:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Jędrzej K. - blog 29/03/2012 14:43

Niniejsza publikacja powstała celem wskazania rekonstruktorom zagadnień prawnych związanych głównie z mundurem wojskowym ale i innymi aspektami rekonstrukcyjnymi w oparciu o moją analizę prawną tego zagadnienia. Jeżeli cokolwiek wyjaśniłem niedokładnie lub niejasno to przepraszam i gotów jestem na sugestie.
Przede wszystkim należy rozwiać wątpliwości wielu rekonstruktorów jakoby istniały przepisy dozwalające na noszenie mundurów historycznych. Jedyny przepis który osobom nie będącym żołnierzem czy to rezerwy czy w służbie czynnej dotyczy noszenia mundurów wz. 93 o czym poniżej. Słyszałem wielokrotnie o mitycznym rozporządzeniu MON, które dozwala nosić mundur historyczny od kilku osób, szukałem i nic. Lex, Legalis, www.isap.sejm.gov.pl nic nie podaje. Może coś przeoczyłem ale po liście do MON mam coraz mniej wątpliwości przy swojej tezie. Cytat z listu: „W zakresie noszenia mundurów historycznych poza resortem Obrony Narodowej informuję Pana, że Ministerstwo Obrony Narodowej nie ustala oraz nie ustalało żadnych zasad ich noszenia przez osoby cywilne. Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że to zagadnienie nie należy do naszych kompetencji i Ministerstwo Obrony Narodowej nie ingeruje w żaden sposób w to zagadnienie”. Prawdopodobnie wiele osób myli rozporządzenie w/s munduru wz. 93 z ogólnym dozwoleniem noszenia munduru. Zezwolenia i szczegółowe przepisy dot. Mundurów wydaje Rada Ministrów lub ministrowie na podstawie delegacji ustawowych. W przepisach naszych nie ma NIC o mundurach historycznych i używaniu ich przez osoby cywilne. MON posiada swoje zarządzenia i rozporządzenia w tej sprawie ale dotyczą ŻOŁNIERZY.
Wykroczenie.
Czy wiedziałeś o tym, że zakładając mundur i biorąc udział w rekonstrukcji ktoś może uznać, że popełniasz wykroczenie? Nie wiedziałeś? To dość intrygujące a jednak tak jest!
Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń stanowi że:
Art. 61. § 1. Kto przywłaszcza sobie stanowisko, tytuł lub stopień albo publicznie używa lub nosi odznaczenie, odznakę, strój lub mundur, do których nie ma prawa,
podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany.
§ 2. Kto ustanawia, wytwarza, rozpowszechnia publicznie, używa lub nosi: godło, chorągiew albo inną odznakę lub mundur, co do których został wydany zakaz, albo odznakę lub mundur organizacji prawnie nie istniejącej, albo odznakę lub mundur, na których ustanowienie lub noszenie nie uzyskano wymaganego zezwolenia, podlega karze aresztu albo grzywny.
§ 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 można orzec, a w razie popełnienia wykroczenia określonego w § 2 orzeka się przepadek wymienionych w tych przepisach przedmiotów, jak również innych przedmiotów służących do popełnienia wykroczenia, takich jak pieczęcie, stemple, papier firmowy lub bilety wizytowe, choćby nie stanowiły własności sprawcy.
Paragraf 1 tego przepisu skierowany jest głównie do osób którzy poprzez wprowadzanie w błąd podają się za kogoś kim nie są. Tak będzie w przypadku jeśli na przykład wyrobisz sobie wizytówkę z tytułem doktora czy stopniem kapitana, jeśli jako swoje będziesz nosić VM z gazety lub będziesz odziany w mundur kapitana Żeglugi Wielkiej nie mając do tego prawa. Przedmiotem ochrony tego przepisu jest porządek publiczny w zakresie wprowadzania w błąd co do tytułu, funkcji, stopnia czy wykonywanego zawodu. Przywłaszczenie o którym mowa w przepisie polega na takiej czynności sprawczej, która wprowadza w błąd inne osoby.
Paragraf 2 jest dużo bardziej złożony. Penalizuje się w nim ustanowienie, wytwarzanie i rozpowszechnianie publiczne , noszenie lub używanie wymienionych w przepisie przedmiotów co do których został wydany zakaz lub organizacji prawnie nieistniejącej. Pod przepis mogą w zależności od interpretacji rekonstruktorzy. W teorii podlegają pod to także wytwórcy replik odznaczeń, mundurów i tak dalej. Zakazy wspomniane w przepisie znajdują podstawę prawną w ustawie z dnia 21 grudnia 1978 o odznakach i mundurach oraz w rozporządzeniach Ministrów Spraw Wewnętrznych i Obrony Narodowej. Na zabronione rodzaje mundurów (BOR, Policja i inne) potrzebne jest specjalne zezwolenie na ich wytwarzanie.
Przepis swoją mocą obejmuje działanie przede wszystkim w miejscu publicznym. Trudno bowiem wyobrazić sobie sytuację w której moc przepisu dotyczyła by przymiarki munduru w domu. Wedle najbardziej znanej definicji miejsca publicznego jest to miejsce do którego dostęp ma nieograniczona liczba osób (gdzie każdy może przebywać). Miejscem publicznym nie będą imieniny „cioci Zosi” z listą zaproszonych gości choćby organizowane w restauracji, która częściowo jest otwarta.
W przepisie mowa jest o organizacji prawnie nieistniejącej. Przeglądałem większość komentarzy do kodeksu i nigdzie nie ma expressis verbis wyjaśnienia terminu organizacja nieistniejąca. Nie wiadomo bowiem czy chodzi tutaj o organizację która już nie istnieje (Milicja Obywatelska czy Armia Czerwona) czy może o sytuację w której ktoś powołuje organizację nie rejestrując jej i nosi wymyślony przez siebie mundur. Konsultowałem tę sprawę z profesorem, który napisał komentarz do kodeksu wykroczeń i nie doszliśmy do żadnych wniosków. Interpretując przepis można także ocenić, że oba przypadki organizacji nieistniejących prawnie zawierają się w jego treści. Zwyczajnie nie wiadomo jak to oceniać. Przypomnę w tym momencie szeroko komentowaną sprawę studentów z Kielc. Panowie chodzili po mieście w marynarkach MO i hełmach tej formacji. Wytoczono im sprawę o wykroczenie. Otrzymali kary nagany oraz przepadek przedmiotów. Jak sprawa zakończyła się w następnej instancji nie wiem, co nie zmienia faktu, że w teorii można mieć z mundurami kłopoty.

Należy przy tym wspomnieć, że bezprawne podawanie się za funkcjonariusza publicznego jest już przestępstwem opisanym w art. 227 kk.
Art. 227. Kto, podając się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskując błędne przeświadczenie o tym innej osoby, wykonuje czynność związaną z jego funkcją, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Kodeks karny zawiera szeroki katalog osób, które są funkcjonariuszami publicznymi. W art. 115 § 13 kk znajdują się nie tylko funkcjonariusze resortów odpowiedzialnych za porządek publiczny ale także osoby pełniące czynną służbę wojskową.

A czy Ty masz zezwolenie na noszenie swojego munduru? Bo teoretycznie możesz mieć problem używając nazwy pułku, jego odznaki czy sztandaru.
Ponad rok temu mój dobry znajomy wpadł na pomysł stworzenia repliki sztandaru 1 WDP im. T. Kościuszki. Zanim zaczął pracę napisał pismo do nieistniejącej już 1 WDZ z prośbą o zgodę na używanie repliki sztandaru i odznaki dywizji i taką zgodę oficjalnie od dowódcy uzyskał. To powinno być dobrą praktyką wśród rekonstruktorów i w wielu a nawet bardzo wielu przypadkach tak właśnie się dzieje.
Pamiętajmy, że poza konsekwencjami prawnymi istniejące zrzeszenia kombatantów, rodziny pułkowe mogą mieć do nas pretensje o posługiwanie się symboliką konkretnych jednostek. Mógłbym sobie wyobrazić nawet proces cywilny z zasądzonym odszkodowaniem za użycie nazwy bez zezwolenia.
Starym przepisem z PRLowskim rodowodem jest artykuł 13 wspomnianej ustawy o odznakach i mundurach. Wedle przepisu używanie munduru zagranicznego wymaga zezwolenia terenowego organu administracji państwowej stopnia wojewódzkiego, przy czym nie dotyczy to członków personelu urzędników konsularnych obcych urzędów konsularnych; członków personelu administracyjnego i technicznego obcych przedstawicielstw dyplomatycznych i urzędów konsularnych – z zastrzeżeniem zasady wzajemności i innych osób, które mogą używać w Polsce munduru na mocy umów albo zwyczajów międzynarodowych. Kto tego dziś przestrzega? Czy ktokolwiek chodzący w umundurowaniu BW czy US Army taką zgodę posiada?
Mundury historyczne stanowią w interpretacji prawnej pewien problem. Przepisy kodeksu wykroczeń stworzone zostały na potrzeby PRL miały inny ratio legis czyli cel jaki miały spełnić. Jak się wydaje ówczesne władze nie chciały dopuścić aby na ulicach pojawiały się osoby w jakimkolwiek mundurze. Z jednej strony wiązało to się z czasami w których reżim komunistyczny musiał zmagać się z różnego rodzaju partyzantką czy to niepodległościową czy to UPA. Z drugiej strony zapewne chodziło o to, że w dużej armii często dochodziło do kradzieży sprzętu i sortów. Przepis miał zapowiedz późniejszemu użytkowaniu. Dzisiaj sens tego przepisu wiąże się z ochroną społeczeństwa przed osobami, które w sposób oszukańczy podają się za funkcjonariuszy państwowych. Jest to zrozumiałe i logiczne bo chroni porządek prawny przed różnymi naciągaczami, przynajmniej w teorii. Redakcja przepisu jednak sprawia, że przy szerokiej wykładni prawa (a sądy są niezawisłe) można i pod ów przepis podciągnąć rekonstruktorów.

Jeśli by się uprzeć to nasze ustawodawstwo może sprawia, że wytwórcy mundurów i rekonstruktorzy to osoby popełniające wykroczenie. Ale spokojnie nie martwmy się. Jeśli kiedykolwiek zdarzą się Wam jakieś problemy związane z umundurowaniem należy powołać się na to, że organy państwa, samorządu finansują taką działalność i fakt używania munduru nie dotyczy tego przepisu. Mamy tu bowiem do czynienia z rzadką sytuacją opisaną w teorii prawa czyli tzw. Desuetudo. Desuetudo polega na tym, że długotrwałe niestosowanie pewnej normy prawnej (w tym wypadku tego nieszczęsnego przepisu kodeksu wykroczeń ale w zakresie odnoszącym się do rekonstrukcji i umundurowania zagranicznego) powoduje utratę jego mocy.
Naturalnie istnieją teorie, że w kulturze prawa stanowionego tego typu sytuacja jak desuetudo nie może mieć miejsca, niemniej wydaje się słusznym, że w wypadku art. 61 KW mamy do czynienia z klasycznym przykładem desuetudo. Jednakże wydane w 2001 roku orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego (sygn. akt SK 5/01) do którego ze względu na zawiłość i inny stan faktyczny nie będę się odnosił, przyznało, że w przepisie ustanowionym przez PKWN doszło do utraty mocy prawnej – a więc do desuetudo. Jest więc to argument co do dopuszczalności istnienia desuetudo w prawie polskim.
Nie mniej istotne w aspekcie ewentualnej odpowiedzialności za wykroczenie art. 61 kw mają przepisy dotyczące ogólnych zasad odpowiedzialności za wkroczenia..
Art. 1. § kw. Odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 5.000 złotych lub nagany.
§ 2. Nie popełnia wykroczenia sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu.
Społeczna szkodliwość czynu polega na tym, że „...przestępność czynu zależy od stopnia jego społecznej szkodliwości (jego karygodności). Nie każdy czyn karalny, realizujący znamiona czynu zabronionego, jest karygodny. Karygodne są tylko takie czyny, które osiągnęły wyższy niż znikomy stopień społecznej szkodliwości” (vide: sygn. akt WKN 45/99). W ogólnej ocenie rekonstrukcji jako pozytywnego zjawiska w społeczeństwie należy wysnuć wniosek, że ubieranie munduru historycznego nie stanowi wykroczenia ze względu na brak społecznej szkodliwości czynu.

Mamy na sobie mundury historyczne w określonym celu (popularyzacja historii w oficjalnych lub nie grupach czy stowarzyszeniach) i z tego powodu nie łamiemy tego przepisu. Jeśli jednak zdarzą się problemy z nadgorliwym stróżem prawa powołujcie się na powyższą wykładnię. Myślę, że termin desuetudo i rozważania na temat społecznej szkodliwości czynu na służbiście zrobi duże wrażenie.
Biorąc pod uwagę te dwa argumenty możemy czuć się bezpieczni w 98%. Wiąże to się z tym, że w porządku prawnym nie istnieje coś takiego jak urzędowa wykładnia prawa i subsumpcji (podciągnięcia konkretnego stanu faktycznego pod normę prawną wyinterpretowaną z przepisu). Osoba stosująca prawo może w ramach swoich przemyśleń na temat zaistniałego stanu faktycznego dojść do wniosku, że np. używanie munduru wz. 36 stanowi wykroczenie.
Mundury współczesne.
Kolejną ważną sprawą w kontekście przepisów dotyczących umundurowania jest kwestia legalności użytkowania umundurowania współczesnego. Popularny wz. 93 noszą i rekonstruktorzy i rybacy. Do legendy przeszły opowieści o Żandarmerii Wojskowej, która kazała odpruwać flagi na mundurze lub wręcz rozbierać się na ulicy. Prawdą jest to, że ministrowie resortów siłowych mogą zabronić używania pewnych rodzajów umundurowania. Prawdą jest też to, że policja i ŻW mogą to kontrolować. W prawie zawsze pozostaje jednak jakaś furtka. O ile używanie umundurowania policji jest wykluczone (Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 5 marca 2010 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie zakazu używania munduru policyjnego lub jego części i inne wcześniejsze), to jeśli chodzi o sorty wojskowe to mamy tu pewną możliwość.
Zacznijmy od niedalekiej historii. Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 19 października 2005 r. w sprawie zakazu używania munduru wojskowego lub jego części zakazało używania wymienionych szczegółowo rodzajów umundurowania. O ile wymieniony w rozporządzeniu półfrak wojskowy nie jest powszechnie używanym mundurem to już wspomniany wz. 93 jest. W tamtym czasie ludzie poszli po rozum do głowy i zinterpretowali przepisy. Skoro mundur wojskowy wz. 93 jest zabroniony w użytkowaniu to nikt dotąd nie zabronił używania munduru Straży Granicznej (o innym symbolu). Mundur taki różni się od wojskowego tylko kieszenią na krótkofalówkę i swego czasu osiągał spore ceny na serwisach aukcyjnych. Tak było do 2006 roku. Problemy pojawiły się w przypadku rekonstruktorów, harcerzy czy ZS Strzelec. Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 28 czerwca 2006 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie zakazu używania munduru wojskowego lub jego części zmieniła tą patową sytuację. Jak stanowi przepis: Zakaz nie dotyczy używania munduru lub jego części, pozbawionych oznak wojskowych, określonych przez młodzież, instruktorów i specjalistów zrzeszonych w stowarzyszeniach lub organizacjach społecznych, które zawarty porozumienia o współpracy z Ministrem Obrony Narodowej, a ich statuty przewidują prowadzenie działalności na rzecz obronności państwa, oraz młodzież szkolną i akademicką realizującą przedsięwzięcia w ramach przysposobienia obronnego, obozów specjalistycznych i podczas uroczystości o charakterze patriotyczny. W rozporządzeniu wskazano konkretne rodzaje umundurowania, które na tej podstawie można używać. Są to: mundur polowy wzór 93, mundur polowy tropikalny wzór 93, kurtka polowa wzór 93, koszulo-bluza polowa wzór 93. Na mundurach nie może być symboli wojskowych czyli naszywek i tym podobnych.

Swastyki, sierpy i młoty.

Symbolika w rekonstrukcji historycznej ma wielkie znaczenie. Żaden mundur nie będzie kompletny bez orzełka czy odznaki pasującej do odpowiedniej inscenizacji czy postaci. O ile wyjście „na miasto” w polskim mundurze spotyka się raczej z uśmiechami przechodniów to już mundur Wehrmachtu czy Armii Czerwonej budzi pejoratywne skojarzenia. Jak wygląda więc sprawa z mundurami WH czy RKKA w przepisach prawa? Czy możemy być pociągnięci do odpowiedzialności za ich używanie?
Dowiemy się tego w art. 256 kodeksu karnego.
§ 1.Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
§ 3.Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w § 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej.
§ 4.W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd orzeka przepadek przedmiotów, o których mowa w § 2, chociażby nie stanowiły własności sprawcy.

Nowa redakcja tego przepisu jest wyraźnie przychylna rekonstruktorom. Czyż bowiem nie jest celem rekonstrukcji edukacja, nauka i kolekcjonerstwo? Nie musimy się więc martwić. Legalnie sprzedamy i nabędziemy czapkę NKWD i krzyż żelazny. Można bez problemów biegać na bitwach ze swastykami i czerwonymi gwiazdami.
Zupełnie inna sytuacja miała by miejsce jeżeli ktoś w mundurze np. WH brał udział w demonstracji nawołującej do wyrzucenia z kraju mniejszości narodowych lub ich eksterminacji. Radzę więc poza epizodami niezbędnymi w inscenizacjach wstrzymać się z „hajlowaniem”.

Naramienniki puste czy nie?

Pozostaje kwestia stopni wojskowych. Czy mamy prawo je nosić? W środowisku są różne poglądy na ten temat. Niektóre GRH/SRH używają tylko i wyłącznie mundurów bez stopni. Nawet dowódcy z galonami na rogatywce gwiazdek nie przypinają. Powstał też pomysł stopni w kolorze żółtym jako odróżniającym od stopni wojskowych. Według mojej oceny fakt posługiwania się mundurem historycznym jako przedmiotu o walorach edukacyjnych i w celu popularyzacji historii powoduje, iż stopień nosić wolno. Indywidualna sytuacja związana z kontekstem użycia takiego stopnia (przemarsz, podróż na inscenizację, uroczystość) powoduje, że stopień taki na pagonach widoczny być może bowiem mundur stanowi główny element kreowanej postaci. Wydaje się słusznym rekonstrukcję historyczną określić jako odmianę przedstawienia teatralnego poza sceną.
Społeczeństwo poprzez filmy, programy informacyjne w ogólności jest w stanie odróżnić mundur współczesny od munduru historycznego i rozumie kontekst jego używania w miejscu publicznym. Owszem – zdarzają się wyjątki, niemniej powszechne przyzwolenie i głównie pozytywne oceny rekonstrukcji prowadzą do ogólnego przyzwolenia. Nikt także nie uważa, że aktor w teatrze w mundurze generała faktycznie nim jest. Nie oznacza to, że możemy się tytułować stopniami na co dzień, podawać się w życiu codziennym np. za porucznika 69 pp i tym podobne. Działania o charakterze rekonstrukcyjnym pozwalają na posiadanie naszytego stopnia gdyż jest on w tym wypadku traktowany jako element specjalnego, okazjonalnego wizerunku w szczytnym celu. Taka jest przynajmniej moja ocena prawna tej części munduru. Niestety w orzecznictwie i doktrynie próżno szukać rozwinięcia tez związanych z rekonstrukcjami z powodu tego, że hobby to jest w miarę nowe. Wykroczenia niesamowicie rzadko trafiają do oceny przez Sąd Najwyższy. Ma tu też znaczenie fakt, że zagadnienia mundurowe nie są w kontekście całego systemu prawnego na tyle doniosłe aby stawały przedmiotem codziennych rozważań prawników.

Szable w dłoń!

Mimo, że artykuł dotyczy mundurów poruszę kwestię broni białej bo choćby jako szabla stanowi ona element sylwetki odwzorowywanej w inscenizacjach.
Mimo, że od lat w świadomości wielu osób istnieje zakaz noszenia broni białej z ostrzem powyżej 15 cm nie ma to nic wspólnego z prawdą. Obowiązująca ustawa o broni i amunicji nie zawiera regulacji dotyczących standardowej broni białej. Przepisy prawa zabraniają posiadania takich przedmiotów jak broń biała w postaci broni ukrytej, (np. szpada ukryta w lasce), kastety, nunczaki oraz pałki z twardego i ciężkiego materiału (głównie metalowe), kije bejsbolowe. Inną kwestią jest to, że szczegółowe przepisy mogą zabronić posiadania broni białej w niektórych miejscach i sytuacjach (imprezy masowe itp.) Przepisy przewidują też wydanie przez ministra ds. wewnętrznych rozporządzenia w sprawie zakazu noszenia określonych rodzajów broni w wyznaczonych miejscach i okresach. Tak było w przypadku miasta Warszawy w dniach 17-18 kwietnia 2010 r. podczas uroczystości żałobnych. Dlatego też rekonstruktorzy podczas tych wydarzeń nie byli przy szabli.

Wnioski końcowe…

Mając takie a nie inne przepisy w teorii popełniamy wykroczenia. W praktyce nikt jednak nie robi problemów rekonstruktorom. Nie zmienia to faktu, że ktoś zawsze może się przyczepić do munduru stosując własną wykładnię przepisów. O ile sama inscenizacja jako bitwa bezsprzecznie wydaje się być wyłączona spod mocy obowiązującej przepisów dotyczących munduru na tej samej zasadzie co przedstawienia teatralne czy produkcje filmów to już wszystkie sytuacje towarzyszące związane z dojazdem na rekonstrukcję, przejście przez miejsce publiczne w ramach ćwiczeń grup przy niesprzyjającej interpretacji mogą powodować problemy z wymiarem sprawiedliwości, choćby do czasu uchylenia pierwotnego rozstrzygnięcia. Szkoda, że martwe przepisy obowiązują i nie są zmieniane. W art. 61 kw wystarczyło by dodać kolejny paragraf o treści: nie popełnia wykroczenia kto używa, produkuje lub sprzedaje przedmioty określone w parafach wcześniejszych w celach kolekcjonerskich, naukowych lub edukacyjnych w szczególności w ramach rekonstrukcji historycznych. W ustawie o mundurach i odznakach mogły by się znaleźć też regulacje dotyczące ochrony mundurów historycznych aby zapobiec ewentualnym wykorzystywaniu ich do celów które taki mundur mogły by zbezcześcić. Takim rozwiązaniem mogło by być wydane na podstawie art. 11 ustawy o mundurach i odznakach rozporządzenie Rady Ministrów dotyczące mundurów historycznych.

Art. 11.Rada Ministrów, w drodze rozporządzenia, ustanawia mundury, określa osoby
uprawnione do ich noszenia oraz wzór i kolor munduru.

Mamy w swoich szeregach polityków a nawet posłów na sejm. Panowie do dzieła!

PS. W artykule nie dokonano analizy prawnej uchwał, apeli i stanowisk organizacji pozarządowych, kół kombatanckich i przyjętych zwyczajów a analizy dokonano w oparciu o powszechnie obowiązujące akty prawne.

PS 2. Proszę serdecznie przy polemikach co do treści niniejszego artykułu jeśli to możliwe powoływać się na konkretne przepisy.

Reklama

Mundur wojskowy a mundur rekonstruktora komentarze opinie

  • Marek 2013-05-11 00:00:00

    Poza różnymi opiniami na temat mundurów wojskowych ( policjantami się nie zajmuję) jest jedna generalna zasada i jej należy się trzymać . I nie bać się wszystkiego jak rekrut po 1 wystrzale.
    Wolno nosić każdy mundur wojskowy , który aktualnie nie jest używany przez służbę czynną wojska. Mundur wz.93 jest zarezerwowany dla Strzelców wszelkiej maści , klas wojskowych ( zorganizowanych)- ale nie jest mundurem zastrzeżonym jako wojskowy - w zasadniczym pojęciu. ( Raczej organizacyjny). Mundur ten został wycofany z wojska. Nie chronią go przepisy ubiorcze i regulaminy WP.
    Noszenie mundurów jakiegokolwiek wzoru ( nie używanego już przez WP) przez osoby pojedyncze - jest dla mnie jednak) trochę operetkowe w miejscach publicznych. Na pewno nikt ( ani żandarmeria ani policja) nie będzie miała żadnych ( podkreślam żadnych ) podstaw do kwestionowania ubiorów (j/w) przez jakąkolwiek drużynę rekonstrukcyjną. W wypadku noszonej broni palnej - mogą jedynie sprawdzić jej zgodność techniczną z ustawą o broni i amunicji. Jasne , że pojedynczy osobnik kręcący się nocą w pobliżu psychiatrycznego szpitala, ubrany w mundur włoskiego generała z czasów Mussoliniego - zostanie sprawdzony - czy czasem nie opuścił oddziału szpitalnego.

  • Jędrzej K. 2012-04-02 00:00:00

    Hm. Bardzo ciekawa interpretacja co do której się przychylam. Tyle tylko, że rekonstrukcja historyczna w ramach GRH/SRH nie ma waloru doraźnego działania no i czy np. występ w umundurowaniu na apelu poległych można uznać za działalność rozrywkową? Niemniej panie mecenasie zwrócił pan uwagę na kolejną furtkę w przepisach oprócz tych które ja podniosłem. Co ciekawe na stronch rządowych Dekret ma status uchylonego czyli istnieje błąd na stronach rządowych? Bo może być też tak, że przepis ustawy utrzymywał w mocy używanie mundurów obowiązujących w chwili wejścia w życie ustawy. Zagwozdka iście jurydyczna!

  • Krzyśku Buczek-Pągowski 2012-04-02 00:00:00

    Mam chyba trochę inny pogląd. Ustawa z dnia 21 grudnia 1978 r.
    o odznakach i mundurach obowiązuje nas obywateli w pełnbym zakresie. Ustawa ta zawiera wprawdzie ogólną definicję munduru (i to jest chyba jedyna legalna definicja, bo Kodeks wykroczeń takiej nie zawiera, a zatem należy się nią posługiwać), to jednak zgodnie z jej art. 11 "Rada Ministrów, w drodze rozporządzenia, ustanawia mundury, określa osoby uprawnione do ich noszenia oraz wzór i kolor munduru". Idąc dalej mundurem od 1978 r. jest to co Rada Ministrów w drodze rozporządzeń ustanowiła jako mundur. Rada Mnistrów ni ustanowiła jednak munduru dla Wojska Polskiego, o ile mi wiadomo. Aktualne mundury ustanawiono aktem w postaci Rozporzadzenia MON wydawanego na podstawie art. 50 ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych. Minister wydał takie rozporządzenie dnia 2 grudnia 2004 r.
    w sprawie wzorów oraz noszenia umundurowania i oznak wojskowych przez żołnierzy zawodowych i kandydatów na żołnierzy zawodowych. W rozporżadzeniu tym nie znajdziemy jednak elementów umundurowania wz. 36. Rozporządzenie z dnia 19 października 2005 r. w sprawie zakazu używania munduru wojskowego lub jego części, ustanawia natomiast zakaz używania mundurów wyłącznie określonych w/w rozporządzeniem z 2004 r. Gdzież jest zatem źródło używania przez współczesne WP munduru wz. 36 ? Zdaje się, że w rozporządzeniu MON z dnia 16 marca 2010 r.
    w sprawie umundurowania oraz wyekwipowania żołnierzy zawodowych i kandydatów na żołnierzy zawodowych , które wprowadza zestaw nr. 19 "normy umundurowania szwadronu kawalerii". W ramach tej normy jest prawie komplet umundurowania wz. 36, a to: kurtki gabardynowa i sukienna wz. 36, płaszcz kawaleryjski wz. 36 sukienny, spodnie kawaleryjskie gabardynowe i sukienne wz.36 i takież ze skórzanymi lejami oraz rękawiczki skórzane wz. 36. Reszta nie jest opisana poprzez "wz.36. Zwróćcie uwagę, że gros z tego umundurowania wz. 36 to umundurowanie kawaleryjskie. Moim zdaniem powyższe elementy umundurowania wz.36 formalnie stanowią wprawdzie mundur podlegający ochronie art. 61 Kodeksu wykroczeń, nawet pomimo to, że w/w rozporządzenie z 2005 r. nie zakazuje ich noszenia. Musze też zwrócić uwagę, że wprawdzie ustawa o odznakach i mundurach z 1978 r. wprowadza nowe zasady ochrony umundurowania, to zgodnie z jej art. 17 ust. 2 w mocy pozostają przepisy dekretu z dnia 2 października 1935 r. o odznakach i mundurach. I to w tych przedwojennych przepisach, paradoksalnie należy poszukiwać zasad używania pozostałych elementów umundurowania wz. 36. Zgodnie z tym przepisem mundury i odznaki ustalone w/w dekretem "mogą być nadawane i używane na dotychczasowych zasadach". I tu niespodzianka : Zgodnie z art. 2 dekretu Prezydenta RP, choć co prawda używanie munduru wymaga "pozwolenia władzy", to jednak pozwolenie to nie jest wymagane o ile mundur jest używany "przez doraźne przedsięwziecia rozrywkowe". A czy rekonstrukcje nie są takowym aby ? CO ciekawe pozwolenia organizacjom na używanie mundurów wydaje nie MON a MSW. Sam jestem ciekaw jak bylby dziś rozpoznany taki wniosek.
    Z uszanoweniem mycynasz Krzysztof Buczek-Pągowski

  • Adam Niewęgłowski 2012-03-31 00:00:00

    Czym innym jest noszenie munduru na rekonstrukcji lub w drodze na inscenicjację, a czym innym noszenie "dla żartu" marynarek i hełmów MO przez studentów z Kielc. Marynarka używana przez MO niewiele się różni od tej używanej przez Policję. W sumie to tylko zmiana przyszywanych na kołnierzu marynarki MO "palm sprawiedliwości" na oznaczenia korpusów policyjnych naszywanych w to miejsce różni te mundury. W świadomości społeczeństwa ten kolor i krój marynarki związany jest ze służbami porządku publicznego i osoby go noszące bezprawnie powinny mieć tego świadomość. A fakt, że MO nie istnieje nie ma znaczenia. Ludzie starsi używają jeszcze określenia "milicjant" i "panie władzo" w stosunku do policjantów, którzy są na tyle młodzi, że milicjanta widzieli w drodze do przedszkola lub podstawówki.

  • Jędrzej K. 2012-03-30 00:00:00

    Darda tylko, że w pionach kodeksu i ustawy istnieje autonomia definicji. To co jest w ustawie jednej pokrywa się z tym co w drugiej. Przykładem może być tu definicja przedsiębiorcy których jest w różnych ustawach zdaje się 7 i każda ma inną treść. To wynika z bylejakości polskiego prawa. Mógłbym o tym napisać jeszcze wiele wiele stron bo akurat w oparciu o definicje i relacje prawo karne a administracyjne pisałem mgr więc w temacie raczej jestem po uszy.

  • Grzegorz Jaczyński 2012-03-30 00:00:00

    Bo to wcale nie jest mundur, w każdym razie w rozumieniu polskiego prawa ;-) Żeby nim był, musiałby "służyć oznaczeniu przynależności do określonej jednostki organizacyjnej lub wykonywania określonych funkcji albo służby". Ustanowienie przez RM byłoby istotne dla legalności posługiwania się nim.
    BTW - miło mi, że zgadzamy się z Ajzemanem w kwestii braku wykroczenia, choć wyprowadzamy ten wniosek z zupełnie innych przesłanek :-)

  • Jacek "giwera" 2012-03-30 00:00:00

    "Skoro mundur ustanawiany jest przez RM to znaczy, że mundur zagraniczny nie mieści się w definicji ustawowej"
    To ja mam dylemat mój jest wprawdzie francuski ale jednak troche polski :))

  • Jędrzej K. 2012-03-30 00:00:00

    A i zgodzę się z Dardą, że o wykroczeniu mowy być nie może ze względu na brak społecznej szkodliwości i desuetudo.

  • Jędrzej K. 2012-03-30 00:00:00

    Darda: Ustawowa definicja munduru dotyczy munduru co do którego wydano zakaz natomiast ustawa o mundurach dotyczy też mundurów org. nieistniejącej a ustawa o mundurach dotyczy też zezwolenia na używanie munduru zagranicznego. Wedle ustawy: Mundurem jest ubiór lub jego części służące oznaczeniu przynależności do określonej jednostki organizacyjnej lub wykonywania określonych funkcji albo służby (art. 10 ustawy). Rada Ministrów, w drodze rozporządzenia, ustanawia mundury, określa osoby uprawnione do ich noszenia oraz wzór i kolor munduru. Skoro mundur ustanawiany jest przez RM to znaczy, że mundur zagraniczny nie mieści się w definicji ustawowej.

  • Jarosław Kresa 2012-03-30 00:00:00

    Oto przykłady szczególnie rozumianej kultury: "Więc przestanmy gadać głupoty" (Pathe39), "niekulturalny panie Komski" (Ajzeman), "Panie ja pana nie znam nawet czemuś się przyczepił?" (Ajzeman), "Obrażanie kolegów rekonstruktorów, za to że są prawnikami, a do tego Ajzelmana, który poświęcił czas, aby temat przybliżyć i osobiste wycieczki do niego świadczą o prostactwie, chamstwie. Takim ludziom zwyczajnie i na codzień nie podaje się ręki i tyle." (Pathe39) - (jakie osobiste wycieczki???, Pan to gdzieś wyczytał czy zwyczajnie wymyślił?).
    Gratuluję samopoczucia! "Prostactwo i chamstwo"? Celnieś Pan to ujął!... Z przyjemnością dowiem się, w którym to miejscu obraziłem "kolegów rekonstruktorów, za to, że są prawnikami"? Cóż, akurat po Panu, Panie "Pathe39", chyba jako po ostatnim spodziewałbym się tak żenującego i knajackiego poziomu "dyskusji"... A już te ordynarne uwagi o podawaniu lub nie podawaniu ręki - żałosne!
    Panie Ajzeman, ja również Pana nie znam i chyba pozanać nie pragnę. Moje uwagi na temat wschodniej mentalności (gdyby czytał Pan ze zrozumieniem) nie dotyczyły Pana, tylko całości (może nieco na wyrost) naszego niewolonego mentalnie przez lata społeczeństwa (reczej obojętne mi jest, czy jest Pan z Lublina (pozdrowienia dla kolegów z Lublina), czy z Poznania, czy też z Lądka Zdroju...
    Cóż, okazało się, że są teksty i autorzy, których pod żadnym pozorem krytykować nie wolno, bo przecież robią nam przysługę i "za darmo" dzielą się swoją wiedzą. Tak! Tak! Tak! To właśnie nazywam wschodnią, azjatycką mentalnością! Czy Wy czytacie to, co wypisujecie?! Zdrowia życzę! Gadający głupoty ignorant, czepiający się cham i prostak - niekulturalny Komski :)

  • Grzegorz Jaczyński 2012-03-30 00:00:00

    Rozporządzenie Ministra ON nie wymienia wz.36, więc nie warto nim sobie głowy zaprzątać. Przedstawiona przez kolegą Ajzemana interpretacja art. 61 kk, acz ciekawa, jest wątpliwa. Nie uwzględnia USTAWOWEJ definicji munduru. Nadinterpretowuje sformułowanie "organizacja prawnie nieistniejąca" i odnosi ją np. do historycznego pułku WP (pułk był co najwyżej częścią organizacji zwanej armią). Bez urazy - fajna i kształcąca umysł jest taka zabawa i jestem za nią Autorowi artykułu wdzięczny, ale o ŻADNYM wykroczeniu w zakładania historycznych mundurów mowy być nie może.

  • Pathe39 Pathe39 2012-03-30 00:00:00

    "mundur wz. 36 jest mundurem wz. 36 używanym przez wojsko tylko wtedy kiedy masz na sobie ciuch kontaktowy, reszta może być uznana śmiało za paramilitarne"

    A gdzie to jest napisane???

  • Maksymilian Ś. 2012-03-30 00:00:00

    kontraktowy*

  • Maksymilian Ś. 2012-03-30 00:00:00

    mundur wz. 36 jest mundurem wz. 36 używanym przez wojsko tylko wtedy kiedy masz na sobie ciuch kontaktowy, reszta może być uznana śmiało za paramilitarne ;-)

  • Jędrzej K. 2012-03-30 00:00:00

    Art. 61 kw dotyczy wszystkich mundurów. Chodzi o to, że za komuny gdy ten przepis wprowadzono nie wolno było chodzić w niczym wojskowym jako cywil. Za spodnie panterki dostawało się kolegium itp. Przepis pozostał i rekonstrukcja się pod to łapie przy niekorzystnej interpretacji. Idąc takim tokiem połowa rolników w Polsce robi to bezprawnie. Tak samo jak wiele osób przemyca papierosy - też robią to bezprawnie. Proszę przeczytać cały artykuł bo względem komentarzy do niego nie sposób zrozumieć całej treści. Jeśli coś będzie niejasne chętnie wyjaśnię. Inne nici nie mają znaczenia bo przepis dotyczy tak samo munduru wymyślonego, wymyślonej organizacji. Ludzie w artykule jest wyraźnie wskazane, że nie popełniacie wykroczenia. Szkodliwość społeczna czynu jest znikoma. Zaprezentowałem linię obrony gdyby ktoś jednak miał problemy i aby rozwiać wątpliwości co do istnienia jakoby przepisu pozwalającego na rekonstrukcje. Mundur wz. 36 jest przykładem, równie dobrze może to być gimnastiorka wz. 43 albo mundur US Army M65. To czy mundur jest kontraktowy czy nie dotyczy zakazu wydanego na podstawie rozporządzenia wskazanego w tekście. Wz. 93 mogą nosić tylko członkowie pewnych organizacji.

  • Maksymilian Ś. 2012-03-30 00:00:00

    Nie oszukujmy się, w przypadku Ustawy o broni i amunicji, w znacznej mierze decydują biegli i statystyki, raz się ludziom zwraca prawie sprawną broń, a raz kara za jedna niezbitą spłonkę.

    Trzeba wiedzieć co się robi, i tyle.
    Dla mnie choćby użyte inne nici dyskwalifikują już mundur rekonstrukcyjny od wojskowego..

    W zasadzie to idąc tokiem jaki zamieściłeś kol. ajzeman - należałoby zamknąć połowę rolników w tym kraju za używanie elementów "pantery" wz. 93 ;-)

  • Jędrzej K. 2012-03-30 00:00:00

    To, że np w ustawie o broni i amunicji jest wskazane, że bronią jest część broni nie znaczy, że broń w przestępstwie z kodeksu karnego to też część broni bo ustawa i kodeks mają inne zadania. No to trochę skomplikowane zagadnienie. A mając na sobie mundur WP1939 zwykle mamy odniesienie do pułku który prawnie nie istnieje, wojsk piechoty których nie ma, kawalerii itp. Darda wyrkoczenie wykroczeniem a sposoby jego obejścia jakie wskazałem to dwie sprawy. Ja osobiście zostałem zatrzymany kilka lat temu przez policję w mundurze wz. 36 i miło nie było.

  • Maksymilian Ś. 2012-03-30 00:00:00

    Proszę mi wskazać zapis prawny, który legalnie działającym stowarzyszeniom, mającym wpisane w statut używanie stopni i mundurów historycznych zabrania ich używania.
    W.g. mnie to że mundur wz 36 jest w teorii mundurem używanym przez wojsko, nie oznacza że 36tki nie można używać w rekonstrukcji.
    36-tka używana w wojsku jest na pewno inna niż w GRH, zwłaszcza kiedy np. ktoś szyje swoją prywatnie, i mimo iż jest uszyta według warunków technicznych - różni się detalami, a to już jak sądzę - dyskwalifikuje mundur jako wojskowy.
    Zapis tyczy się z tego co wiem mundurów kontaktowych, a wątpliwe aby takie używano w rekonstrukcji (ile wszak jest tych kontraktowych używanych w wojsku 36-tek, a ilu rekonstruktorów?)

    ps. dystynkcje też wyszywa się inną taśmą niż dziś, a w dodatku zmienił się sposób oznaczania stopni oraz kolorystyka obszyć w porównaniu z II RP.

    Tak więc według mnie coś co jest wpisane w statut legalnie działającego stowarzyszenia i różni się w znacznym procencie od dystynkcji czy mundurów używanych przez wojsko, nie może być prawnie zabronione.

    Nie jestem prawnikiem, ale sądzę że bardzo łatwo można wykazać pewne różnice i nawet biegli sądowi ulegną.

    pozdrawiam.
    Dawid K.

  • Grzegorz Jaczyński 2012-03-30 00:00:00

    Skoro jest SPECJALNA ustawa o mundurach, zawierająca definicję munduru, to nic niezgodnego z tą definicją mundurem nie jest :-)
    Co do "organizacji prawnie nieistniejących" - to tu owszem, można się pobawić w interpretację. Zgodnie z moją, taka brzydka organizacja, żeby spełniać wymogi kodeksu, musi nieistnieć prawnie, czyli istnieć bezprawnie :-)) No to udowodnij, że WP nie istnieje prawnie lub np. Imperatorska Armia Rosyjska wciąż istnieje - w dodatku bezprawnie :-)))

  • Pathe39 Pathe39 2012-03-30 00:00:00

    A ja napiszę Komski wyraźnie, bez obudowy sentencjami łacińskimi i mądrymi słowami. Jest tu pewne środowisko ludzi różnych zawodów i środowisk. Obrażanie kolegów rekonstruktorów, za to że są prawnikami, a do tego Ajzelmana. który poświęcił czas, aby temat przybliżyć i osobiste wycieczki do niego świadczą o prostactwie, chamstwie. Takim ludziom zwyczajnie i na codzień nie podaje się ręki i tyle.

  • Jędrzej K. 2012-03-30 00:00:00

    Tyle tylko, że jest jeszcze mowa o organizacjach nieistniejących prawnie, poza tym definicja munduru z ustawy zakresowo nie pokrywa się z tym co jest określone w kodeksie. Dlatego, że ustawa o mundurach określa mundury aktualne nie regulując mundurów organizacji nieistniejących. A oceny tego mogą być różne. Darda rozumiem wywód ale nie zgadzam się z nim, niemniej ciekawa interpretacja. Proszę wszystkich o zrozumienie o czym jest artykuł: wskazuje furtki w polskim przestarzałym prawie aby ulegalnić noszenie mundurów. Nie chodzi o to aby komukolwiek zabraniać a wręcz przeciwnie.

  • Grzegorz Jaczyński 2012-03-30 00:00:00

    Panowie, dajcie spokój!!
    Zaś co do artykułu, to ciekawy ale… Należy zacząć od definicji munduru. Zgodnie z ustawą z dnia 21 grudnia 1978 r. o odznakach i mundurach mundurem jest "ubiór lub jego części służące oznaczeniu przynależności do określonej jednostki organizacyjnej lub wykonywania określonych funkcji albo służby". Używane przez nas mundury historyczne nie spełniają tego wymogu.

    Co do zakazów. Rzeczywiście, noszenie munduru wojskowego przez osoby nieuprawnione jest zabronione. Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 19 października 2005 r. w sprawie zakazu używania munduru wojskowego lub jego części wymienia szczegółowo wymienia szczegółowo, czego nosić nie wolno. Niczego wchodzącego w skład munduru wz 36 (może oprócz sznurów galowych) tam się nie znajdzie.

    Reasumując - nie widzę zastosowania dla groźnego art.61 :-)

  • Jędrzej K. 2012-03-30 00:00:00

    Trudno z kolegą dyskutować i poddać się krytyce z tego powodu, że kolegi argumenty nie polegają na prawdzie ale na "ograniczonym zaufaniu" do prawników. Skoro kolega takie ograniczenia posiada jego wola i prawo więc po co zapoznaje się z tekstem co do którego ma ograniczone zaufanie? Mam też tu ta myśli wschodnie pojmowanie prawa. Jak mniemam ma to związek z tym, że jestem GRH 8PPleg z lubelszczyzny. Ale tak dla kolegi wiadmości z urodzenia jestem poznaniakiem, a argumenty co do wschodniego traktowania prawa u kogoś kto jest zainteresowany Gruzinami w WP jest dość dziwne. A tak samo jak kolega jest laikiem w aspekcie prawa tak samo ja względem medycyny lub cybernetyki. Gratuluję koledze szerokich znajomości w prawniczym światku, jenak to koledze autorytetu jakkolwiek nie zwiększa. Panie ja pana nie znam nawet czemuś się przyczepił?

  • Jarosław Kresa 2012-03-30 00:00:00

    A, to pyszne, kolego Ajzeman! Nazywanie kogoś laikiem i ignorantem jest dowodem kultury, a reakcja na to jest dowodem... braku kultury :) A może niekulturalne jest moje organiczone zaufanie do środowiska prawniczego? (jakie prywatne animozje, o czym kolega opowiada?, składa się akurat tak, że wśród nieco bardziej doświadczonych prawników mam dobrych kolegów, a nawet "starego" przyjaciela, czy ten zarzut to aby nie przewrażliwienie?)
    Słowo "urząd" specjalnie włożyłem w cudzysłów, bo nie dotyczył w mojej wypowiedzi żadnego konkretnego urzędu, ale ogólny sposunek "ludu" do "urzędu", a bardziej nawet "urzędu" do "ludu" (stosunek ów jest moim zdaniem w Polsce bardzo, bardzo... wschodni)... Za które to słowa przed wojną przytrafiłby mi się - kolegi zdaniem - sąd honorowy? Za te, żem laik i ignorant, że "gadam głupoty"... czy też za jakieś inne?
    Pozdrawiam Kolegę szczerze - mimo wszystko - a do kiedy będzie można jeszcze wyrażać się na jakiś temat krytycznie, pewnie będą to, zgodnie ze swoim przekonaniem, robił... (nawet jeśli ktoś uznato za brak kultury) :)
    P.S. I nadal sądzę , że warto dyskutować, a zupełnie nie warto - bez przyczyny - się obrażać.

  • Marcin Morawski 2012-03-30 00:00:00

    Kolega Ajzeman opisał OBOWIĄZUJĄCY stan prawny i opatrzył go komentarzem, wyjaśniając z języka prawego na potoczny o co chodzi i jakie mogą być problemy. Co więcej, za darmo wskazał, jak się bronić w razie kłopotów z nadgorliwą interpretacją obowiązujących przepisów przez funkcjonariuszy organów ochrony prawnej (czyli powołanie się na niską społeczną szkodliwość i desuetudo). I za to teraz mają do niego pretensje, jakby co najmniej sam te przepisy wymyślił i nakazał je przestrzegać...
    Swoją drogą warto podjąć inicjatywę nowelizacji przepisu art. 61 kw i wpisanie do niego odpowiednika art. 256 par. 3 kk, czyli kontratypu działania w ramach ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej.

  • Jędrzej K. 2012-03-30 00:00:00

    Art 61 kw niekulturalny panie Komski. Jednak jak wskazałem jest coś takiego jak brak szkodliwości społecznej czynu, desuetudo nie mówiąc o kontratypach o których w artykule akurat nie ma słowa aby nie mieszać. Radzę przeczytać atykuł do końca bo jest tam interpretacja ZA noszeniem mundurów zawsze i wszędzie! Przed wojną panie Komski za takie słowa należał by się sąd honorowy. Ale mniejsza z tym jestem wyrozumiały dla ludzi ze swoją wizją świata. Nie wiem o jakim urzędzie mówisz - bo nie piastuję żadnego urzędu - aplikant adwokacki to nie funkcja państwowa. Wschodnie pojmowanie prawa akurat nijak ma się do rzymskich aforyzmów. Szkoda, że kolega Komski swoje prywatne animozje co do prawników przekłada na rekonstrukcyjne forum.

  • Jarosław Kresa 2012-03-30 00:00:00

    Ja również uwielbiam to podejście. Wspaniałe kastowe podejście prawników... również do spraw, o których pojęcia nie mają. Ich przekonanie (jakże często nieuzasadnione) o elitarności swojego środowiska. Litości Panowie, to oczywiste, że nie prawnicy stanowią prawo (i dzięki Bogu) i oczywiste wydaje mi się, że w Polsce obowiązuje raczej wschodnie, rosyjskie, azjatyckie podejście do prawa i "urzędu".
    Podtrzymuję swoje zdanie, że nie wszystko musi być zapisane w książce z paragrafami i że prawo im bardziej proste, tym lepsze. Oczywiście można, mi odpisać, że jestem ignorantem i że "ignorantia iuris nocet", ale to nie zmieni rzeczywistości (obudowywanie wypowiedzi łacińskimi sentencjami nie sprawia, że wypowiedzi te stają się mądrzejsze).
    Jeśli zakładanie mundurów historycznych, np. wz. 36, jest nielegalne, to proszę wskazać konkretny (tfu!) paragraf i mój mundur zawiśnie w szafie, a jeśli takiego paragrafu (dokładnie to precyzującego) nie ma, to szkoda atramentu.
    Pozdrawiam kolegów prawników (również tego z mojej Grupy :), ponieważ Waszą rekonstruktorską pracę bardzo szanuję i cenię!...
    Ignorant ;)

  • Jerzy Giziński 2012-03-30 00:00:00

    Ja mam zamiar założyć mundur a raczej zbroje i płaszcz komtura Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie. W ramach promocji historii mam zamiar występować na imprezach patriotycznych, kościelnych, oraz na weselach będę zastawiał bramki i porywał pannę młodą. I tu mam pytanie do kolegów czy wystarczy mi zaświadczenie z Kurii czy muszę mieć z Watykanu a może wystarcz się udać się na pielgrzymkę do Torunia.

  • Adrian Natora 2012-03-30 00:00:00

    A co powiecie o "Patencie" przyznawanym kawalerii, on nie zabrania noszenia stopni na naramiennikach, barw pułkowych...

  • Dariusz Palusiński 2012-03-30 00:00:00

    To ja zacznę używać munduru Dartha Vadera... ciekawe kto mnie ruszy.....

  • Pathe39 Pathe39 2012-03-30 00:00:00

    Uwielbiam to podejście panowie, że źli prawnicy robią krzywdę. RAZ NA ZAWSZE. Nie prawnicy uchwalają prawo. Mała grupa prawników w Sejmie jedynie na słowa przekłada mysli polityków. Potem politycy je zmieniają, a prawnicy próbują ogarnąć. Więc przestanmy gadać głupoty, jak dzieci. A stwierdzenie, że prócz przepisów mamy zdrowy rozsądek, może nie być wystarczające przed sądem. Ajzelman wskazał i wytłumaczył ważki problem, a reakcja kolegów wskazuje, że trafił w sedno - potem będzie zaskoczenie. W niektórych miastach ŻW faktycznie poluje na rekonstruktorów, a takie sprawy już były, choć dotyczyly np. mundurów Milicji.

  • Piotr Dobrowolski 2012-03-29 00:00:00

    Świetny artykuł ! Kompleksowo opisuje tematykę, która dotyczy każdego, kto zakłada na siebie mundur. Można się mniej czy bardziej przejmować obowiązującymi przepisami, uważać je za mądre lub głupie, co nie sprawia jednak, że przestają obowiązywać. Sam miałem pochylić nad tym tematem w którymś z numerów Szabli i Konia, ale widzę, że już nie muszę ;) Niby mówi się, że Policja czy ŻW nie zwracają uwagę na rekonstruktorów w takich mundurach. Na własnym przykładzie mogę to potwierdzić, bo zdarzyło mi się już w mundurze przy szabli kierować ruchem na skrzyżowaniu, a policjanci stojąc w radiowozie na czele kolumny zatrzymanych pojazdów pytali, czy już można jechać ;) Ale ponoć w Bydgoszczy już tak różowo nie jest i ŻW na mundurowych poluje.

    Jeśli chodzi o mundur wz. 36 jako współczesny mundur wojskowy... Nie został wymieniony w przepisach mundurowych, w tym w rozporządzeniu o zakazie noszenia munduru wojskowego i jego części. Jedyna wzmianka, jaką znalazłem znajduje się w załączniku do rozporządzenia o normach umundurowania wojska (nie mam przepisu pod ręką akurat). Stąd też, z ostrożności, wywiodłem tezę, że mundur wz. 36 należy raczej traktować jako współczesny mundur WP, niż mundur historyczny, chociaż zdaję sobie sprawę, że można w tym temacie dyskutować.

  • Jędrzej K. 2012-03-29 00:00:00

    Panowie! Nie mylcie prawników z USTAWODAWCĄ! Czyli sejm i senat a tam niewielu prawników!

  • Henryk Jakuszewski 2012-03-29 00:00:00

    Niestety to co mamy to mamy właśnie przez profesjonalistów- prawników, tu kropka , tam przecinek tu paragrafik a ty człowieku domyślaj się co ci wolno, a czego nie i szukaj akualizacji do aktualizacji do aktualizacji i tak w nieskończoność.
    Tak jak już napisałem, na ludzką głupotę i najlepszy paragraf nie pomoże, a hamstwo zwalczać należy siłom i godnosciom osobistom.

  • KAMIL ZYDLEWSKI 2012-03-29 00:00:00

    Brawo Ajzerman wiesz co ludziom potrzeba .Jest mały (-) całego tekstu my możemy bronić się papierami od organizacji kombatanckich

  • Artur Szczepaniak 2012-03-29 00:00:00

    W pierwszej chwili zobaczywszy tytuł artykulu pomyslałem " no tak, jest dobrze, bo ktoś jeszcze dostrzega tę róznicę jaka dzieli mundur rekonstruktora od dawnego munduru wojskowego"i trochę się rozczarowałem.Bo chyba bardziej pożyteczne z punktu widzenia naszej pasji jest zastanawianie się nad tym co zrobić by mundur był "bardziej wojskowy", tzn bardziej wiarygodny, lepiej noszony.Paragrafu na oddychanie i mruganie powiekami także nie ma i nie przeszkadza nam to cieszyć się życiem.

  • Artur Szczepaniak 2012-03-29 00:00:00

    " Nie lękajcie się"
    "Wypłyńcie na głębię"

    Zawsze w podobnych momentach czy dylematach przypominają mi się te już historyczne i jakże cały czas aktulne i uniwersalne słowa.


  • Jędrzej K. 2012-03-29 00:00:00

    To niby takie się wszystko wydaje proste - zdrowy rozsądek. Było by dobrze gdyby każdy go miał. Ale tak nie jest. Wiem, że dla laików rozważania prawne są czym innym niż dla profesjonalisty ale sprawę trzeba poruszyć. Bo prawo nawet jeśli nie jest często stosowane to nie może być złe. A to niestety jest. Z tego powodu, że były złe i wydane na podstawie złego prawa kasuje się dziś komunistyczne wyroki na AK. Parokrotnie widziałem jak ktoś na ulicy się dopiął do rekonstruktorów. Nie z organów ale ze zwykłych ludzi za to, że noszą mundury. A tak samo co mają powiedzieć koledzy z reko WH? Wystarczy aby jakiś psychol w niemieckiej bluzie zrobił coś głupiego i już rzucą się na rekonstruktorów szmatławce i zrobią z pięknego hobby neonazistowską bojówkę. Prawo p

  • Henryk Jakuszewski 2012-03-29 00:00:00

    Faktycznie wszystkie przepisy prawne są obowiązujące, tylko czy w naszym hobby oto chodzi aby obwarowywać się przepisami, bo jak słusznie powyżej zauważono nie wszystko musi być zaparagrafowane. Jak dotąd nikt nam z pleców mundurów nie ściąga, no chyba ze ktoś pod monopolowym szablą zacznie wywijać, podczas "organizowanych manewrów" też zatrzymań zadnych władza nie przeprowadza a wręcz przeciwnie, jeszcze czasem pomocą służy( trzeba tylko oczywiscie wcześniej odpowiednie organa powiadomić). Znaczy to, że powoli podejście do tego typu spraw normalnieje i już nie szuka się spisków , kontrrewolucji i wrogów ustroju. Żaden przepis nie pomoże jezeli trafi się na głupka, ignoranta lub gościa z przerostem ambicji nad możliwościami.
    Wszelakie obwarowania prawne ponad niezbędnymi czynią życie upierdliwym i nieznośnym i żadne hobby już nie cieszy. Podobna sytuacja była z ustawą o broni, cóż że zmieniona skoro nadal problemy z salutami i naszymi i zagranicznymi. Może to i z punktu prawniczego ważne ale czy warte roztrząsania. Zdrowy rozsądek - to rzecz najważniejsza, bez tego wszystkie przepisy funta kłaków nie są warte.

  • Jędrzej K. 2012-03-29 00:00:00

    Kolego Komski! Prosiłbym serdecznie bez argumentów osobistych. Tutaj mamy sytuację gdzie w kodeksie wykroczeń jest art. 61 KW a na zasadzie delegacji ustawowej na podstawie ustawy o mundurach i odznakach można by wydać odnośne rozporządzenia będące lex specialis KW i ustawy. Księga jak najbardziej aktualna a Ignorantia iuris nocet.

  • Jarosław Kresa 2012-03-29 00:00:00

    Stanowczo wyżej, niż prawniczy zapis w zdezaktualizowanej księdze, cenię sobie zdrowy rozsądek. I absolutnie nie zgadzam się z twierdzeniem (wywodzącym się chyba raczej ze wschodniego sposobu pojmowania prawa), że jeśli coś nie jest zapisane w odpowienim paragarafie, to nie istnieje albo - co gorsza - nie ma prawa istnieć... Czy jeśli ktoś podniesie kopię miecza Zawiszy Czarnego, to znaczy, że naruszył prawo?! Przepraszam, temat być może ważny - mając na uwadze wschodnie standardy naszego państwa - ale jednak jakoś mnie drażni.

  • Sławomir Samojłowicz 2012-03-29 00:00:00

    Na zasadzie przytoczonej przez Kolegę Pathe sprawy z mundurem wz.36 można podciągnąć praktycznie wszystko. Mundury historyczne epok wcześniejszych ( może stylizowane ale jednak) są używane przez Zespół Reprezentacyjny WP. Czy to oznacza, że nadal obowiązują? Chyba raczej tak nie można tego zakwalifikować.
    Ale ogólnie rzecz biorąc to prawo jest prawem nawet jeśli ma się nijak do rzeczywistości. I chyba wszyscy ci, którzy stroją się w szlify wszelakie, a nie sługiwali wojskowo powinni się nad tym zastanowić, bo jak widać popełniają wykroczenie. W tym wypadku proponuje wzorem współczesnych organizacji strzeleckich wprowadzić nazwy stopni w stylu porucznik grupy rekonstrukcyjnej ( w skrócie por. GR itp). A żeby uciec od wszelkich paragrafów w tym zakresie proponuję utworzyć jedną wielką organizację rekonstruktorów z zatwierdzonym przez sąd statutem, a w nim wskazane mundury, odznaki i oznaki.

  • Pathe39 Pathe39 2012-03-29 00:00:00

    Dziękuję kolego za wywód. Gdy piszesz o Lexie i Legalisie - rozumiem, że kolega po fachu. Ja sam aplikant radcowski IV roku.

    Dodam od siebie, czego kolega nie uwzględnił. Mundur wz.36 jest nadal mundurem współczesnego WP - vide Szwadron Kawalerii go używa, a jest jednostką wojskową. Stąd należy wywodzić, że wz.36 nadal obowiązuje, choć nie sięgałem bezpośrednio do rozkazów MON i nie wiem, jak go w przepisie określono.

    Co do przepisów PRL, macie rację, nadal obowiązują i ten konkretny przepis Kodeksu Wykroczeń przywołany w tekście, był wprowadzony w celu zwalczania Solidarności oraz wszelkich organizacji prawicowych za PRLu.

    My w 7 DAKu postaraliśmy się o prawo do noszenia barw, które otrzymaliśmy od ostatniego prezesa związku artylerzystów konnych w Londynie. Choć związek był już rozwiązany, bo pozostało ich dwóch, to pismo z takim uprawnieniem otrzymaliśmy. Ma ono bardziej wymiar moralny niż prawny, ale też może stanowić podstawę do obrony z ewentualnych roszczeń z KW.

  • Dariusz Palusiński 2012-03-29 00:00:00

    Tak, przepis obowiązuje , nikt go nie zniósł zawiesił , więc prawnie funkcjonuje jako skuteczna wykładnia . Azjeman dobry materiał z szerokim komentarzem dla rekonstruktorów.

  • Jędrzej K. 2012-03-29 00:00:00

    PRLowskie przepisy nadal obowiązują. Tak samo zresztą jak niektóre ustawy przedwojenne w różnych dziedzinach. Aktualnie większość ogólnych przepisów dot. mundurów czyli wykroczenie i ustawa dodam raz jeszcze, że obowiązujące są z lat 70

  • Jarosław Kresa 2012-03-29 00:00:00

    Tekst jest dosyć długi, ale temat chyba jednak nieco naciągany. Podobnie jak powoływanie się na PRL-owskie przepisy w sprawie symboliki np. I RP albo i II RP.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"