:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Marcin Biegas - blog 05/10/2011 11:33

Ponieważ temat lotnictwa nie jest tu tak mocno rozwinięty jak inne chciałbym go trochę ruszyć.
Jeśli można chciałbym zamieścić kilka moich artykułów.
Oświadczam jednak na wstępie że część moich wpisów może jeszcze znajdować się na stronie jednego ze stowarzyszeń do którego kiedyś należałem. Odchodząc z tamtego stowarzyszenia nie kasowałem moich wpisów jak robili to niektórzy gdyż nie uważam tego za zachowanie z klasą.
Artykuły są mojego autorstwa i stanowią moją własność, więc chyba mogę je zamieścić i tu.

1. Lotnictwo – wprowadzenie.

Lotnictwo jest tematem bardzo ekscytującym i ciekawym, nie mniej jednak bardzo złożonym i niezrozumiałym dla ludzi nie posiadających podstawowej wiedzy w tym zakresie.
Powstaje przez to bardzo wiele mitów, przekłamań i innych błędów, z reguły przy udziale dziennikarzy interpretujących po swojemu dane fakty czy zjawiska, a powielanych potem przez entuzjastów lotnictwa. Postaram się zatem przedstawić trochę fachowej wiedzy w przystępny sposób, co mam nadzieję pozwoli na szersze zrozumienie zagadnień związanych z samolotami. Tekst ten jest ukierunkowany na realia II Wojny Światowej

Podstawowe dane techniczne, jakie podawane są w opisach samolotów to z reguły prędkość max, prędkość przelotowa, pułap max, zasięg, Rzadziej podaje się prędkość wznoszenia, czy prędkość minimalną. Te dane tak na prawdę nic nie mówią o samolocie, i porównywanie samolotów na ich podstawie właśnie prowadzi do wielu nieporozumień. Samolot posiada całą listę charakterystycznych dla niego parametrów.

Zacznijmy od prędkości. Prędkość samolotu mierzona jest zawsze wzg. strug powietrza, a nie ziemi jak w przypadku samochodów. Prędkość maksymalna V max samolotu to taka, jaką samolot osiąga w locie poziomym. Często dziennikarze mylą pojęcie prędkości i można przeczytać teksty typu że P51 Mustang osiągał prędkości powyżej 800 km/h. Owszem, tyle że w nurkowaniu
Vmax nie jest taka sama na każdej wysokości, z wysokością jak wiemy zmienia się gęstość powietrza i temperatura, co wpływa na zjawiska aerodynamiczne oraz pracę silnika.
Prędkość jest to oczywiście ważny parametr, gdyż pilot samolotu szybszego decyduje czy podejmie walkę czy po francusku oddali się z pola walki.

Prędkość minimalna jest nie mniej ważna, poniżej niej następuje "oderwanie", czyli utrata siły nośnej. Jeśli to nastąpi:
-samolot przepada w dół tracąc nieco wysokości na rzecz odzyskania prędkości, co podczas lądowania jest bardzo groźną sytuacją,
- samolot zwala się na skrzydło i wpada w korkociąg. Aby wyprowadzić z korkociągu potrzeba już znacznie większej utraty wysokości, a zatem na małej wysokości, np. podczas startu czy podchodzenia do lądowania kończy się to rozbiciem maszyny i śmiercią załogi.
Bardzo istotną cechą samolotu jest tzw trzepotanie skrzydeł w prędkościach bliskich przeciągnięciu, ostrzega to pilota przed tym zjawiskiem. Niestety nie każdy samolot tą cechę posiadał. Z reguły im większa wartość prędkość maksymalnej samolotu tym większa wartość prędkości minimalnej. Wysoka wartość prędkości minimalnej utrudnia wykonywanie ciasnych zakrętów i innych manewrów, a także stwarza problemy podczas lądowania. Wymagany jest wtedy dłuższy pas, i lepsza nawierzchnia pasa. Tu są wybrane prędkości charakterystyczne dla samolotu jako ciekawostka, jakkolwiek to nie są wszystkie
http://heading.pata.pl/wtacho.htm

Jedna wartość prędkości zasługuje na uwagę. Jest to Vne - never exceed speed - czyli prędkość której nie wolno przekroczyć. Powyżej tej prędkości następuje uszkodzenie struktury samolotu. Jeśli wartość Vne nie była wysoka łatwo było uszkodzić samolot w czasie nurkowania np. w pogoni za przeciwnikiem. Ciekawostką jest to że myśliwiec P11C był tak zaprojektowany że nie był w stanie osiągnąć nawet w locie nurkującym prędkości która była w stanie go zniszczyć, dzięki temu piloci nie musieli się o to martwić.

Istotną cechą jest też prędkość wznoszenia, wyrażona w metrach na sekundę lub w stopach na minutę, to nie wymaga chyba komentarza.

Poza prędkością jest też taki parametr jak obciążenie powierzchni nośnej - całkowita powierzchnia nośna samolotu razy jego masa. Obciążenie powierzchni zmienia się w czasie lotu, gdyż ubywa paliwa, amunicji, czy bomb. Zbyt duże obciążenie powierzchni powoduje długi start, słabą manewrowość i podatność na przeciągnięcie czy "walenie się na skrzydło". Ten problem dotyczył np. naszego Łosia.

Najważniejszym parametrem samolotu myśliwskiego była manerwrowość zwana potocznie zwrotnością. Jest to zdolność do zmiany położenia samolotu w przestrzeni, lub jak mówi definicja zdolność samolotu do zmiany wektora prędkości w jednostce czasu. Mówiąc prościej chodzi o wykonywanie ciasnych zwrotów, zakrętów, czy innych figur akrobacyjnych wykorzystywanych podczas walki powietrznej. Im bardziej zwrotny samolot tym bardziej niestateczny, a co za tym idzie trudniejszy w pilotażu.
W przypadku bombowców ważny był udźwig, czyli ile ton bomb mogły zabrać.

Jest jeszcze coś takiego jak obciążenia dopuszczalne. Wynikają one z krzywej wyrwania, i określają jak ciasny manewr można wykonać bez zniszczenia struktury samolotu. Na przykładzie, jeżeli samolot wyprowadza z nurkowania, - porusza się wtedy po okręgu, a zatem działa na samolot siła odśrodkowa i przyspieszenie dośrodkowe. Im większa prędkość i im mniejszy promień tym większa siła odśrodkowa. Dochodzi wtedy do tzw. przeciążeń g, jeśli na samolot działa siła 3g to cały samolot "waży" 3x tyle co w locie ustalonym w którym działa na niego 1g. Mówiąc krótko przekroczenie dopuszczalnej wartości g podczas wyprowadzania z nurkowania spowoduje w skrajnym przypadku urwanie skrzydeł. g- przyspieszenie ziemskie- 9,81m/sek2

Każdy samolot ma podane wartości obciążeń dopuszczalnych g + i -; podczas niektórych figur akrobacyjnych przeciążenie mogą być ujemne.
Francuski samolot Caudron C714 C1 Cyclone na którym mieli wątpliwą przyjemność latać nasi piloci we Francji miał to do siebie że przy gwałtownych manewrach rozpadał się w powietrzu.

Teraz najważniejsze. Dobry samolot to taki, który te wszystkie cechy miał właściwie dobrane i wyrównoważone. Nie ma idealnego przepisu, im większa prędkość maksymalna tym gorsza manewrowość i większa prędkość minimalna. Jeśli samolot ma zabrać dużo paliwa i uzbrojenia będzie ciężki a zatem będzie duże obciążenie powierzchni nośnej, i znów kiepska manewrowośc oraz trudny pilotaż.

Jest jeszcze jedno, ale to żaden parametr.
Łatwość pilotażu danego samolotu decydowała najczęściej o jego skuteczności w walce. Podczas II wojny pilotów brakowało i szkoleni byli wg. skróconego kursu. Mówiąc wprost często byli słabo wyszkoleni. Jeśli przyszło im walczyć na samolotach trudnych w pilotażu nie byli w stanie wykorzystać w pełni ich zalet i co za tym idzie skutecznie na nich walczyć. Jeśli samolot nie był lubiany przez pilotów i uchodził za trudny z reguły kiepsko zapisywał się w historii. O ile Hawker Tempest miał imponujące parametry i uchodzi za najszybszy samolot z silnikiem tłokowym II wojny, o tyle był tak trudny w pilotażu, że ministerstwo obrony rozważało wycofanie go z walki ze względu na duża liczbę wypadków.

Słów kilka o aerodynamice
Należy wiedzieć, że zjawiska aerodynamiczne, zarówno siła nośna jak i opór mają ścisły związek z prędkością i rosną z jej kwadratem. Dla tego samoloty z wielkimi gwiazdowymi silnikami i stałym podwoziem nie powalały prędkością. Aby ją zwiększyć trzeba było sięgnąć po nowe rozwiązania, takie jak rzędowe silniki o mniejszym przekroju poprzecznym niż gwiazdy, czy chowane podwozie. Sama konstrukcja płatowca również uległa zmianie, znikły dwupłaty i górnopłaty zastrzałowe, w ich miejsce pojawiły się dolnopłaty wolnonośne. Zmieniły się profile skrzydła, większość elementów została schowana w skrzydła czy kadłub. Pierwsze tego typu konstrukcje osiągały prędkości rzędu 500km/h Najszybsze samoloty z silnikami tłokowymi pod koniec wojny osiągały prędkości rzędu 750km/h, był to już kres możliwości tego napędu.

Warto może nieco dodać w temacie uzbrojenia samolotów myśliwskich. W przededniu wojny standardem były dwa karabiny maszynowe, jednak pierwsze doświadczenia wojenne wykazały, że to zdecydowanie za mało. Szybko dodano następne dwa, ale i to nie wystarczało. Optymalnym wariantem okazały się cztery karabiny maszynowe i dwa działka.

Kilka typowych mitów na temat lotnictwa II wojny.

Spitfire znaczy "plujący ogniem"
Tak, w dosłownym tłumaczeniu, ale tak naprawdę oznacza to tyle samo co u nas "w gorącej wodzie kąpany" czyli nerwus, narwaniec.

PZL 37 Łoś był najlepszym bombowcem w tym okresie.
Był nowoczesną konstrukcją i miał dobry stosunek udźwigu do masy, jednak był też trudny w pilotażu i bardzo nie lubiany przez pilotów, a w Rumuni zyskał miano latającej trumny. Uzbrojenie defensywne Łosia było wręcz symboliczne.

Polscy piloci byli najlepsi.
Byli dobrzy, ponieważ szkoleni byli wg dobrego programu, ale co najważniejsze w czasie słynnej Bitwy o Anglię w porównaniu z pilotami angielskimi byli już weteranami. Większość walczyła w Polsce i Francji i mieli na swoim koncie pierwsze zwycięstwa i to na dużo gorszym sprzęcie niż w RAF-ie.

Najlepszym samolotem II wojny był Supermarine Spitfire.
Bez wątpienia zapisał się złotymi literami w historii lotnictwa, ale nie ma rzeczy najlepszych. Legendarny Spit był dobrym samolotem, ale w warunkach jakich mu przyszło działać czyli w działaniach defensywnych do obrony własnego terytorium. Nie nadawał się przykładowo do eskortowania bombowców ze względu na niewielki zasięg, jego konstrukcja uniemożliwiała zainstalowanie dodatkowych odrzucanych zbiorników paliwa.

Bitwa o Anglię została wygrana przez Aliantów dzięki zastosowaniu radaru.
Owszem radar dużo pomógł, pozwalał na optymalne wykorzystanie jednostek, pomogło też niemieckie sceptyczne nastawienie co do jego skuteczności. Jednak prawda jest taka, że Luftwaffe nie miała wtedy wystarczającej siły, aby sparaliżować całą wyspę. Niemcy liczyli że po pierwszych nalotach Anglicy się poddadzą.

Ju87 Stuka był bardzo groźna bronią.
Był w 39 roku kiedy Luftwafee miała panowanie w powietrzu. Zapamiętany jako samolot spadający nagle z góry z przerażającym wyciem który siał popłoch wśród cywilnej ludności uciekającej przed wojenna pożogą. Podczas Bitwy o Anglię szybko okazało się że w starciu z nowoczesnymi myśliwcami jest jedynie łatwym celem. Morale pilotów owych nurkujących bombowców spadło wtedy na tyle że zanim dolatywali do brzegów Anglii wywalali bomby do kanału i wracali do bazy meldując wykonanie zadania.

Po raz pierwszy barierę dźwięku przekroczyli piloci podczas II wojny na Mustangach czy Spitach rozpędzając je w nurkowaniu.
Nie jest możliwe aby samolot o takiej konstrukcji przekroczył barierę dźwięku. Znacznie nowocześniejsze samoloty rozpadały się w powietrzu podczas prób przekroczenia tej magicznej wówczas bariery. Prawdopodobnie najbliżej był niemiecki Me163 Comet napędzany rakietowym silnikiem.

Reklama

Słów kilka o samolotach komentarze opinie

  • Jrosław Józef GUZOWSKI 2012-03-10 00:00:00

    pozostaje nam wierzyć autorowi Z. J. Krala ponieważ on tej wiedzy niczym nie podparł...

  • Jerzy Antoni Domański 2012-02-24 00:00:00

    bardzo ciekwe

  • Adam Niewęgłowski 2011-10-30 00:00:00

    Ponieważ kilka ostatnich postów dotyczy He 162 i jedynego zestrzelonego przez ten typ samolotu , to co Koledzy na to: "Piloci samolotów He 162 unikali na ogół walki w przypadku napotkania samolotów alianckich, a jedyne zwycięstwo powietrzne odniesione na tym samolocie przez JG 1 w sposób nie budzący wątpliwości miało miejsce 4 maja 1945 r. Ppor. pilot Schmitt zestrzelił koło Rostocku samolot myśliwski Hawker Typhon." Cytat z książeczki "Samolot myśliwski Heinkel 162" Zbigniew J.Krala, Wydawnictwo Bellona.

  • Jrosław Józef GUZOWSKI 2011-10-09 00:00:00

    Przyznam się tobie ze raz trafiłem na informacje o zestrzeleniu wroga przez He 162 była to wypowiedz pośrednia mianowicie w takim wolnym tłumaczeniu wynikało iz podczas przesłuchania alianckiego pilota który został stracony nad Niemcami /18 lub 19 kwietnia 1945/ wskazał on piktogram He 162 Salamander jako samolotu który go stracił - przy czym nie było innych wskazówek skąd jakiej jednostki był spitfire. Wygląda to jak jedna babcia drugiej babci itd Co do dokumentacji niszczono ta dotyczącą obozów koncentracyjnych reszta była sumiennie prowadzona. Dodam jeszcze od siebie iz pilot z he mimo wyrzucanego fotela miał równie nikłe szanse przeżycia po trafieniu jak ten z komet. Musiał przelecieć obok pracującego/rozpadającego sie/płonącego silnika odrzutowego BMW o ciagu 800 kg...życzę mu powodzenia...

  • Marcin Rychły 2011-10-09 00:00:00

    Czytałem prawdopodobnie - nie opamiętam dokładnie - we wspomnieniach Gallanda kilka lat temu. He-162 należał chyba do I/JG1. Tak czy inaczej problem jest z gruntu akademicki - jeden czy dwa zestrzelone samoloty przez inny samolot wyprodukowany w śladowych ilościach. A co do niemieckiej pedanterii biurokratycznej na przełomie kwietnia/maja 1945 ? Hmmmm...... wątpię. W tym okresie dokumentacje i archiwalia niszczono na potęgę. Więc raczej nie do ustalenia z naszej pozycji bez nieograniczonego dostępu do Bundesarchiv.

  • Jrosław Józef GUZOWSKI 2011-10-09 00:00:00

    Wiesz nie chce sie tu przekomarzać ale podaj mi nazwę publikacji i rok wydania to sprawdzę, wiadomości typu podobno lub jak donosi portal - są bezwartościowe. Spotkalem sie z informacjami, ze zostły urzyte bojowo i osiagneły jedno zestrzelenie ale nic nie było poparte dokumentami. Niemcy byli pedantyczni w sposób niewyobrarzalny jesli chodzi o tworzenie dokumentacji papierowej/staystycnej/meldunkowej. Na podstawie ich dokumentow alianci weryfikowali osiagniecia swoich pilotów do celów statystyki historycznej. To tak samo jak z nalotem Mistrali na Warszawę czy użyciem rakiet przeciwlotniczych w kwietniu 1945.

  • Marcin Rychły 2011-10-09 00:00:00

    Poszukaj dokładnie :) Był zestrzał Spita 19 kwietnia 1945 r. - pilot który tego dokonał został chwilkę potem zestrzelony przez Tempesta. Na marginesie świetne zdjęcia Salamandry podczas renowacji:http://memorial.flight.free.fr/He162uk.html

  • Jrosław Józef GUZOWSKI 2011-10-09 00:00:00

    Wydaje mi się iż NIGDZIE nie jest potwierdzone ze zostały użyte bojowo, o zestrzeleniach uzyskanych za pomocą He-162 to już NA PEWNO bardziej mit niż prawda. Podoba mi się ten zwrot głaskanie głodnego tygrysa...Pewnie że latanie komet było co najmniej dużym ryzykiem pilot był otoczony z trzech stron żrącym paliwem oraz obarczone było kłopotami ze startem i lądowaniem ale samolot? jednak ten osiągał ponad 1000 km/h - pierwszy raz w październiku 1942 /w locie poziomym, nie podczas nurkowania, zaś w locie nurkowym 900 km/h osiągnął pilot doświadczalny - /ten sam co przeżył poparzenia paliwem/ w roku 1941 na "szybowcu" Me -163 jako ze pojazd był pozbawiony silnika/ pierwsze doświadczenia ze statkami powietrznymi startującymi na wózku lądującymi na płozie datują się na 1937/38. Brak wymiernych sukcesów to przede wszystkim brak wsparcia i osłony lotnisk za pomocom samolotów tłokowych i dopuszczenie do sytuacji by w momencie trudnym dla pilota był on BEZBRONNY. To samo dotyczyło zresztą odrzutowców pozbawionych osłony lotniskowej. Będę sie upieral iz była to konstrukcja przełomowa moze nie jesli chodzi o naped ale właściwości aerodynamiczne...

  • Marcin Rychły 2011-10-09 00:00:00

    Ale He-162 był konstrukcją klasyczną, łatwą w produkcji (klej tylko do kitu) i pilotażu. Zestrzelono na nim tylko jednego Spitfire - ale to nie wina samolotu, tylko końca wojny :) Latanie na Komecie to jak głaskanie głodnego tygrysa: przyjemność żadna, a ryzyko ogromne. Pomysł z cyklu Nattera i Mistrali. Może autor artykułu zamieści odpowiedni temat na forum? Np. Nie udane konstrukcje lotnicze ?

  • Jrosław Józef GUZOWSKI 2011-10-08 00:00:00

    Me 163 komet powstał jak Tysiąc letnia III Rzesza jeszcze była w miare dobrej sytuacji strategicznej...co do rozpuszczania pilota - niestety coś za coś. Z tego co pamietam, pilot oblatywacz miał szczęście mimo kontaktu z paliwem jako nieliczny -jedyny? przeżył. Poparzony ale przeżył. To raczej samolot ludowy He 162 był już łabędzim śpiewem hitlerowskiej machiny wojennej skonstruowany pod koniec 1944 nie odegrał  /to i dobrze/ żadnej roli w walce z aliantami w 1945...

  • Marcin Rychły 2011-10-08 00:00:00

    Uzbrojenie Łosia było porównywalne z innymi bombowcami tego okresu - ani lepsze ani gorsze. Ot przeciętne dla okresu. Me-163 owszem interesująca konstrukcja - wg. mnie typowy przykład rozpaczy przebijającej zw schyłku III Rzeszy. Można także wspomnieć o ciekawych właściwościach składników paliwa: lubiło eksplodować albo rozpuścić pilota. Bardziej rozsądnym rozwiązaniem był - także wg. mnie He-162 Volksjäger, gdyby nie ten klej.... Ps. Spitfire miał pierwotnie nazywać się sekutnica :P

  • Marcin Biegas 2011-10-08 00:00:00

    Mam jeszcze kilka takich moich artykulików o lotnictwie, dotyczących już konkretnych samolotów. Będę je sukcesywnie zamieszczał i może troszkę rozbujamy temat lotnictwa :)

  • Grzegorz Jaczyński 2011-10-08 00:00:00

    :-))Nie - bo pierwsze zdanie - to o przekroczeniu bariery dźwięku - to treść mitu, który drugie zdanie neguje :-)

  • Arkadiusz Kozubek 2011-10-08 00:00:00

    >... Po raz pierwszy barierę dźwięku przekroczyli piloci podczas II wojny na Mustangach czy Spitach rozpędzając je w nurkowaniu. Nie jest możliwe aby samolot o takiej konstrukcji przekroczył barierę dźwięku....<Czy te dwa fragmenty nie są sprzeczne?. Czy przekroczył czy nie możliwe by przekroczył?

  • Jrosław Józef GUZOWSKI 2011-10-08 00:00:00

    Bardzo superowy artykuł !!! z tą tylko uwaga iz watek o Komet jest zbyt ważny dla lotnictwa by zbywać go 2 zdaniami...Są tacy co uważają iz właściwości latającego zbiornika chemikaliów pozwalały mu w locie nurkowym przekroczyć wartość bariery dźwięku inni ze to nie był samolot jeszcze inni pisza iż to "coś" było najlepsze i przełomowe ale trafiło na schyłek III Rzeszy. Co do Ju-87 pragnę przypomiec, ze na przełomie  44 i 45 uzbrojone w podwieszane działko niszczyciele czołgów siały spustoszenie zarówno na przyczółku jak i za odra-ale to raczej tez na oddzielny artykuł.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"