau przed wojną bo to akurat w tym wątku mało istotne). Walczył  na froncie zachodnim i wschodnim końca wojny doczekał broniąc sie w swoim ojczystym mieście czyli już w Festung Breslau. W rozmowach weteranów  wszyscy zaznaczali jedno.. Nie było podziało na gorszych i lepszych...Na skoczków i piekarzy.. Byli FJ i to usiłuje forsować... Pozdrawiam Piotr

    odpowiedz cytuj
  • danmal2777 2010-09-13 20:59:10

    Panie Poruczniku chciałbym powiedzieć że już wiem dlaczego przedwojenni ułani przesiedli się na śmigłowce i samoloty. Pana ostatni post wyjaśnił mi wszystko. I rozumiem to co porusza Pan w tym poście. I mogę powiedzieć że nie mundur reprezentuje żołnierza, ale żołnierz reprezentuje mundur, który nosi.I osobiście powiem że dla mnie "rekonstruowanie" [czyt. kultywowanie tradycji] tej jednej jednostki jaką jest 10 Pułk Ułanów Litewskich to sprawa sercowa i honoru tak samo jak dla Pana skoki. Dla jednych to rozrywka i zabawa dla innych honor i zaszczyt nosić barwy.Największym marzeniem odznaka pamiątkowa jednostki. Tylko dla najlepszych, zasłużonych i oddanych sprawie.

    odpowiedz cytuj
  • Rumcajs 2010-09-15 11:26:38

    Witam! Panowie odgrywający husarie są piekarzami, kierowcami itp ale podczas inscenizacji są Husarią. Nie wiem czy jest to akurat najlepszy przykład do wyjaśnienia stanowiska Kolegi. Ci Koledzy na inscenizacjach raczej nie biegają po jej polu na piechotę ze skrzydłami na plecach lecz siadają na konie jak na husarza przystało. Analogii szukałbym raczej np. w marynarce gdzie żołnierz stanowiący obsługę lądową wcale nie musi umieć pływać, a jednak nosi mundur marynarza.A wracając do problemu to myślę, że na swój sposób jest poważny skoro wywołuje konflikty. Jednak wydaje mi się, że tak naprawdę to,konflikt ten sprowadza się tylko i wyłącznie do prawa noszenia odznaki spadochronowej. I tu się akurat zgodzę z Kolegą Pawel spadochroniarz. Na każdą odznakę lub odznaczenie trzeba sobie zapracować. Nie powinno się nosić czegokolwiek bez spełnienia wymagań danego odznaczenia lub odznaki. Kiedyś uczestniczyłem w rozmowie o noszeniu na mundurach Krzyży Harcerskich przez jedną z GRH odtwarzającą Szare Szeregi. Stwierdzono, że mimo wszystko ci jej członkowie, którzy nie należeli do harcerstwa i nie składali Przyrzeczenia nie maja do tego prawa. I słusznie.Dokładnie taka sama sytuacja ma miejsce choćby z odznaka półkową. Nie byłem w jednostce to nie mam prawa jej nosić bo też nikt mi prawa noszenia jej nie przyznał.Kolega Piterp stwierdza, że pod koniec wojny w FJR były też osoby nie przeszkolone w skokach ze spadochronem. Ale to że te osoby nosiły mundur wcale nie musi oznaczać noszenia odznak, które były nadawane za skoki.I naprawdę wg. mnie rozpatrywanie tematu pod kontem, czy lepiej odtwarza spadochroniarza człowiek skaczący czy też naziemny jest częściowo pozbawione sensu. Wszystko zależy od scenariusza inscenizacji. Jeśli wymaga on pokazania skoku, to niewątpliwie nie zrobi tego osoba bez odpowiedniego przeszkolenia. Natomiast jeśli rozmawiamy już o samych walkach lub pokazywaniu życia np. w koszarach, to na wygląd takiej inscenizacji szkolenie spadochronowe nie ma wpływu.Dlatego też pozwolę sobie zaapelować do wszystkich rekonstruktorów na tym forum - Koledzy zastanówcie się czym ozdabiacie umundurowanie odtwarzanych przez siebie postaci. Uważajcie, żebyście w swojej chęci dążenia do ideału nie przekroczyli barier dobrego smaku i zasad przyzwoitości. Było by mi co najmniej przykro, gdybym kiedyś zobaczył na piersi któregoś z Was np. KW lub VMPozdrawiam.

    odpowiedz cytuj
Reklama


Reklama




 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"