:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Jakub Wojewoda - blog 02/04/2010 13:00

Wiosną 1915 r. trwały nieustające działania wojenne nad dolną Bzurą i Rawką. Miasto i cały teren okoliczny znalazł się w toku działań pozycyjnych pod w drugiej połowie grudnia 1914 r.
Wojska rosyjskie ze składu 2 Armii , po bitwie pod Łodzią wycofały się za linie rzek Bzury i Rawki stawiając opór nacierającej w kierunku Warszawy 9 Armii niemieckiej.
Zarówno Niemcy jak i Rosjanie stworzyli w tym rejonie sieć głęboko rozbudowanych umocnień polowych zwanych potocznie okopami. Stanowiska gęsto obsadzone karabinami maszynowymi, zabezpieczone „kozłami hiszpańskimi” z drutu kolczastego i dozorowane artylerią nie wróżyły rychłego przełamania frontu.

Pozycje na północ od Sochaczewa zajmowała niemiecka 5 Rezerwowa Dywizja Piechoty. W okolicy dworu w Gawłowie linię frontu nad Bzurą utrzymywał 8. Rezerwowy Pułk Piechoty, w której 10 kompanią dowodził podporucznik Otto Wolfien. Podporucznik Wolfien , na początku 1914 r. walczył na froncie zachodnim , we Flandrii. Następnie wraz ze swoja jednostką wziął udział w działaniach operacji łódzkiej, walczył pod Iłowem o Piotrkówek gdzie został ranny. Po wyleczeniu i rekonwalescencji ponownie trafia na front wschodni 16 marca 1915 r., tym razem jako dowódca kompanii na pozycjach nad Bzurą . Jego 8 Pułk Rezerwowy stacjonuje w Adamowej Górze, pozycje bojowe zajmuje zaś w Gawłowie, pod Sochaczewem.

Z okopów nad Bzurą, podporucznik Wolfien często pisuje listy do żony Marii i dzieci Susemieke i Otta. Zbliża się okres Wielkanocy 1915 r., którą podobnie jak Boże Narodzenie 1914 r. , przyjdzie wielu ludziom spędzić w okopach pod Sochaczewem…


41 list z 2 kwietnia 1915 r., Wielki Piątek, Gawłów / Polska
Nadawca: „podporucznik Wolfien, III Korpus Rezerwy, 5. Dywizja, 8. Rezerwowy Pułk Piechoty, Batalion III, Kompania 10”, pisany odręcznie jako list poczty polowej „do Pani Adwokatowej Wolfien, Hundisburg, okręg Neuhaldensleben” ze stemplem okrągłym K.D.Feldpostexp., 5. Dywizjon Rezerwy, 5.4.15.7-8N”, jak również ze stemplem poprzecznym „S.B. 3.Bat.Res.In.R.8”


Moja kochana Myszko!

Dzisiaj jest dosyć spokojnie po drugiej stronie. Mamy naprzeciwko widocznie już nie tylko dobrego, lecz bardzo dobrego wroga. A może wiedzą, że mamy teraz dni świąteczne? Być może liczą na wzajemność podczas nadchodzącego rosyjskiego święta Wielkiej Nocy, które oni przecież o wiele uroczyściej obchodzą niż my. Nawet sam „pilny Max” musiał chyba owinąć lufę fiołkami. Tak moi ludzie nazywają szczególnie lubującego się w strzelaniu Syberyjczyka, który strzela dokładnie w momencie, gdy z naszego okopu tylko wychyli się czubek hełmu. Ich artyleria strzela ciągle niewypałami, a czasem wybuchającymi pociskami, do na prawo od nas położonego parku Gawłowa i przeszkadza dobremu Papie Daum w jego porannych spacerach. Poza tym panuje prawdziwie świąteczna atmosfera. Słońce dopiero teraz wychyla się zza chmur; a gdy dzisiaj po południu posłodzę moją czarną kawę z mlekiem skondensowanym, będę mógł prawdopodobnie w spokoju pomyśleć nad tym, jak w umiarkowanym biegu historii świata mógłbym zamiast w Polsce, siedzieć w Emden na Finkenbusch i przysłuchiwać się dźwiękowi dzwonów kościelnych. Pokojowa atmosfera potrwa tu prawdopodobnie jeszcze jakiś czas. W armii w północnej Polsce i w 6. Dywizji na lewo od nas pojawiają się mianowicie liczni rosyjscy dezerterzy, nawet z syberyjskich pułków strzeleckich, z wyjaśnieniem, że mają już wszystkiego dosyć i nie będą więcej strzelać. Niektórzy z nas mieli podobnie; a może właśnie ta znikoma chęć do strzelania mniej ze świąt wynika, a bardziej z przesytu wojną.(…)

W każdym razie ze względu na tych licznych zbiegów obowiązujący od trzech miesięcy zakaz zawierania przymierzy okopowych został wczoraj zniesiony.
(…)

Na obiad natomiast pojawił się Bockelmann z niespodzianką. Został oficerem menażu kompanii, jedzenie i picie są pod jego osobistą kontrolą. Najpierw w Wielki Czwartek zaskoczył nas wspaniałą pieczenią baranią; a teraz zgadnij, co przyniósł nam w Wielki Piątek. Prawdziwy grzbiet zająca, który wspaniale smakował, mimo że ów zając zaledwie przed południem został ustrzelony, a pieczeń została przyrządzona z masłem, nie w sosie śmietanowym.(…)

(…)W Sobotę i Niedzielę Wielkanocną mieliśmy piękna pogodę. Szczególnie niedzielny poranek był przejrzysty i ciepły. Również u nas zaczyna się pojawiać pierwsza, świeża zieleń. A w niedzielę wieczorem, o czasie, gdy u Was zapłonęły ogniska wielkanocne, wynieśliśmy się znowu z okopów na nasze pozycje rezerwy (…)

Rosjanie, jak zwykle w ostatnim czasie byli pokojowi i tylko gdzieniegdzie świszczało nam koło uszu.(…)



Podporucznik Otto Wolfien poległ 9 kwietnia 1915 r. Zabił go ręczny granat rosyjski wrzucony do jego okopu.
Zanim zginął śmiercią żołnierza, wysłał kartkę pocztową- był to ostatni znak życia do rodziny przed jego śmiercią nazajutrz.

Kartka poczty polowej podporucznika Ottona Wolfiena do córki Susemieke z 8.kwietnia 1915r., Gawłów / Polska

Kochana Susemieke!
Gdy ojciec Twój jechał ostatnio konno przez pole, spotkał zajączka wielkanocnego, którego dobry wujek Sosiński jeszcze nie zastrzelił i zajączek ten miał paczkę, a w środku było dużo jajek wielkanocnych, i powiedział: przybywa prosto z Hundisburga od panienki Putti i pana Wolfiena, żeby oddać jajka podporucznikowi Wolfienowi. Tata na to odpowiedział: to jestem ja, Panie Zającu, bardzo serdecznie dziękuję. Proszę przesłać ode mnie ukłony. Czy zajączek już był u was? Miał Ci także złożyć życzenia z okazji urodzin: a ponieważ może o tym zapomniał, tata lepiej napisze i pogratuluje Ci tą kartką. Właściwie tata chciał Ci znowu wysłać taką piękną kartę z kory brzozowej jak na Wielkanoc. Jednak nie mógł tego zrobić. Ponieważ, gdyby jego żołnierze odcięli korę, biedne drzewa by z tego powodu zmarły, musiał im więc zabronić. A jego dobosz Strehmel powiedział, że też nie może dla taty zrobić żadnej kartki. Świętuj wesoło z Ottonem, Twoją kochaną mamą, dobrymi dziadkami i grzeczną ciotką! Gdy nadejdzie pokój, tata przywiezie Ci swojego Fipsa. Tymczasem potrzebuje go, żeby łapał myszy, które w nocy biegają po izbie i po stole. Fips właśnie słyszy, że masz urodziny, on także przesyła Ci najlepsze życzenia.

Twój Tata




Otto Wolfien został pochowany na wojennym cmentarzu polowym w Adamowej Górze. Spoczywa tam najprawdopodobniej do dziś choć cmentarz już nie istnieje.


Na trop listów podporucznika Wolfiena, wpadł, p. Marcin Bylinowicz- przyjaciel sochaczewskiego Muzeum i członek MGRH II/18 pp.
Tłumaczeniem listów z języka niemieckiego zajęła się p. Dorota Milczarek-Kowalewska oraz p. Adam Radożycki.

Wszystkim Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie serdecznie dziękuje.

Muzeum pragnie również złożyć wszystkim miłośnikom historii ożywionej z portalu
„ Dobroni ”, życzenia Zdrowych, Spokojnych Świąt Wielkanocnych.


Kuba Wojeowoda



Reklama

Miejsce zdarzenia mapa Historia i Rekonstrukcje

Wielkanoc i śmierć w okopach pod Sochaczewem 1915 r. komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"