:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Zapomniane Sylwetki IIwojny światowej cz. VII - Technik-lejtnant NKPS, Lublin, październik 1944r.

Mundury wojskowe, Zapomniane Sylwetki IIwojny światowej Technik lejtnant Lublin październik 1944r - zdjęcie, fotografia

- Znaczitsja tak – mruknął Leonid pod nosem – sljewa czitirje... pjat’... szest’ oskołkowych powrieżdiennii...

Szybkimi ruchami ołówka zapełnił kilka kolejnych linijek w notesie, po czym uniósł głowę i dla pewności jeszcze raz policzył dziury, po czym ponownie przejrzał notatki: Parowóz, produkcji polskiej, Rok produkcji... wyłączony z użycia... uszkodzony w wyniku bombardowani... dokładny opis uszkodzeń... 

No tak, jeszcze model trzeba wpisać. Więc jak mówił ten łącznik przysłany przez Polaków? Pt-49? Niech będzie. Jeszcze trzeba sprawdzić w środku, opieczętować i można ruszać dalej. Całość „na czysto” przepisze sie wieczorem.

Cieszył się, że pogoda pozwalała zrezygnować z płaszcza – mimo jesiennej pory temperatura była dość wysoka. Nie wyobrażał sobie chodzenia po tej kupie spalonego żelastwa w długim płaszczu... Właściwie to może „żelastwo” to nieprecyzyjne określenie. Na ile Leonid był wstanie to ocenić, była to całkiem dobrze zaprojektowana lokomotywa, która jeszcze nadawała się do naprawy. Wątpił jednak, czy kiedykolwiek jeszcze opuści to miasto.

Lublin... Ciekawe. choć skończył „lubelskie” Technikum Kolejowe w Moskwie, nigdy się właściwie nie zastanawiał skąd wzięła się ta nazwa. Oczywiście wiedział, że szkołę nazywano tak potocznie od ulicy, przy której się mieściła, ale jakoś nie roztrząsał tego dalej. A teraz, sześć lat później los rzucił go do tego miasta, które, jak wszystko na to wskazywało, miało spore szanse stać się nową stolicą Polski. Pomimo, że jak wszyscy miał w szkole zajęcia polityczne i należał do komsomołu, a dwa lata temu zaczął staż kandydacki we Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików), nie przejmował się zbytnio polityką. Musiał jednak przyznać, że w pańskiej Polsce potrafili nie tylko robić parowozy, ale też zadbać o porządne wyposażenie parowozowni... O ile oczywiście była ona dziełem Polaków.

- Nu, ładno – mruknął wspinając się po drabince na parowóz.

 

Przez długie lata transport kolejowy był oczkiem w głowie władzy radzieckiej. Nic zatem dziwnego, że po 22 czerwca 1941r. kolejowych specjalistów starano się nie wypuszczać do wojska. Jednocześnie jednak w toku wojny kolej stopniowo militaryzowano. Jeszcze w latach 30. dbano o to, by przeciętny kolejarz wyglądał jednak na cywila. Chociaż oddziały Zmilitaryzowanej Ochrony Dróg Komunikacji (WOChR PS) przemundurowano w 1927r. w barwy ochronne, to „zwykli” kolejarze nosili mundury granatowe, z czapkami zaopatrzonymi w obciągnięty tkaniną mundurową daszek, zaś oznaczenia na kołnierzach wskazywały na kategorię zaszeregowania, a nie konkretny stopień. 

Wybuch wojny, jeśli coś zmienił, to tylko na niekorzyść – z braku mundurów w latach 1941-42 kolejowych strażników ubierano często w mieszaninę mundurów kolejowych i wojskowych. Od 1943r. zaczęły też pojawiać się na kolei czapki, które z dość niejasnych przyczyn zaczęto nazywać „czapkami typu wojskowego” Od wcześniej produkowanych różniły się wyłącznie tym, ze daszek w nich był fibrowy, „łopatowatego” kształtu, a nie, jak dotąd obszyty materiałem. Czapki zachowały dotychczasową kolorystykę (ciemnogranatowe z lamówką w kolorze odpowiednim do rodzaju służby) i oznaczenia (czerwona gwiazda z wizerunkiem parowozu na otoku). Częściej też ponoć zdarzały się mundury w nieprawidłowym – czarnym – kolorze, co wynikało prawdopodobnie z mniejszej dostępności barwników.

Prawdziwa zmiana w wyglądzie kolejarzy radzieckich nadeszła wraz z rozkazem Ludowego Komisarza Dróg Komunikacji z 13.09.1943r. Trudno powiedzieć na ile stało się to pod wpływem faktu militaryzacji transportu w ZSRR, a na ile ze względu na powszechny wówczas powrót do carskiej symboliki, nie da się jednak ukryć, ze nowe, „militarne” mundury przypominały mundury carskich kolejarzy. Oprócz zmian w wyglądzie (kurtki i gimnastiorki z kołnierzem stojącym, pagony), rozkaz ten wprowadzał też całkowitą zmianę w hierarchii. Dotychczasowe kategorie zaszeregowania zastąpiono konkretnymi stopniami, i o ile jeszcze personel szeregowy miał nazwy stopni w miarę cywilne, o tyle już średnia i wyższa kadra kierownicza posiadała stopnie typowo oficerskie, występujące też w niektórych jednostkach tyłowych Armii czerwonej – np. Inżynier-lejtnant, Inżynier major – lub na wojskowych wzorowane – np. generał-dyrektor, dyrektor-pułkownik.

Jak to jednak zwykle bywa w latach wojennych, rozkazy i regulaminy swoje, a życie swoje. Dla szeregowych pracowników kolei mundurów brakowało już w poprzednich latach, więc wprowadzenie nowego wzoru sytuację tylko dodatkowo skomplikowało. Stąd częste mieszanki ubiorów, o których pisałem uprzednio. Nieco lepiej sprawa wyglądała z mundurami kadry kierowniczej. Starano się dostarczyć nowe mundury przynajmniej personelowi najbardziej widocznemu, jednak i to nie zawsze w pełni się udawało. Jakkolwiek rozkaz NKPS przewidywał zakończenie przejścia na nowe mundury i oznaki stopni do 1 marca 1944r., to w praktyce jeszcze po wojnie można było zobaczyć radzieckich kolejarzy donaszających wcześniejsze mundury.

Dla potrzeb tego artykułu pokrótce opiszę jedynie mundury kadry kierownicze średniej i starszej, odpowiadającej mniej więcej korpusom oficerów młodszych i starszych w wojsku.

Wprowadzony wspomnianym już rozkazem regulamin mundurowy przewidywał dla wszystkich pracowników mundury galowe i codzienne (służbowe), z dodatkowym uwzględnieniem wariantów letnich i zimowych.

Interesującej nas grupie pracowników przysługiwały:

 - Czapka z daszkiem, koloru granatowego, z czarnym otokiem i zieloną lamówką dla wszystkich służb. Na otoku czapek umieszczano odznakę w kształcie skrzyżowanego młotka i klucza francuskiego, a na tulii – czerwona gwiazdę z sierpem i młotem typu wojskowego. Tę ostatnią umieszczano często na materiałowej podkładce. Przewidziana była do noszenia z kurtką galową lub granatową kurtką codzienną

 - Czapka z daszkiem, koloru jasnobrązowego, z czarnym otokiem, do noszenia z letnią kurtką codzienną w kolorze jasnobrązowym. Dodatkowo do czapki przysługiwał biały pokrowiec, który należało założyć na czapkę w przypadku noszenia białej kurtki. Odznaki j.w.

 - Czapka zimowa typu kubanka (choć de facto z racji opuszczanego nausznika bliższea raczej „fince”) z czarnego karakuła, z kompletem odznak jak dla czapki z daszkiem.

 - Zimowy płaszcz dwurzędowy Koloru granatowego (w praktyce najczęściej czarnego).

 - Dwurzędowa galowa kurtka mundurowa koloru granatowego.

 - Spodnie granatowe z wypustką zieloną do munduru galowego.

 - Pas galowy z tkaniny.

 - Granatowa kurtka codzienna

 - Granatowe spodnie bez wypustki

 - Letnia kurtka codzienna koloru jasnobrązowego.

 - Spodnie jasnobrązowe.

 - Letnia kurtka biała

 - Buty lub półbuty z lakierowanej skóry (do munduru granatowego przewidywano czarne, do brązowego – brązowe).

Chociaż dla kolejowych „oficerów” nie przewidywano oficerek, wielu z nich w dalszym ciągu nosiła takowe. Większość też aż do końca wojny nie widziała białych kurtek na oczy, zaś znane są przypadki, gdzie zamiast jasnobrązowych, wykorzystywano mundury w wojskowym kolorze ochronnym (z odpowiednią lamówką). Ciągle też jeszcze donaszano elementy mundurowe starego wzoru, w miarę możliwości wymieniając insygnia na nowe.

Pagony wzorowane były na wojskowych, miały pole koloru srebrnego, prześwity czarne i zieloną lamówkę. Stopień oznaczano gwiazdkami podobnymi do wojskowych, z tym że – inaczej niż w Armii Czerwonej – umieszczano je w jednej linii, na osi pagonu, tj. u kadry kierowniczej średniego szczebla – na prześwicie, a u kadry kierowniczej starszej – pomiędzy prześwitami. Na pagonach umieszczano także oznaki wskazujące na przynależność do odpowiedniej służby – ruchu, trakcji, dróg i budowy, łączności oraz administracyjnej.

Wprowadzone w czasie wojny mundury utrzymały się do 1955r., kiedy to w ramach destalinizacji i demilitaryzacji pracownikom kolei przywrócono bardziej „cywilne”, pozbawione pagonów mundury.

 

Sylwetka

 

Prezentowana sylwetka to technik-lejtnant trakcji w mundurze codziennym, jeden z pracowników odpowiedzialnych za inwentaryzację taboru przed przekazaniem zarządu nad kolejami na terenie Polski PKWN. Celem inwentaryzacji było w głównej mierze stwierdzenie, co należy oddać Polakom, a co powinno zostać wywiezione do ZSRR, ale także sporządzenie dokładnego spisu taboru do przekazania, wraz ze szczegółowym opisem stanu technicznego.

Technik-lejtnant nosi mundur codzienny w kolorze granatowym – kurtkę z pagonami i zieloną wypustką wokół mankietów i kołnierza, oraz spodnie - uzupełniony dodatkowo nie do końca zgodnymi z zasadami butami w kolorze brązowym i równie niepoprawną czapką starego wzoru – całą granatową, z niebieską wypustką i starego typu odznaką w postaci czerwonej gwiazdy z wizerunkiem nadjeżdżającego parowozu. Na mundurze widoczne odznaki „Wzorowy pracownik służby wagonowej” (pochodząca z wcześniejszego okresu służby) oraz „Przodownik Kampanii Stalinowskiej”. Choć pracownikom kolei w tym czasie nadawano medale kampanijne, odznaczenia za pracę, a czasem również niższe odznaczenia bojowe, ten konkretny oficer nie otrzymał jeszcze żadnego z nich.

Wobec chronicznych braków papieru, do notatek na brudno wykorzystuje zdobyczne niemieckie zeszyty do stenogramów i całkiem zwyczajny zeszyt oraz ołówek przedwojennej polskiej produkcji. Do opieczętowywania spisanego sprzętu używa referentki Komisji Kontrolnej przy pełnomocniku NKPS na Polskę.

Wśród dokumentów osobistych zobaczyć możemy Legitymację NKPS starego typu (wprowadzoną w latach 30., formalnie zastąpioną nowym wzorem prawdopodobnie na przełomie 1939 i 1940 roku; Legitymację zastępczą do odznaki „Przodownik Kampanii Stalinowskiej”, książeczkę wojskową z wklejoną „bronirowką” – w owym czasie marzenie każdego, kto nie chciał iść na front; Legitymację członka związku zawodowego pracowników kolei oraz tymczasowe zaświadczenie o wykonywaniu obowiązków podczas inwentaryzacji.

 

Zastosowanie

 

Aż do końca lat 40. Radzieccy kolejarze byli dość częstym widokiem na ulicach polskich miast – choć zarząd nad kolejami został przekazany Polsce już w listopadzie 1944r., wiele połączeń w dalszym ciągu obsługiwanych było przez NKPS. Również znaczna część pociągów wiozących łupy wojenne i jeńców na wschód miała cywilną radziecką załogę. 

Kolejarz radziecki doda smaku każdej nie-bojowej inscenizacji z okresu przełomu 1944 i 1945r. oraz pierwszych lat powojennych, zwłaszcza dotyczących wywózek na wschód i innego typu przemieszczeń ludności, a także do inscenizacji związanych z działalnością powojennego podziemia na terenie Polski i Terenów włączonych do ZSRR.

 

Bibliografia:

Prikaz Narodnogo Komissara Putiej Soobszczenija Nr 711C, Moskwa, 1943r.

http://www.vedomstva-uniforma.ru/mundir7/mps55/index.html (dostęp 10.09.2019r.)

http://www.vedomstva-uniforma.ru/mundir10/nkps32/index.html (dostęp 10.09.2019r.)

http://vedomstva-uniforma.ru/mundir1/vohr_nkps/index.html (dostęp 10.09.2019r.)

 

Zapomniane Sylwetki IIwojny światowej cz. VII - Technik-lejtnant NKPS, Lublin, październik 1944r. komentarze opinie

  • Kamil Szustak 2019-10-13 16:41:05

    Dziękuję za miłe słowa. Dziś wrzucam jeszcze jako uzupełnienie drugą sylwetkę kolejową. Z radzieckich sylwetek została jeszcze jedna do zrobienia, a potem prawdopodobnie w końcu przejdziemy dalej na zachód. Ten cykl miał się rozwijać szybko, ale wyszło jak zwykle :)

  • Andrzej Skolik 2019-09-16 21:07:04

    Fajna historia, fajnie sie czyta takie opracowania. Odskocznia od popularnych tematów i mundurów. A ta odrobina beletrystyki dodaje tylko smaku takim felietonom!

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"