:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Wspomnienia, Służba walka Żandarmerii Wojskowej wspomnienia - zdjęcie, fotografia
Tomasz Berlinski - blog 19/04/2010 10:21

Dzięki uprzejmości Marzeny Mendyki i Anny Rost, wnuczek plutonowego Jana Rosta.
Zamieszczamy część wspomnień spisanych przez niego, nie tylko wrzesnia 1939 ale także żołnierza AK, WIN.

Jan Rost plutonowy zawodowy Żandarmerii Wojskowej tak wspomina początki swej służby i walki we wrześniu 1939 roku...

„....W 1930 roku mając 18-lat wstąpiłem ochotniczo do Wojska. Zamiarem moim było służyć w Marynarce Wojennej. Jednak Komisja z powodu dużej ilości zgłaszających się, odroczyła moje wcielenie.
Przy ponownym staraniu się jeszcze tegoż roku wcielony zostałem do żandarmerii.
Kurs podoficerski ukończyłem z wynikiem pomyślnym w Centrum Wyszkolenia Żandarmerii w Grudziądzu.
Po 6-ciu miesiącach skierowany zostałem służbowo w 1931 do Plutonu Żand. w Gdyni gdzie stacjonowałem do 1939 roku. Służbę czynną odbyłem od października 1930 r. do marca 1932 r.
Dalej pozostałem w wojsku w charakterze podoficera nadterminowego w stopniu kaprala do 1934 r.
Byłem kandydatem na podoficera zawodowego – jednak sprawa ta nie została zrealizowana. Postanowiłem wówczas przejść do służby granicznej i w tym celu poczyniłem starania drogą służbową z wojska.
Dowódca plutonu kpt. Szaffer, u którego miałem dobrą opinię nie chętnie godził się na moje odejście z wojska i dlatego zwlekał z wysłaniem prośby do straży granicznej. Ostatecznie zwolniłem się 23 marca 1934 r., a do Straży Granicznej nie zostałem przyjęty.
Był to pewien błąd z mojej strony, gdyż trzeba było pozostać w wojsku nie starając się do Straży Granicznej. W międzyczasie – do ponownego wcielenia trwało około roku.

W tym międzyczasie przebywałem znowóż u wujostwa Miłoszewskich w Dembieńcu z powodu braku pracy. Na własną prośbę zostałem ponownie przyjęty do Wojska w maju 1935 roku.
Przez jeden rok byłem jeszcze podoficerem nadterminowym, a z kolei zostałem mianowanym podoficerem zawodowym, a ostatnio od 1937 r. w stopniu plutonowego zawodowego.

W ponownym przyjęciu do wojska pomógł mi znacznie mój szwagier Władysław Nawrocki. Wymieniony znając dobrze ppłk. Sosińskiego, który był doradcą prawnym D-cy Floty – jeszcze w czasie bytności w Gdyni w 1934 r. odwiedził ppłk. Sosińskiego i wspomniał, że jestem szwagrem i przebywam w wojsku na Oksywiu.

O powyższym dowiedział się również kpt. Szaffer. Stąd później na prośbę moją usilne starania ze strony kpt. Szaffera o mój powrót do wojska. Awansowałem szybko, ale służbę pełniłem też nienagannie.

Będąc w wojsku w Oksywiu poznałem tam moją żonę Helenę Męczykowską – Rost, z którą zawarłem związek małżeński we wrześniu 1938 r.
Zawarcia związku małżeńskiego nie mogliśmy prędzej urzeczywistnić, gdyż sprawa ta wiązała się z ustawą o niemożności żenienia się podoficera zawodowego – młodego.

Przełożonych w wojsku miałem dobrych, wyrozumiałych ( kpt. Krzyżak, por. Karpiński, kpt. Szaffer, por. Litwiniak). Z kolegami umiałem współżyć chociaż byliśmy z różnych dzielnic polski. Służba wojskowa dała mi pewne dobre podstawy, wyrobienie życiowe i skrystalizowało charakter. Tym zamykam okres do wojny 1939 roku...”

„ ....Wracam teraz do czasów kiedy służyłem w wojsku – jest to moment, który miał pewne znaczenie w moim życiu. Byłem już jednostką w społeczeństwie.

Służbę w wojsku pełniłem od 1930 r. do 1939 r. Odbyłem służbę czynną, później nadterminową i dalej zawodowo w stopniu plutonowego zaw.
W wojsku opinię miałem dobrą, byłem zdyscyplinowanym żołnierzem, umiejący wejść w tryb żołnierski pomimo młodego wieku. U przełożonych miałem zawsze dobrą opinię – kolejnie w Centr. Wyszkolenia Żand. kpt. Rybickiego szefa Sztabińskiego, następnie w plutonie żand. w Gdyni u por. Karpińskiego Włodz. kpt. Krzyżaka, kpt. Szaffera i por. Litwiniaka.

Z kolegami umiałem współżyć. Do najbliższych zaliczałem plut Kozjatkę, Bukrego, Wiznera, kpr. Gibasa (?) i Dyłę, Rzepichę (?) i wielu innych. Do rówieśników mądrych i których miałem szacunek zaliczałem plut. Kozjatkę, Kabata, Paliszewskiego i innych.

Jeżeli chodzi o wyrobienie życiowe, poczucie obowiązku, ocenę, sposób postępowania i życia – to wszystko nabywałem z biegiem lat w wojsku.

Będąc w plutonie na Oksywiu do najciekawszych służb zaliczam służbę przy bramie Portu Wojennego.

Tam widziało się wszystkich – marynarzy, podoficerów, oficerów i Dowódcę Floty.
Słychać było sygnały okrętowe, widać było służbę wachtową na okręcie, okręty, a szczególnie „Bałtyk” – wszystko ciekawiło i było nowością. Odwiedziny zagranicznych
jednostek też zawsze budziło wielką radość.

Wielki respekt i posłuch był u Dowódcy Floty – dlatego też służba nasza miała dosyć spokojne życie, bez większych przewinień.

Były jedynie sporadyczne wypadki naruszenia poważniej dyscypliny wojskowej.

Później przeniesiony zostałem do Gdyni – miasto. Tam początkowo pełniłem służbę zewnętrzną, a później wewnętrzną w kancelarii – Podoficerem kancelari byłem od 1937 roku do wybuchu wojny – to jest września 1939r.
Chwile poprzedzające wojnę były naprężone i gorące. Każdy śledził co będzie. Robiono gorączkowe przygotowania. U nas pogotowie i alarmy.

Dnia 1 września 1939 r. o godz 4. 45 z rana dowiedzieliśmy się, że jesteśmy w stanie wojny. Lotnisko w Pucku zbombardowane.

Rozkazy MOB. i już wyruszyły pierwsze patrole żand. do swoich rejonów służby.

W Gdyni pełniliśmy służbę do czasu wycofania się z tego rejonu i poddania miasta.
Dalszy etap to Oksywie i Obłuże. Walki oddziałów piechoty na wszystkich frontach. Nasza służba będąc w obszarze frontowym – w ostatniej fazie była prawie, że na linii frontowej. Posterunki nasze były rozlokowane na całym obszarze. Straty w ludziach w żand. – nieznaczne. Jedynie kilku rannych Matczuk, Komkowski, a reszta po heroicznej walce oddziałów kapitulowała 19.IX.1939r. Dowódca Wybrzeża płk. Dąbek zginął broniąc sam pozycję do ostatniej chwili, zginęło dużo oficerów, podoficerów i żołnierzy – marynarzy. Sukcesem było utrzymanie się niezbyt liczebnie i słabo uzbrojonego wojska przez całe 19 dni – mając front bardzo rozległy – dookoła.

Sam zostałem zabrany do niewoli na Oksywiu. Ostatnią noc niemcy wszczęli gwałtowną akcję. Spalono wówczas dużo domów na Obłużu – w wiosce. Będąc w patrolu wraz z chorążym Słabczyńskim ( zam. na Śląsku ) i jeszcze kilku żołnierzy zostaliśmy nagle
zaskoczeni ze skrzydła atakiem frontu niemieckiego od szosy Gdyńskiej. Poczęliśmy się ostrzeliwać i zarazem wycofywać w kierunku Obłuża – wioski. Nieprzyjaciel wówczas był tak blisko nas, że było słychać kroki, wprost oddechy npla żołnierzy.

Jedynie ciemność obroniła nas tej nocy od życia lub niewoli.

Następnego dnia to jest 19.IX.1939 r. por. Litwiniak – dca plutonu rozkazał mi udać się do Oksywia do koszar z rozkazem.
Należało powrócić do Obłuża. Oksywie było pod silnym ostrzałem. Do celu dotarłem jednak powrót do Obłuża był już nie możliwy. Silne bombardowanie z powietrza, natarcia frontu na Oksywie uniemożliwiło powrót. W drodze powrotnej koło gmachu podoficerów

Floty zostałem wraz z grupą innych żołnierzy zabrany do niewoli. Kazano odrzucić broń, ręce wznieść w górę i biegiem kierować się szosą przez palące się Oksywie w kierunku Gdyni. W drodze utworzono punkty zdania rzeczy osobistych od Oksywia do zbiegu szosy do Gdyni.
Pierwszą noc przenocowano nas na placu koło elektrowni w pobliżu Oksywia. Następnego dnia prowadzono nas kolumną do lotniska w Rumii. Tam ponowna rewizja i zdanie przedmiotów osobistych jak noże, itp.

Tu spotkałem por. Litwiniaka Mariana i plut. Jendryczkę.

Z lotniska prowadzono nas dalej pieszo do Wejherowa. Na noc zakwaterowano nas w więzieniu w Wejherowie.

Rano wyjazd pociągiem – w wagonach towarowych do Stalagu II D. w Stargardzie Szczecinskiego”


...Tak oto wspominał swą służbę i walki plutonowy Jan Rost żandarm z Morskiego Dywizjonu ŻW.


p.s. Niebawem druga cześć z pamiętnika plut. Rosta- obrońcy Gdyni i Kępy Oksywskiej. Tym razem opisuje on swoja niewolę.

Reklama

Służba i walka Żandarmerii Wojskowej- wspomnienia komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"