:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Imprezy historyczne, Suwałki nalot września spóźniona relacja - zdjęcie, fotografia

Suwałki nalot 2 września 1939

31 sierpnia, w Suwałkach, odbyła się inscenizacja niemieckiego nalotu na dworzec kolejowy, który miał miejsce 2 września 1939 roku. Organizatorami było: Muzeum Okręgowe w Suwałkach oraz GRH „Garnizon Suwałki”, wspierane przez Suwalską Szkołę Lotniczą. W inscenizacji oprócz GRH „Garnizon Suwałki” wzięły udział Stowarzyszenie im. 2. Pułku Ułanów Grochowskich, GRH 9. Pułku Strzelców Konnych z Grajewa, KGRH „Kresy” z Białegostoku i GRH „Narew” z Łomży, którym serdecznie dziękujemy.

Nalot na Suwałki, 2 września 1939
24 sierpnia 1939 roku, w związku z rosnącym napięciem w stosunkach polsko-niemieckich w oddziałach garnizonu Suwałki zarządzona została mobilizacja alarmowa (tzw. niebieska przeprowadzana na podstawie imiennych wezwań rezerwistów). W pół godziny od jej ogłoszenia koszary opuściły pododdziały alarmowe, które objęły wyznaczone stanowiska na przedpolu Suwałk i w pobliżu granicy z Prusami. Z chwilą osiągnięcia gotowości i po zaprzysiężeniu, miasto opuściła reszta pododdziałów: 41. Suwalski Pułk Piechoty oraz 2. i 3. bateria 1. dywizjonu 29. Pułku Artylerii Lekkiej przeszły do lasów Koniecbór, wystawiając jednocześnie ubezpieczenia na linii Raczki, Bakałarzewo. 1. bateria 1/29 PAL w rejon Wiżajn. 2. Pułk Ułanów Grochowskich stanął w lesie Szwajcaria, wysuwając 1. szwadron rtm. Stanisława Sołtykiewicza do Jeleniewa oraz 3. szwadron rtm. Cyngotta wzmocniony plutonem ckm i działonem ppanc. w kierunku na Filipów. Gros 3. Pułku Szwoleżerów Mazowieckich przeszła w rejon miejscowości Mała Huta, Krzywe, Leszczewo i Leszczewek, natomiast 2. szwadron rtm. Jana Chludzińskiego i 2. pluton ckm do miejscowości Bakaniuk i Raczki. Jedna z baterii 4. DAK wspierała pododdziały 1. Pułku Ułanów Krechowieckich obsadzające rejon Augustowa, pozostałe zaś przesunięto do lasu Dubowo, gdzie rozlokowano również kwaterę główną Suwalskiej Brygady Kawalerii. W garnizonie pozostały jedynie oddziały pomocnicze, służby kwatermistrzowskie oraz wyznaczone do obrony przeciwlotniczej miasta pododdziały ckm. Po ogłoszeniu mobilizacji powszechnej wzrosła liczba zgłaszających się do punktów mobilizacyjnych rezerwistów i ochotników, których systematycznie odsyłano do ośrodków zapasowych w Grodnie i Białymstoku.
Wybuch wojny 1 września 1939 roku zastał odziały garnizonu na wyznaczonych pozycjach. W pasie granicznym prowadzono jedynie rozpoznanie, ponieważ zgodnie z rozkazem Naczelnego Wodza obowiązywał zakaz prowadzenia działań ofensywnych, a granicę mogły przekroczyć tylko drobne oddziały rozpoznawcze. Na stanowiskach w pobliżu granicy doszło do pierwszych utarczek i wymiany ognia. Przez cały dzień obserwowano przelatujące samoloty niemieckie, do których kilkakrotnie otwierano ogień.
Wieczorem 1 września pozycje w lesie Koniecbór opuścił I i III batalion 41. pułku piechoty oraz 1. dywizjonu 29. PAL, które przeszły na stację kolejową w Suwałkach, skąd transportem kolejowym miały zostać przewiezione w rejon koncentracji ich macierzystej 29. Dywizji Piechoty i Armii „Prusy”. W nocy z 1 na 2 września swoje pozycje w Bakałarzewie i Raczkach miał także opuścić II batalion 41. pułku zluzowany przez 3. szwadron 3. pułku szwoleżerów, natomiast 2. pułk ułanów miał objąć pozycje na południe od Filipowa.
2 września w czasie luzowania pozycji w Bakałarzewie doszło do walk z oddziałami niemieckimi, które zaatakowały osadę. Niewielkie utarczki z nieprzyjacielem miały też miejsce w Filipowie i Wiżajnach.
Tego samego dnia, w godzinach popołudniowych niemieckie samoloty zbombardowały Suwałki. Bomby spadły m.in. na koszary przy szosie augustowskiej i sejneńskiej oraz na terenie koszar 2. pułku ułanów. Najwięcej ofiar nalot spowodował na stacji kolejowej w Suwałkach, gdzie wagonowały się pododdziały 41. Suwalskiego Pułku Piechoty. W relacjach i wspomnieniach opisujących nalot występują liczne rozbieżności dotyczące jego przebiegu oraz liczby ofiar (od kilku do kilkunastu). Według wspomnień gen. Zygmunta Podhorskiego, dowódcy Suwalskiej Brygady Kawalerii w wybuchach bomb na dworcu kolejowym zginął „jeden oficer (por. Marcinkiewicz) i jedenastu szeregowych z 41. pułku piechoty (…). Dwóch szeregowych rannych”. W wyniku ostrzału z broni pokładowej poległ także plut. 2. pułku ułanów Antoni Siemaszko, dowódca stanowiska opl w pobliżu starego wiatraka na południowy-zachód od koszar 2. pułku ułanów. Zginęło też kilku cywili. Na dawnym cmentarzu garnizonowym przy ulicy Wojska Polskiego w bratniej mogile poległych 2 września spoczywa siedmiu szeregowych 41. Suwalskiego Pułku Piechoty. Są to: Józef Abramowicz, Wacław Gałażewski, Franciszek Grzyb, Kazimierz Rutkowski, Jan Taraszkiewicz, Franciszek Żelazko i jeden bezimienny. Nie udało się ustalić nazwisk ofiar cywilnych.
Jak wynika z relacji gen. Podhorskiego oraz ppor. Antoniego Popka oficera 2. kompanii ckm 41. Suwalskiego Pułku Piechoty obronie przeciwlotniczej udało się uszkodzić dwa samoloty, które przymusowo lądowały na polach pod Suwałkami, a polscy żołnierze wzięli do niewoli dwóch rannych lotników.


Suwałki nalot 2 września 1939 w relacjach:

Gen. bryg. Zygmunt Podhorski, dowódca Suwalskiej brygady kawalerii
„W godzinach przedwieczornych <2 września> mamy kilkakrotnie naloty bombowców na Suwałki i Augustów. W Augustowie zostają zestrzelone cztery samoloty niemieckie. Strat nie ma. W Suwałkach bomby spadają na dworzec, koszary szwoleżerów i 41. pp. niemcy trafiają na moment ładowania się 41. pp. Są straty: jeden oficer i jedenastu szeregowych z 41. pp zabitych. Dwóch szeregowych rannych oraz zabity plut. Siemaszko z 2. pułku ułanów, który stojąc przy km O.P.L. zostaje zabity.
Przywieziono mi dwóch rannych lotników niemieckich z zestrzelonych samolotów. Zachowują się bardzo hardo. Po przesłuchaniu odsyłam ich sanitarką do dowództwa Grupy”

Ppor. Antoni Popek, dowódca 2 plutonu ckm 41. Suwalskiego Pułku Piechoty.
„O godz. 9-tej <2 września po opuszczeniu pozycji w Bakałarzewie> melduję się u d-cy kompanii w Suwałkach. Batalion przygotowuje się na transport 2. pluton km to jest mój, pełni służbę opl czynną. Zajmuję stanowiska na placyku sportowym przy cmentarzu – czuwam.
Po południu warkot, jeden drugi – lecą hackenkreutze – eskadra. Zataczają koła, węszą coraz niżej. Staję przy jednym z km, celuję, daję sygnał. Rozpoczyna się żniwo. Hełm spadał z głowy, odtrącam go nogą, by nie przeszkadzał. Brawo, brawo woła d-ca 4. kompanii. Odrywam wzrok od muszki, patrzę chwieje się jeden Dornier lecz nie spada, zniżając lot oddala się na zachód. Zapomniałem o nim, bomby tłuką w stację jedna po drugiej, pluton d-cy 3. plutonu ppor. Rez. Wildauera pracuje na stacji. Naraz ktoś woła gaz, nakładamy maski, lecz na chwilę, nie ma czasu, zresztą co za gaz, gdy wszyscy żyją. Dalej do roboty. Przygodnego wynalazcy gazu już w bramie objeżdżają. Ktoś pozwolił sobie, a on straszy ludzi. Śmiejemy się wszyscy.
Nalot kończy się, po chwili przychodzi d-ca 4. kompanii i obwieszcza radosną wieść, że dwa Dorniery zmuszone były lądować, a rannych lotników przewieziono do magistratu. Kaemy górą – szare zające z zazdrością patrzą na celowniczych, a nawet taśmowych, choć tylko taśmę podawali. Na stacji pierwsze ofiary wojny…”.

Ppor. rez. Czesław Liszewski, zastępca dowódcy szwadronu kolarzy Suwalskiej Brygady Kawalerii.
„Po południu <2 września> samoloty niemieckie rozpoczęły nalot na Suwałki. Było ich o wiele mniej niż w Augustowie, pierwsze przeleciały spokojnie, lecz następne bombardowały dworzec, na którym ładowano transporty piechoty i artylerii, koszary szwoleżerskie i 41. pułku piechoty. (…) Na drogach i rogatkach miasta od strony pogranicza pełno ludzi i wozów z dobytkiem. Ludność ucieka w głąb powiatu, byleby dalej od miejsca spodziewanych działań. Spotkałem znajomych, rozmawiamy o wszystkim. Bateria 29. pułku artylerii lekkiej ustawiła swe konie na cmentarzu,, pod drzewami. Z Bakałarzewa wraca zluzowana przez szwadron naszego pułku kompania piechoty 41. pp, dowodzi nią por, Sawicki (…). W Brygadzie żadnych nowych rozkazów dla mnie. Wyglądałem oknem, do garnizonowego punktu sanitarnego pokryte zielenią fury wiozą rannych i zabitych. Są to ofiary dzisiejszego nalotu. Ludność ciekawa, biegnie za wozami, a nuż zobaczy twarze swoich bliskich czy przyjaciół. W oczach wyraz grozy, współczucia i ciekawości. Udałem się tam i ja, ranni jęczą przeraźliwie, nie mogłem słuchać. Wychodząc rzuciłem okiem na salę gdzie leżą polegli. Jest jeden oficer piechoty, ppor. Marcinkiewicz z 41. pp, kilku podoficerów i szeregowych. Zmasakrowani strasznie, oficera głowa ledwo trzyma się szyi, prócz tego ma wielką ranę brzucha. Plutonowy 2 pułku ułanów cały, jak rzeszoto, pocięty pociskami broni pokładowej”.

Por. Tadeusz Rószkiewicz, adiutant 2. Pułku Ułanów Grochowskich.
Około godziny 11 <1 września> był pierwszy nalot na Suwałki, nasze karabiny maszynowe OPL ostrzeliwały pikujące messerschmitty, kilku ułanów zostało rannych i mieliśmy pierwszego poległego: plutonowego Szymaszkę właściwie siemaszkę – k.s. (…) W czasie nalotu żołnierze Obrony Narodowej prawdopodobnie chodzi o kompanię przysposobienia wojskowego, którzy przejściowo przebywali w naszych koszarach, otworzyli chaotyczny ogień z karabinów i mimo interwencji oficerów strzelali dalej, oczywiście bez żadnego skutku. Samoloty szybko wycofały się, rzucając trzy bomby na miasto, resztę na przyległe pola.

Płk Kazimierz Plisowski, dowódca 2. Pułku Ułanów Grochowskich.
„Lotnictwo niemieckie odbywało loty rozpoznawcze codziennie, poza tym zrzuciło kilkanaście bomb na koszary 41. Suw.P.P., jedną bombę na stację kolejową w Suwałkach oraz jeszcze jedną koło łaźni 2. P.Uł. Niemcy ostrzeliwali z broni pokładowej rejon koszar pułku. Został zabity śp. Plut. Szymaszko Antoni, d-ca drużyny ckm opl.
Pod wieczór dnia 3.9.39 zostało zrzuconych z samolotów kilku dywersantów – nie udało się ich uchwycić.

Rtm. dypl. Tadeusz Radziukinas, kwatermistrz Suwalskiej Brygady Kawalerii
„2. IX.1939. – W godzinach przedpołudniowych bombardowanie dworca i koszar piechoty – kilku rannych i zabitych. Na stanowisku OPL (płd od koszar) zostaje zabity serią z km przez lotnika plut. Szymaszko Antoni. Przed zmrokiem przelot nad miastem kilkunastu samolotów na bardzo niskim poziomie”.

Fot. Iza Muszczynko, Wojciech Otłowski, Marek Wasilewski

Reklama

Suwałki nalot 2 września 1939 - spóźniona relacja komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"