:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Eksploracje, Żelazna Rządowa pomnik partyzantów - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 5
  • Fotka nr 1 z 5
  • Fotka nr 2 z 5
  • Fotka nr 3 z 5
  • Fotka nr 4 z 5
Mariusz Mocek - blog 28/07/2013 22:48

Korzystając z pięknej pogody, a i w ramach porządkowania bałaganu po wczorajszym wyjeździe do Olsztyna ( podczas przesiadki w Zarębach zostały się jedne żołnierskie spodnie ), pokrążyliśmy trochę po okolicy. Już wracając, przejeżdżając przez Żelazną Rządową postanowiliśmy pojechać i obejrzeć pomnik położony przy drodze na Pruskołękę.

Około 1 km za wsią Żelazna Rządowa w kierunku na Pruskołekę, po lewej stronie drogi jest umiejscowiony pomnik poświęcony poległym partyzantom i radzieckim spadochroniarzom, zrzuconym w tej okolicy latem 1944 roku.

Na pomniku wyryte jest kilkanaście nazwisk, część już słabo czytelna. Napisy z boków pomnik przypominają kim byli upamiętnieni na pomniku, i kiedy polegli. Sam pomnik sprawia wrażenie zapomnianego, mimo że jest położony tuz obok drogi. Dawno nikt nie porządkował, zarosło trawą i leśnymi kwiatami, leży kilka zakurzonych wiązanek, i kilka zniczy, ze dwa zapalone całkiem niedawno. Może ktoś z rodziny...


Współrzędne podałem "na oko", ale pomnik trudno przegapić, zawsze można zapytać miejscowych.

W okolicy trochę zabytków starego kurpiowskiego budownictwa, ciekawy zabytek związany z kolejnictwem, piękne lasy, i malowniczo położone mało uczęszczane drogi.

Reklama

Miejsce zdarzenia mapa Historia i Rekonstrukcje

Żelazna Rządowa - pomnik partyzantów. komentarze opinie

  • Mariusz Mocek 2013-07-31 00:00:00

    Ametyst, nie trudź się, nie warto.
    Napis na pomniku jest wystarczająco dobrze widoczny. Historia owych partyzantów radzieckich napisana i podana przez Mariusza Maciaszczyka. Co tu jeszcze można dodać to nie wiem.

    A pretensje do zabitych, że dali się zabić i nie mogli, zgodnie z "założeniem" na dodatek "gwarantowanym" przecież przez Agdar-a7, stać się katami miejscowej AK, są co najmniej dziwne.

    Miejscowym ten pomnik nie przeszkadza, upamiętnieni są tam właśnie ludzie z tamtych terenów, polegli podczas obławy, której mamy założyć że nie było. Nie jest winą poległych, że pochowano żołnierzy AK we wspólnej mogile z zabitymi Rosjanami, i do dziś leżą razem.

  • Robert M 2013-07-31 00:00:00

    agdar7! Ty czytasz co piszesz? Zamieszczony został artykuł o tym pomniku. Faza napisał czemu polegli. Ty nie zapytałeś tylko napisałeś." ,, i radzieckim spadochroniarzom, zrzuconym w tej okolicy latem 1944 roku.,, a może radzieckim NKWD."

  • dariusz bartosiewicz 2013-07-31 00:00:00

    Na koniec pozdrawiam nieomylną trójcę lokalnych historyków Mariuszów z Przasnysza. Dla mnie temat jest jasny i czytelny. Sami się oceniają i sami sobie bija brawo.

  • dariusz bartosiewicz 2013-07-31 00:00:00

    zdziwiło mnie tylko ,,pomnik .....i radzieckim spadochroniarzom??, zrzuconym w tej okolicy latem 1944 roku.,, i zapytałem czy nie chodzi o NKWD ,otrzymałem odpowiedź że tak.

  • Robert M 2013-07-31 00:00:00

    Chłopaki zamieścili pomnik a ty zacząłeś jakieś loty na wysokim szczeblu a teraz się wypierasz,ze o pomnik nie chodzi? Dziwny jesteś.

  • dariusz bartosiewicz 2013-07-31 00:00:00

    Jeszce raz napiszę że nie chodzi o pomnik ,tylko co się o nim piszę,o ,,sprzymierzeńcach i.t.d.,,bo dla mnie osobiście i wróg może mieć swoją mogiłę i nic mi do tego ,najwyżej nie zmówię ,,wieczny odpoczynek racz ......
    Chcecie gloryfikować ,,sprzymierzeńców,, proszę bardzo .Możecie do o koła głosić jakie to,, szczęście,,? spotkało Akowców ,,,jacy wspaniali ludzie spadli im z nieba ,,

  • Robert M 2013-07-31 00:00:00

    adgar7! A co to ma wspólnego z tym pomnikiem. Internet to i ja mam i kawały sam mogę sobie znaleźć. Ty zaprzeczasz swoim wypowiedziom w kółko.

  • dariusz bartosiewicz 2013-07-31 00:00:00

    Każde mierzenie się z historią ma swoje niedoskonałości, niedociągnięcia i jest
    zaczątkiem do rozmowy,rozważań i uzupełnień .
    Widzę panowie że z wami można dyskutować w jedną stronę .
    Jak w kawale który opowiedział mi pewien Rosjanin
    ,,Gdzieś w dalekiej Rosji odkryto zbiorowe mogiły .
    oczywiście powołano międzynarodową komisję do zbadania tego konkretnego przypadku .
    Część ekshumowanych miała postrzał w tył głowy a część nie ,co bardzo zdziwiło komisję .Więc postanowiono spytać miejscowych co tu się stało .
    Miejscowi zaczęli opowiadać że to było masowe zatrucie grzybkami, co jeszcze bardziej zdziwiło komisję ,ale przecież niektórzy mają przestrzelone głowy? A miejscowi na to ,no tak bo nie chcieli jeść grzybków .

    Sprzymierzeńcy ,partyzanci , spadochroniarze w sierpniu 1944 r też stali po drugiej stronie Wisły .Jak to oni dziś nazywają aby ,,złapać oddech,,przed decydującym uderzeniem na wroga .W tym samym czasie uganiając się po lasach za żołnierzami AK,na terenach wschodnich .

  • Mariusz Mocek 2013-07-31 00:00:00

    Zacytuję:
    ,,Wystarczy zaślepienie połączone z zacietrzewieniem, wiedza już nie potrzebna,,.W tej całej dyskusji wystarczy przyjąć :27 października 1944 roku pod Żelazną Rządową nie było obławy ,potyczki nie było ofiar . I gwarantuje że radzieccy partyzanci ,sprzymierzeńcy ,spadochroniarze i jeszcze nie wiem jak wy ich tam nazywacie i tak w krótkim czasie stali by się katami . [2013-07-31]"

    Zaraz zaraz, co to znaczy wystarczy przyjąć że nie było jakiejś tam potyczki pod jakąś mało znaną wsią? Co jeszcze wystarczy przyjąć?
    Ciekawa koncepcja, może ja przyjmę że daleka kuzynka nie została powieszona przez Niemców w grudniu 1942 na rynku w Przasnyszu?

    Może jeszcze jakieś kwiatki?

  • Robert M 2013-07-31 00:00:00

    agdar7! Poczytaj w tej skróconej wersji wspomnienia Józefa Romanowskiego z Żelaznej Prywatnej. Może ci trochę daty oczy rozjaśnią.

    http://zelaznarzadowa.w.interia.pl/romanowski.html

  • Mariusz Mocek 2013-07-31 00:00:00

    Z IPN-em miałem osobisty kontakt przy okazji przekazywania materiałów archiwalnych. I to co usłyszałem od ludzi tam pracujących, których miałem za normalnych, sprawiło, że dla mnie IPN to zaślepiona i zacietrzewiona do granic absurdu organizacja, którą należy czym prędzej rozgonić na cztery wiatry. Jeśli osoby tam pracujące uważają sprawy z lat 50 - tych czy 60 - tych, a zawisłe z przedwojennego rozporządzenia Prezydenta RP z 1928 roku, dotyczącego obrotu towarami spożywczymi, ( zafałszowana śmietana czy mysz zapieczona w chlebie ), czy też sprawy dotyczące kradzieży drewna czy kłusownictwa za "walkę z komuną", to podtrzymuję swoją opinię o IPN. Rozgonić, akta czym prędzej ujawnić.

    Znam historię grupy "Orłowa" wiem po co robił w czasie wojny i po wojnie. Ale widocznie miejscowi nie znają, albo im nie przeszkadza...

    Więc panowie edukatorzy - do działa!!! Edukować tych z Żelaznej, Pruskołęki, i okolic, niech biorą młoty w dłonie i zburzą pomnik, bo "niesłuszny". Mogiły rozkopać, usunąć tych co nie powinni tam leżeć. Postawić nową tablicę. A, i tylko spróbujcie zapomnieć wzmianki o tym, że politykę prowadzono ponad głowami Polaków.

  • Mariusz Maciaszczyk 2013-07-31 00:00:00

    agdar7 Nic nie gwarantuj bo akurat Oni katami się nie stali!

  • Mariusz Maciaszczyk 2013-07-31 00:00:00

    Jacek! Rzecz się rozchodzi o Tych partyzantów, których pomnik dotyczy. Rozmawiałem z Nimi osobiście (jeszcze w czasie uroczystości w Szli) . Nie neguję tego co się działo później, z resztą pisałem o tym w pierwszym komentarzu i następnych. Pisałem o tych Rosjanach którzy polegli razem z żołnierzami "Łowców" jak również o tym, że Szajkin zwinął się 10 października a jego ludzie walczyli u boku naszych jeszcze do końca października. Jeżeli znasz dobrze historię tego oddziału to wiesz, że przynajmniej jeden z oddziału "Orłowa" też był represjonowany przez NKWD. Miejsca pamięci będą zamieszczane wszystkie z powiatu przasnyskiego na tym portalu. Mariusz Mocek zamieścił w/w pomnik i zacytował to co na nim napisane. To wszystko. agdar7 po prostu nie chce lub nie umie zrozumieć, ze ci ludzie w bitwie pod Szlą i późniejszych obławach ze strony Niemiec sobie pomagali. Mój wuj św. p. Stefan Dymkowski z Wa-wy walczył w Powstaniu Warszawskim, przeżył, zmarł kilkanaście lat temu. Naopowiadał się wystarczająco o NKWD I UB.

  • dariusz bartosiewicz 2013-07-31 00:00:00

    ,,Wystarczy zaślepienie połączone z zacietrzewieniem, wiedza już nie potrzebna,,.W tej całej dyskusji wystarczy przyjąć :27 października 1944 roku pod Żelazną Rządową nie było obławy ,potyczki nie było ofiar .
    I gwarantuje że radzieccy partyzanci ,sprzymierzeńcy ,spadochroniarze i jeszcze nie wiem jak wy ich tam nazywacie i tak w krótkim czasie stali by się katami .

  • Jacek Piotrowski 2013-07-31 00:00:00

    Dziś wiemy więcej o tamtych czasach i jest nam łatwiej dochodzić prawdy jak było. Okazuje się że i napisy na pomnikach są nieaktualne. Darth Simba nie nazywaj IPN-u durną organizacją jutro 1 sierpnia wybierz się do Muzeum Powstania Warszawskiego porozmawiaj z żyjącymi żołnierzami AK. Myślę że oni najlepiej przedstawią Ci prawdziwy obraz NKWD bo agdar7 raczej nie da rady choćby nie wiem jak się starał. Wystarczy odpowiedzieć na pytanie. Czy radzieccy spadochroniarze to? ,,sprzymierzeńcy polskich partyzantów,radzieccy spadochroniarze ,,

  • Mariusz Mocek 2013-07-31 00:00:00

    A po co pojęcie co się tu działo?
    Wystarczy zaślepienie połączone z zacietrzewieniem, wiedza już nie potrzebna.
    Nigdy nie obraziłbym żołnierza AK...
    Heh, a dawanie wszystkim Orderu Bohater Związku Radzieckiego to niby za co?

  • Robert M 2013-07-31 00:00:00

    Żeby nazwać "rzecz po imieniu" musisz znać jej "imię" a Ty pojęcia nie masz co tu się działo w tamtych latach więc imienia nie znasz. Chłopaki wystarczająco Ci napisali,ze ci spadochroniarze rosyjscy nie wiedzieli nic o kontaktach swojego dowódcy z NKWD. Oni mają o wiele większą wiedzę na temat Łowców z AK niż Ty.

  • dariusz bartosiewicz 2013-07-31 00:00:00

    Przepraszam .Ja nie mam problemu z nazywaniem faktów i rzeczy po imieniu i
    nigdy w życiu nie obraził bym Żołnierza AK

  • Mariusz Maciaszczyk 2013-07-31 00:00:00

    "Proponuję dla każdego,,order bohatera związku radzieckiego,,Polskie dylematy...???"
    adgar7! Na takim poziomie nikt więcej z Tobą dyskutować nie zamierza. Obrażasz w ten sposób zarówno nas jak i poległych żołnierzy AK

  • dariusz bartosiewicz 2013-07-31 00:00:00

    Proponuję dla każdego,,order bohatera związku radzieckiego,,Polskie dylematy...???

  • Mariusz Mocek 2013-07-31 00:00:00

    " (...) Wracając do tego pomnika. On upamiętnia partyzantów AK i rosyjskich którzy walczyli razem zarówno pod Szlą jak i w tej obławie i tego nikt na siłę nie zmieni. (...)"

    Oby oby, bo im dalej od wojny tym więcej "kombatantów", "znafcuff temató" i innych nawiedzonych, którzy piszą na nową historię, tym razem w wersji jedynie słusznej i prawdziwej. A o realiach pojęcie mają jakie mają.

    Skoro miejscowym napisy na pomniku nie przeszkadzają, i jak widać nikt tego od 1989 r. nie zmienił, więc ja bym proponował zostawić jak jest. To jakieś świadectwo mocno zagmatwanej historii tych terenów, a nie wydaje mi się właściwym, żeby powtarzać już minione. Gdy ten był słuszny a tamten nie, bo "wicie rozumicie..."

    Dylemat
    Jacek Kaczmarski

    W tej kamienicy, w której syn mój razem ze mną żył,
    Drewniane schody, brudne ściany, kibla biel.
    Mieszkał przez ścianę jakiś podejrzany dla mnie typ,
    No, ale ja byłem w AK - a on w AL.

    Na schodach mijaliśmy się nie mówiąc sobie nic.
    Dopóki noża w brzuch nie wsadzi - wszystko gra!
    A wszystko nas dzieliło - łączył nienawistny fryc,
    No, ale tamten był w AL - a ja w AK.

    Spotkania nielegalne tam za ścianą raz po raz,
    A ja nic na to nie poradzę choć w łeb strzel!
    Bo przecież Niemca nie nasadzę na sowiecki zjazd,
    Nawet jeżeli ja w AK, a on w AL.

    W tym czasie syn mój, Józef, znikał z domu dzień za dniem,
    A od nieszczęścia strzegłem go, Bóg prawdę zna!
    Wtem widzę: stoi w drzwiach sąsiada z rozpalonym łbem,
    Choć tamten przecież był w AL - a ja w AK.

    Zerżnąłem pasem syna, miał już siedemnaście lat,
    Najlepszy wiek, żeby najgłupszy wybrać cel
    - Chcesz walczyć - walcz! Ale jak Polak, nie jak kat!
    Przecież twój ojciec jest w AK - a on a AL!

    Syn spojrzał na mnie i powiada, że chce Niemca bić,
    I że Polaka powołanie dobrze zna.
    A w czyim spełni je imieniu - nie robi mu nic,
    Że był w AL - więc może też być i w AK

    A czas się zbliżał, każdy czuł, że już nam ziemia drży
    I okna domów cieły świat jak okna cel!
    Tamci do lasu szli, a na ulice szliśmy my,
    Bo my w AK - a oni byli wszak w AL!

    No i się stało, co się stało, co się miało stać,
    I syn mój zginął - ciężko rzec - pierwszego dnia.
    Nie trzeba było mi chłopaka do Powstania brać,
    No, ale nie był już w AL - już był w AK.

    Ktoś powie - nie on jeden! Tak, lecz dla mnie właśnie on!
    Nieszczęścia jakoś sprawiedliwiej, Boże - dziel!
    Byleby żył! Za wcześnie Panie Twój ogląda tron!
    Byleby żył! Niechby już sobie był w AL!

    Polskie dylematy...

  • Stanisław Bębenkowski 2013-07-31 00:00:00

    Partyzantka AK na północ od Przasnysza była jedną z aktywniejszych na północnym Mazowszu. Działania żołnierzy AK i partyzantów rosyjskich to zawiła historia nawet dla lokalnych historyków więc tym bardziej dla kogoś nie z tych stron. Cieszę się, ze chłopaki z 14-go zamieszczają miejsca pamięci naszego powiatu (pochodzę z okolic Przasnysza) i miło gdy patrzę jak na tym portalu pojawiają się miejsca pamięci poległych. Ci co polegli nam tego nie opowiedzą. Jedni z "Łowców" złożyli broń po wojnie inni nie więc mogli po paru miesiącach stanąć po przeciwnych stronach walki. Jest to trudny okres zarówno dla żołnierzy AK "Łowcy" jak i dla mieszkańców tych okolic. Wracając do tego pomnika. On upamiętnia partyzantów AK i rosyjskich którzy walczyli razem zarówno pod Szlą jak i w tej obławie i tego nikt na siłę nie zmieni. Pozdrawiam i zachęcam do dalszego zamieszczania takich miejsc.

  • Mariusz Maciaszczyk 2013-07-31 00:00:00

    Agdar7! Ja swoje a Ty swoje, al-Muell też Ci już uwagę zwrócił. Tu mówimy o w/w pomniku i wydarzeniach związanych z nim a Ty znowu do góry. O tym, że mieliśmy dwóch wrogów to doskonale wiem, sam straciłem przodka w 1947, który zginął z rąk UB i NKWD. Ty za to nie oceniaj ludzi o których nic nie wiesz i nie znasz ich historii. Ten pomnik stoi jak stał i nikt tego nie zmieni. Ci których upamiętnia polegli razem. Cieszę się, ze czytasz ale proszę Cię czytaj ze zrozumieniem.

  • dariusz bartosiewicz 2013-07-31 00:00:00

    FaZa przepraszam że przeczytałem Twój artykuł . W cale nie chodzi o pomnik ,tylko co się piszę ,,sprzymierzeńcy polskich partyzantów,radzieccy spadochroniarze ,,
    Mnie też uczono w szkole o ,,przyjaźni Polsko, Radzieckiej ,, tylko tyle że ta przyjaźń z perspektywy czasu wygląda zupełnie inaczej .I dzisiaj wiem to na sto% że Polacy mieli od początku dwóch wrogów byli to Niemcy i Rosjanie .
    Rosjanie też mieli

  • Mariusz Maciaszczyk 2013-07-30 00:00:00

    agdar7! Nie mieszaj proszę tego co pisałem w innych artykułach. Zadaniem grupy "Orłowa" było przygotowanie zaplecza dla II Frontu Białoruskiego. Zbieranie materiałów dotyczących żołnierzy AK to inna bajka. Z 10-cio osobowej grupy "Orłowa" tyko Szajkin i jego telegrafistka Nadzia wiedzieli o tym co spotka lub może spotkać żołnierzy AK zresztą 10 października 1944 odleciał z radiotelegrafistką Nadzią samolotem kukuruźnik. Aleksander Drwęcki ps."Lot" uczestnik bitwy pod Szlą i partyzant " Łowców" dokładnie wszystko opisał w swojej książce pt. "BITWA PARTYZANCKA pod Szlą". Drwęcki osobiście znał ludzi "Orłowa", kontaktował się chyba wiele lat po wojnie z tymi co przeżyli. Adgar7! Ty teraz wiesz czemu skoczyli. ONI TEGO NIE WIEDZIELI (nawet ludzie "Orłowa". Z relacji "Łowców" inaczej to wszystko wygląda. My teraz wiemy jaki był cel co niektórych spadochroniarzy rosyjskich i co się stało w Katyniu itd. są to informacje historii podstawowej więc nie musisz nam wykładu z historii przedstawiać. Życie "Łowców" i ludzi "Orłowa" z czasu walki z okupantem niemieckim to też inna historia. Miejscowi ją znają i dlatego powstał ten pomnik.

  • dariusz bartosiewicz 2013-07-30 00:00:00

    Ale przecież wiadomo w jakim celu ,,skoczyli ,,z tego co wiem cele były dwa:
    -Zadaniem grupy "Orłowa" było przygotowanie zaplecza do stworzenia przyczółka różańskiego.
    -by zbierać materiały o żołnierzach AK, co przyczyniło się do represji wielu żołnierzy AK "Łowcy".
    Ciekawe czy,, polski partyzant ,,chciał by nadstawiać karku jak by wiedział w jakim to celu spadochroniarze owi skoczyli .

  • Kamil Szustak 2013-07-30 00:00:00

    Zaraz, zaraz - rozpatrujemy tu przypadek konkretnego pomnika - a więc konkretnego zdarzenia, czy zajmujemy się tu decyzjami na najwyższym szczeblu? Pomnik nie przekłamuje historii, bo skupia się na niej tak, jak widzieli ją zwykli żołnierze - i polski partyzant i radziecki spadochroniarz. Ale niektórzy zawsze będą mylić pojęcia, stosować uogólnienia do przypadków szczególnych.

  • dariusz bartosiewicz 2013-07-30 00:00:00

    Widzę że idzie nam co raz lepiej....
    ,,polegli jako sprzymierzeńcy polskich partyzantów,,?
    73 lata temu na wniosek szefa NKWD Ławrientija Berii Biuro Polityczne KC WKP(b) przyjęło uchwałę o rozstrzelaniu polskich oficerów więzionych w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz polskich więźniów przetrzymywanych przez NKWD na obszarze przedwojennych wschodnich województw Rzeczypospolitej. Zamordowano około 22 tys. obywateli polskich.Szef NKWD pisał w nim m.in.: „W obozach dla jeńców wojennych NKWD ZSRS i w więzieniach zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi w chwili obecnej znajduje się duża liczba byłych oficerów armii polskiej, byłych pracowników policji polskiej i organów wywiadu, członków nacjonalistycznych, kontrrewolucyjnych partii, członków ujawnionych kontrrewolucyjnych organizacji powstańczych, uciekinierów i in. Wszyscy są zatwardziałymi wrogami władzy sowieckiej, pełnymi nienawiści do ustroju sowieckiego”.
    Uczono nas o tych ,,sprzymierzeńcach ,,przeszło 40 lat i może starczy .

  • Kamil Szustak 2013-07-30 00:00:00

    Pomijając jedynie słuszne interpretacje nakazujące burzyć pomniki, widać, ze niektórzy nie rozumieją specyfiki radzieckiego ruchu partyzanckiego i najwyraźniej nie wiedzą nawet co to było NKWD. "Orłow" nie współpracował z NKWD, był oficerem wojsk tego właśnie resortu. Osoby zainteresowane tematyką odsyłam do "Partyzantów Stalina na Ukrainie" A. Goguna - autor jasno pokazuje co odróżniało partyzantów radzieckich od innych i dla czego na dobrą sprawę nie byli oni partyzantami. A wracając do tematu - spadochroniarze owi polegli jako sprzymierzeńcy polskich partyzantów w walce z ówczesnym wspólnym wrogiem. Dlatego też zasługują na to by leżeć razem. A że później te dwie grupy stanęły przeciw sobie? W tym już winy upamiętnionych tym pomnikiem nie ma.

  • Mariusz Mocek 2013-07-30 00:00:00

    Oczywiście że można. Dziś prawie że oficjalna wykładnia IPN i paru innych durnych organizacyjek jest taka, że 17 września 1939 był przed 1 września 1939...
    Tudzież co i rusz wychodzą książki, że "dzielny waleczny zawsze rycerski i prawie zwycięski Wehrmacht" wraz ze wspaniały Waffen - SS bronił świata przed zalewem bolszewizmu i et caetera, et caetera et caetera...

    Więc póki miejscowym, a jeśli już to oni powinni być najbardziej zainteresowani zmianą/usunięciem owego pomnika, taka forma napisu nie przeszkadza, to ja tym bardziej nie będę się wtrącał. I innym, szczególnie siedzącym daleko od lokalnych zawiłości też to radzę.
    Dixi.

  • dariusz bartosiewicz 2013-07-30 00:00:00

    Można i tak uczyć się historii? i na równi traktować oprawców i ofiary .Pisać ,,radzieccy spadochroniarze,, , Polscy skoczkowie ,,Cichociemni,,przecież Ci skakali i Ci też ,a jaka różnica w jakim celu .

  • Mariusz Mocek 2013-07-30 00:00:00

    To co za problem???
    Młotek dłuto do ręki i proszę wykuć jedynie słuszną wersję historii.

    A ja potem dopiszę jedno słowo.

  • dariusz bartosiewicz 2013-07-30 00:00:00

    Może powinno się dopisać kim byli ci ,,radzieccy spadochroniarze ,,

  • Mariusz Maciaszczyk 2013-07-29 00:00:00

    I tak właśnie było i w tym przypadku. W czasie Bitwy pod Szlą partyzanci ze zgrupowania "Łowcy" narażali własne życie by wydostać z oblężenia grupę radiotelegrafistów "Orłowa". Partyzanci uważali grupę Orłowa za sprzymierzeńców, którzy dzięki swojej radiostacji łączyli się z II Frontem Białoruskim będącym już na linii Narwi. Niestety, Orłow współpracował z NKWD i był po wojnie głównym organizatorem UB w Przasnyszu co przyczyniło się do represji wielu żołnierzy AK "Łowcy". Niektórzy żołnierze "Orłowa" sami nie wiedzieli o łączeniu ich dowódcy z NKWD i oddali życie również za partyzantów. Tak było pod Żelazną.

  • Antoni Andrzej Zawiliński 2013-07-29 00:00:00

    Głownym zadaniem radzieckich spadochroniarzy , a także działających na ziemiach polskich sowieckich oddzialów partyzanckich , było zbieranie informacji o polskim podziemiu. Zbierano oczywiście również "przy okazji" informacje o Niemcach korzystajac z pomocy nieświadomych polskich partyzantów. Po wkroczeniu A.Cz. i oddziałów NKWD bez skrupułów "spadochroniarze" likwidowali swoich wcześniejszych sojuszników.

  • Mariusz Mocek 2013-07-29 00:00:00

    ",, i radzieckim spadochroniarzom, zrzuconym w tej okolicy latem 1944 roku.,, a może radzieckim NKWD. [2013-07-29]"

    Nie wiem, na czole nie mieli wypisane.

  • Mariusz Maciaszczyk 2013-07-29 00:00:00

    Masz rację agdar7. Grupa "Orłowa" współpracowała z NKWD. Partyzanci Polscy z AK "Łowcy " o tym wtedy nie wiedzieli. Pisałem o tym wcześniej w art. Bitwa partyzancka pod Szlą.http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,bitwa-partyzancka-pod-szla-1944,11801

  • dariusz bartosiewicz 2013-07-29 00:00:00

    ,, i radzieckim spadochroniarzom, zrzuconym w tej okolicy latem 1944 roku.,,
    a może radzieckim NKWD.

  • Mariusz Maciaszczyk 2013-07-29 00:00:00

    Pomnik ten upamiętnia żołnierzy AK „Łowcy” i żołnierzy desantu (osławionego po wojnie) mjr Anatolia Szajkina ps. „Orłow” poległych w obławie 27 października 1944 roku pod Żelazną Rządową. Obławę wykonano z zemsty za zastrzelenie oficera niemieckiego przebywającego na polowaniu. Oficera niemieckiego zastrzelili partyzanci AL „Synowie Ziemi Mazowieckiej”.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"