:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Filmy historyczne, Puchacze łowcy Czarownic - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 4
  • Piloci 316 dywizjonu
  •  od lewej: por. Tadeusz Karnkowski
  •  por. Zygmunt Nentwich
Krzysztof Hartung - blog 01/07/2013 08:17

Od końca czerwca 1944 roku piloci 316 Dywizjonu Myśliwskiego "Warszawskiego" zostali skierowani do obrony przestrzeni powietrznej Wielkiej Brytanii przed tzw. "Czarownicami" czyli latającymi bombami V-1 wystrzeliwanymi masowo przez Niemców.




"Czarownica" w locie.


Pomimo niezbyt dużej celności ów "cudownej broni" to efekt psychologiczny takich ataków był bardzo duży. Od początku "ofensywy" 13 czerwca 1944 roku Niemcy wystrzelili w kierunku Anglii ponad 9200 latających bomb z czego około 2400 dotarło w okolice Londynu. Piloci 316 Dywizjonu Myśliwskiego startując z lotniska z West Malling na maszynach typu Mustang Mk. III przechwytywali bomby, które uszły spod ognia artylerii przeciwlotniczej oraz przebiły się przez zapory balonowe.


"W teorii atakowanie latających bomb było łatwym zdaniem. W praktyce sprawa mocno się komplikowała. Z zasady podejście do ataku na latającą bombę było identyczne jak normalnego samolotu, od tylu pod kątem. Otwarcie ognia bezpośrednio z tyłu było mało skuteczne, gdyż pociski mogły ześlizgnąć się po stalowych blachach osłony kadłuba. Należało celować w środek kadłuba tak by uszkodzić system żyroskopowy, silnik lub zbiornik paliwa co ze względu na znaczną prędkość "bomby" musiało być wykonywane przy dużej prędkości uzyskanej w locie nurkowym. Strzelanie z odpowiedniej odległości było tu warunkiem kluczowym. Zasada otwierania ognia z minimalnej odległości nie miała zastosowania w przypadku "Czarownic". Gdy nieostrożny Myśliwiec nacisnął spust w odległości około 100 metrów i przypadkowo trafił zapalnik bomby - ta eksplodowała w powietrzu wysyłając w kierunku goniącego groźne odłamki często powodując poważne uszkodzenia."




Aleksander Pietrzak


Jedną z ofiar "Czarownic" był samolot Sierżanta Aleksandra Pietrzaka. 12 lipca 1944 roku eksplodująca V-1 pozbawiła jego Mustanga śmigła a skrzydła wygięły się do eliptycznego kształtu - pilot musiał ratować się skokiem.






Piloci 316 Dywizjonu Myśliwskiego "Warszawskiego" upolowali łącznie 74 "Czarownice". Najskuteczniejszym łowcą okazał się Tadeusz Szymański (na zdjęciu powyżej) zestrzeliwując ich aż 8 !

Reklama

Puchacze - łowcy Czarownic. komentarze opinie

  • Andrzej Skolik 2013-07-06 00:00:00

    A nie w "Powietrzu pełnym śmiechu"...?Modyfikowane było także paliwo (większa liczba oktanów?), co jednak powodowało szybsze zużywanie sie silnika.Ale gdzie ja o tym czytałem...?

  • Grzegorz Jaczyński 2013-07-05 00:00:00

    Czy to nie było po prostu w "Niebie w ogniu"? Jednak nie chodziło chyba o polerowanie czy owiewki, ale jakieś modyfikacje przy silniku. W każdym razie Arct pisał że dumny był z tego, że dowodzony przezeń dywizjon miał najszybsze wówczas maszyny.

  • Krzysztof Hartung 2013-07-05 00:00:00

    O proszę, gdzie znalazłeś tą informację, chętnie się zapoznam ! Czyli mówimy tu najprawdopodobniej o wypolerowaniu kadłuba, ewentualnie montażu owiewek na działkach Hispano.

  • Grzegorz Jaczyński 2013-07-04 00:00:00

    Bohdan Arct, dowodzący 316 dywizjonem od 27 czerwca do 6 września 1944r. (czyli w opisywanym okresie) wspominał, że przed skierowaniem do zwalczania V1 samoloty dywizjonu zostały poddane specjalnym przeróbkom zwiększającym ich prędkość. Wiesz może, na czym polegały te przeróbki?

  • Krzysztof Hartung 2013-07-03 00:00:00

    Nie no zabieg polerowania kadłubów był dość powszechny :) . Jednak w książce 316 Dywizjon Myśliwski "Warszawski" autorstwa Bernadra Karola Buchwalda taka informacja się nie pojawia. Oczywiście nie można temu totalnie zaprzeczyć, ale z tego co widać na dokumentacji zdjęciowej to kadłuby Mustangów z 316 były raczej w kamuflażu :) i jakoś specjalnie się nie świecą .

  • Lech Miłaczewski 2013-07-02 00:00:00

    Ja gdzieś czytałem, że samoloty po pewnym okresie eksploatacji nie były już regulaminowo matowe, ponieważ zabiegi obsługowe obsługi naziemnej doprowadzały do wyświecenia i wypolerowania niektórych części płatowca. Wykorzystywali ten fakt niektórzy piloci, nie tylko polscy, którzy namawiali swych mechaników, żeby im samolot za papierosy lub flaszkę whisky wypolerowali. Przyrost prędkości z powodu zmniejszenia oporów aerodynamicznych był podobno zauważalny a dowództwo przymykało oko na zmniejszenie kamuflażu, bo i tak Alianci już wtedy panowali w powietrzu i nie było co ukrywać.

  • Krzysztof Hartung 2013-07-02 00:00:00

    Nie spotkałem się z taką informacją, a przynajmniej autor książki na której się opierałem o tym nie wspominał.

  • Andrzej Skolik 2013-07-01 00:00:00

    Podobno te "pościgowe" Mustangi miały dodatkowo polerowane poszycie, co by zmniejszyć opory powietrza i zyskać na prędkości.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"