:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Pojazdy historyczne, plutonie tankietek - zdjęcie, fotografia
  • Żołnierze IV batalionu pancernego z Brześcia manewry w okolicach Łucka 1938 r.
  • Fotka nr 1 z 3
  • kpt. Henryk Nowosielski 1939 r.
Rafał Krajewski - blog 04/03/2015 14:57

Od najmłodszych lat Zbigniew Nowosielski wyrastał w patriotycznej atmosferze i szacunku dla polskiego oręża. Jego ojciec, żołnierz 4 batalionu pancernego z Brześcia odniósł rany jako kierowca tankietki, we wrześniu 1939 roku walcząc w szeregach Armii Modlin. Po wojnie często opowiadał synowi o tym niezwykłym pojeździe. Wówczas chłopiec z wypiekami na twarzy oglądał pożółkłe zdjęcia ojca przy tankietce i widział siebie oczyma wyobraźni w ciasnym wnętrzu maszyny. Gdy w latach 1964-71 odbywał studia na Wydziale Maszyn Roboczych i Pojazdów Politechniki Warszawskiej los sprawił, że jednym z wykładowców Zbigniewa Nowosielskiego był prof. Edward Habich (1905-1987), konstruktor TK-S i wielu innych pojazdów PZInż. Przez lata inż. Zbigniew Nowosielski poszukiwał pamiątek po TK-S. Odnajdował fragmenty pancerza i pojedyncze elementy wyposażenia. Na co dzień pracował jako dyrektor techniczny autoryzowanej stacji obsługi Toyoty w Radości, nie mając styczności z bronią pancerną ani pojazdami militarnymi. W 2007 roku został zaproszony przez dyrekcję Muzeum Wojska Polskiego do współpracy w odbudowie TK-S odnalezionego w Norwegii. Naprawę kadłuba i pancerza zlecono zakładom w Ursusie. Zbigniew Nowosielski zajął się naprawą silnika, skrzyni biegów i elementów przeniesienia napędu, zawieszenia i układu hamulcowego. Odbudowę utrudniał brak dokumentacji. Pomocna okazała się instrukcja „Opis użytkowania i obsługi czołga TK-S”. Długie lata trwało gromadzenie materiałów i danych o pojeździe. Kapitan Henryk Nowosielski udzielił synowi wielu cennych porad. Wszystkie prace wykonywano według technologii stosowanych w latach 30. Panewki w głowach korbowodów wylewano ze specjalnego stopu łożyskowego. Dorobiono zawory i sprężyny oraz pourywane śruby. Wiele godzin poświęcono na remont silnika. Jako wzór posłużył silnik wypożyczony z Muzeum Pożarnictwa w Alwerni. Tylko kilka elementów udało się zastąpić współczesnymi zamiennikami: nowy łańcuch rozrządu pochodził ze Škody, niektóre śruby od współczesnych Fiat-ów. Pozostałe części wymagały żmudnej renowacji. Oryginalny gaźnik, rozrusznik, prądnicę i aparat zapłonowy inż. Zbigniew Nowosielski zakupił po długich poszukiwaniach. Odbudowa trwała setki godzin pracy kilku osób, pojazd odzyskał jednak sprawność i oryginalny wygląd. Premierowy, statyczny jeszcze pokaz TK-S odbył się 11 listopada 2008 roku. Kilka miesięcy później tankietka wyruszyła na pierwszą po 70-ciu latach jazdę w terenie.


- pierwsza część ulotki Sen o plutonie tankietek TK-S

Reklama

Sen o plutonie tankietek TK-S komentarze opinie

  • Rafał Krajewski 2015-03-12 00:00:00

    Zgadza się :) nasz TKS był właśnie jednym z tych "karaluchów".
    Pozdrawiam

  • Krzysztof Goździk 2015-03-06 00:00:00

    Taki sen zmienił się dla mnie w jawę w zeszłym roku,kiedy na rekonstrukcji bitwy łomiankowskiej zobaczyłem trzy "karaluchy" "ramię przy ramieniu" w ataku...;-)
    Pozdrawiam

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"