:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Bezpieczeństwo na rekonstrukcjach, inscenizacjach.


Dodano: 2012-05-11 15:02:00
: Rosyjska

  • FaZa 2012-05-11 15:02:00

    Zakładając ten wątek chciałbym zwrócić uwagę na bezpieczeństwo w czasie rekonstrukcji czy inscenizacji. Głównie chodzi mi o nieplanowane, improwizowane walki wręcz zważywszy na ostatnie nieporozumienie w Sękowej. Każdy z nas ma na koncie jakąś wpadkę więc zaczynam od nas.W czasie reko na Słowacji zaprezentowaliśmy (14PSS z Przasnysza) nie planowany atak (przyjacielski) na kolby na GRH Artylerię. Atak zakończyliśmy przytulaniem i poklepywaniem po plecach co i tak dla widowni wyglądało jakbyśmy ze skóry się obdzierali i tu koniec zabawy. Widząc nasz atak koledzy z czeskiej Roty (prawdopodobnie nie znali scenariusza i atak uważali za konieczność) ruszyli bojowo (również na GRH Artylerię) i aż nas ciarki przeszły jak to się zakończy, na szczęście zatrzymał ich głęboki rów i ochłonęli. To taka mała przestroga dla innych choć szczęśliwie zakończona. Macie też wpadki piszcie, wspólnie może opracujemy plan bezpieczeństwa choć wirtualny.Zgadzam się z tym co napisał Wrotycz w innym poście, że w razie scenariusza z walką wręcz należałoby przećwiczyć kto kogo i jak bije czy dobija. W Sękowej Darda nalegał by walki wręcz nie było tylko poddanie się w okopach układając broń.

    odpowiedz cytuj
  • FaZa 2012-05-11 15:06:39

    Rów, który zatrzymał Czechów.

    odpowiedz cytuj
  • Rumcajs 2012-05-11 18:47:34

    Zabawa zabawą, ale w momencie kiedy na karabin założony jest bagnet, to już przestaje być zabawa bezpieczna, a bez odpowiedniego przygotowania zaczyna być igraniem z niebezpieczeństwem. A na pierwszym zdjęciu widać założony bagnet. Atak na bagnety lub wszelkie  inne ataki zakończone zwarciem dwóch przeciwników niewątpliwie są emocjonujące i widowiskowe dla publiczności oraz dodają ekspresji widowisku. Ale trzeba pamiętać gdzie znajduje się granica, poza którą nie należy kontynuować marszu na "nieprzyjaciela" z nałożonym na lufę ostrzem. To samo tyczy kolb, łopatek piechoty i wszystkich pozostałych przedmiotów stanowiących nasze wyposażenia, a jednocześnie mogących zagrażać bezpieczeństwu innych.

    odpowiedz cytuj
  • FaZa 2012-05-11 19:02:09

    Nie wiem czy to bagnet, bardziej wygląda mi na zabawkę. Fotografią tą chciałem przedstawić jak wygląda walka wręcz z przyjaciółmi po pewnych umówieniach zresztą widać zresztą koleżeńskie uśmiechy. Gorzej z tą drugą fotografią bo atak Czechów to już zaskoczenie. Na szczęście GRH Artyleria stanęła tyralierą do rowu i skończyło się na pomocy w wydostaniu się z mokradła. W każdym bądź razie taka zabawa jest niebezpieczna i wymaga wielogodzinnego przećwiczenia z potencjalnym przeciwnikiem.

    odpowiedz cytuj
  • JaRost 2012-05-11 19:42:48

    A ja napiszę może coś takiego. Kiedyś jak byłem mały kręciłem się przy blaszakach.... rycerzach. I trenowaliśmy walki na miecze (długie kije). I tam był taki system opracowany przez jakąś tęgą głowę, że jak rycerz A zadawał cios to rycerz B na podstawie samego zamachu wiedział jak się bronić. I z tego co tłumaczyli to system był typowy dla iluś tam grup biorących udział w pokazówkach.  To dość mocno ograniczało ilość kontuzji a jednocześnie ten co wygrał mógł bez stresu ganiać za następnym bo on wiedział czego może się spodziewać. Nie wiem czy takie coś można by było stworzyć w naszym środowisku. Ale może warto spróbować?

    odpowiedz cytuj
  • FaZa 2012-05-11 20:00:01

    Będąc na Odysei w Kutnie grupy odtwarzające Wikingów pokazały prawdziwie zgraną walkę wręcz. Wyglądało to rewelacyjnie co widać na fotce.

    odpowiedz cytuj
  • Rumcajs 2012-05-11 20:17:17

    Nic więcej niż ustawienie walk nie miałem na myśli. Uwaga, skupienie i jak najmniej niekontrolowanych emocji. To samo co Kolega Wrotycz w średniowieczu, ja przerabiałem ma pokazach judo. Każdy w grupie wiedział jak ma reagować na chwyt. I wcale nie potrzeba do tego kaskaderów. Wystarczą wcześniej umówione ustawki. Na jednej z inscenizacji w Borkowie przerabialiśmy zwarcie na bagnety, ale było to sporo trenowane. Wszelkie ataki spontaniczne są na naszym polu delikatnie mówiąc niewskazane.

    odpowiedz cytuj
  • shi-go 2012-05-11 20:33:09

    Witam wszystkich w tym temacie.Czytając posty, zastanawiam się nad tym, czy nie ma opracowanych, chociażby ogólnych zasad bezpieczeństwa w trakcie "walk".W grupach rekonstrukcyjnych jestem laikiem, tak się potoczyło, że z moim hobby "wylądowałem"w ASG [to przez mojego syna]Tutaj zasady bezpieczeństwa są opracowane i jak najbardziej stosowane, przecież "strzela" się do ludzi. Oczywiście zdarzają się i kontuzje, co najczęściej spowodowane jest niestosowaniem tych zasad.Sam na bazie oryginalnego "sprzętu bojowego" konstruuję funkcjonalne modele do walk ASG. Przy zachowaniu zasad użycia takiego sprzętu, pole walki jest realistyczne i bezpieczne. Myślę że dla grup rekonstrukcyjnych, można takie zasady sformułować [jeżeli ich nie ma]. Przecież jest dużo weteranów, którzy w niejednej "bitwie" brali udział i wiedzą co i jak. Wystarczy burza mózgów i odpowiedni regulamin ma szansę powstać. Drugą sprawą jest jego rozpropagowanie, ale w dobie internetu [myślę] że z tym nie ma problemu. Moim zdaniem po pewnym czasie podniosło by to rangę grup [ np. tak jak certyfikaty ISO], gdy można by powiedzieć "Walczymy według zasad"  

    odpowiedz cytuj
  • zsira 2012-05-11 21:30:28

    Osobiście jestem przeciwny walce wręcz. Jak szereg osób tu stwierdziło wymaga to wytrenowania. A gdzie i kiedy mają odbyć się treningi jeśli grupy walczą ce spotykają się często raz na kilka miesięcy. Np. z 14PSS przed Sękową spotkaliśmy się chyba8 miesięcy temu, podobnie inne grupy też nie mogą stale trenować ze sobą.Mamy ostre szable, jakieś potknięcie czy poślizgnięcie i wypadek gotowy. A udawanie walki na odległość bez kontaktu jest śmieszne dla widzów. Dlatego jestem za wydaniem zakazu walki wręcz dla grup które tego nie trenują ze sobą stale.

    odpowiedz cytuj
  • Rumcajs 2012-05-11 21:56:11

    Szanowny Kolego Shi-go zasady są i ci weterani starają się ich jak najbardziej przestrzegać i wpajać młodszym. Dlatego stosunkowo niewielka ilość wszelkiego rodzaju kontuzji. Wiesz dobrze, ze na naszych imprezach używa się o wiele bardziej niebezpiecznych "rekwizytów" niż w ASG, a zabezpieczeń jest w zasadzie ilość znikoma jeśli nie żadna. Nie możemy nosić gogli czy masek, nakolanników, rękawic itp. Dlatego też więcej uwagi trzeba poświęcić żeby zabezpieczyć siebie i innych. Ale wszyscy zdajemy sobie sprawę, że czasem emocje biorą górę. Cały problem w tym, żeby je opanować. Niedawno omawialiśmy na tym forum imprezę, na której kilku jezdnych nie umiało zachować umiaru. Teraz kolejny przypadek. Często na zachowanie ma wpływ rutyna. Cały problem w tym, żeby nie tylko szefostwa Grup, ale także każdy uczestnik imprezy wyłapywał przypadki nieodpowiedzialnego zachowania i wszyscy wspólnie wyciągali z tego wnioski. Nie każdy lubi jak mu się macha bez uprzedzenia szablą nad głową, musi uskakiwać przed koniem lub kolbą albo duża masa przygniata go do ziemi. Jeśli ktoś koniecznie odczuwa potrzebę strzelania do kogoś z bliskiej odległości, walki wręcz lub na broń białą i ogólnie bezpośredniego kontaktu z "przeciwnikiem" to polecam zainteresować się średniowieczem. Tam jest to normalne (może poza strzelaniem).Chciałbym zaznaczyć, że moja wypowiedź ma charakter ogólny.

    odpowiedz cytuj
  • Slajmi130 2012-05-11 22:29:58

    Niepisana zasada na rekonstrukcjach IIWŚ - Bagnetów z pochew nie wyciągamy, nie zakładamy na broń i nie używamy. Niestety ostatnio nagminnie pomijana. Z tym już nie ma żartów.

    odpowiedz cytuj
Reklama


Reklama




 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"