:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Felietony historyczne, Międzyrzecki Rejon Umocniony minut - zdjęcie, fotografia
Reniusz Ceroń - blog 27/11/2010 18:57

Czy można zwiedzić Międzyrzecki Rejon Umocniony w 150 minut? Każdy, kto choć raz tam był albo, chociaż słyszał odpowie od razu. Oczywiście, że nie!
Można jednak w tym czasie poznać kawałek historii, zwiedzając jego drobny fragment. Mam na myśli centralny odcinek MRU i trasę turystyczną w miejscowości Pniewo (Grupa Warowna Scharnhorst), którą zwiedziłem w trakcie urlopu. Ciekawostką całego pasa umocnień, jaki powstał na wschodniej granicy Niemiec – Wał Pomorski (od Bałtyku po Noteć) i MRU (Ufortyfikowany Front Łuku Odry i Warty) jest to, że powstał, aby bronić Niemiec przed Polską. Otóż 10 stycznia 1920 roku wszedł w życie Traktat Wersalski na mocy, którego Niemcy straciły na rzecz Francji i Belgii ważne dla siebie ziemie. Największą stratą było utracenie Alzacji i Lotaryngii, które zostały wcielone do Francji. Dlatego też Francja była pierwszym państwem, jakie Niemcy chcieli zaatakować. W 1921 roku Polska
i Francja podpisały umowę sojuszniczą. Jeden z jej punktów mówił, że w razie ataku wojsk niemieckich na Francję, Polska ma zaatakować Niemców od strony wschodniej. Należy tu zaznaczyć ważną rzecz. Zwycięstwo Polski nad Rosją Bolszewicką w 1920 roku odbiło się w europie głośnym echem. Polska stała się państwem, z którym należało się liczyć i od którego należało się odgrodzić fortyfikacjami. Te oraz wiele innych informacji przekazał nam przewodnik, który miał nas oprowadzać po podziemnej trasie. Najważniejsze ciekawostki dotyczące genezy i historii MRU nasz cicerone przekazał w miejscowym muzeum. Jest tam ekspozycja elementów wyposażenia bunkrów, ekwipunku żołnierskiego (hełmy, broń) oraz wystawa zdjęć. W drodze do panzerwerka 717 przeszliśmy obok „zębów smoka”, czyli zapór przeciwczołgowych. Są to posadowione na wspólnym fundamencie, w kilku rzędach bryły żelbetonowe w kształcie ściętego ostrosłupa o wysokości ok.120 cm. Po drodze jest tzw. „tobruk” (Ringstand 58c), czyli mały schron bojowy wykonany też z żelbetu. Ponieważ deszcz lał niemiłosiernie, kolejną dawkę historii dostaliśmy już wewnątrz panzerwerka 717. Tam obejrzeliśmy pomieszczenie dowodzenia, załogi, obserwacyjne, pozostałości granatnika automatycznego M19 (umieszczonego pod kopułą pancerną), stanowisko dla karabinu maszynowego, dowiedzieliśmy się jak działał forteczny miotacz płomieni. Ciąg dalszy wycieczki to zejście do podziemi schodami ok. 30 metrów w dół. Przewodnik zapoznał nas z technologią budowy podziemnych korytarzy - część była robiona odwiertami a część metodą odkrywkową. W tych kazamatach docelowo miało stacjonować wojsko, więc było tam miejsce na kuchnię, szpital a nawet na krematorium. Skąd inąd jedna z opowieści przewodnika dotycząca urządzenia wytwarzającego brykiety opałowe z fekalia została niedawno zweryfikowana w artykule w numerze 11/2010 „Odkrywcy”. Zajrzeliśmy również do korytarza, jaki został zbudowany w celu połączenia panzerwerków 717 i 718. Niestety jest to tylko korytarz, gdyż obiekt 718 nigdy nie został zbudowany. Ciekawostką jest to, że w tym roku w korytarzu zainstalowano oświetlenie elektryczne, bo kręcono tam sceny do przygodowego filmu dla młodzieży. Następnie przewodnik poprowadził nas długim, ciemnym korytarzem do tzw. Głównej Drogi Ruchu, na której znajduje się dworzec kolejowy, Heinrich, który obejrzeliśmy. W zasadzie musieliśmy użyć wyobraźni, aby sobie wyobrazić jak to kiedyś wyglądało i działało, bo teraz oprócz korytarza ze ścianami pobazgranymi sprayem przez wandali, nie ma tam nic. Od dworca wracaliśmy tym samym korytarzem
i znów towarzyszyły nam nietoperze, czyli prawowici mieszkańcy MRU. Pod koniec korytarza skręciliśmy do panzerwerka 716, którym wyszliśmy na powierzchnię. Powrót odbywał się wzdłuż „zębów smoka” w stronę muzeum, przed którym stoi T-34, we wnętrzu, którego zniknęła większość dzieci.
Ktoś może zapytać, po co to pisałem. Przecież dużo więcej można przeczytać w necie, czy w różnego rodzaju publikacjach. Chyba po to, żeby zachęcić Tych, którzy jeszcze tam nie dotarli, aby jeśli będą w pobliżu, znaleźli trochę czasu i zwiedzili umocnienia oraz zapoznali się z ich historią. Przecież miały bronić przed silnym i walecznym Wojskiem Polskim.

Reklama

Miejsce zdarzenia mapa Historia i Rekonstrukcje

Międzyrzecki Rejon Umocniony w 150 minut? komentarze opinie

  • Karolina Wojtyczka 2010-11-30 00:00:00

    cytuję Rumcajsa: "Oni też w znacznym stopniu przyczynili się do zubożenia pozostałości po MRU. Wszystkie podwórka w okolicy były wybrukowane płytami chodnikowymi z podziemnych korytarzy."

    Do dzisiajszego dnia jako słupki do płotów gospodarze używają długich potykaczy.
    Fajnie to wygląda, na prawo patrzysz potykacz...na lewo patrzysz potykacz.
    Magia!

  • Karolina Wojtyczka 2010-11-30 00:00:00

    Ciekawy artykuł!
    Miałam również zaszczyt gościć MRU i to od strony ekstremalnej.
    Twierdzę, że to miejsce jest magiczne (oczywiście dla zapaleńców). Jeżeli ktoś wybrał się tam raz, to i pojedzie następny, gdyż zapach tajemnicy oraz betolu i stali przyciąga....
    Dla mnie jest to jedno z najcudowniejszych miejsc na ziemi.

  • Donata knop 2010-11-29 00:00:00

    Przeglądając zdjęcia zaczełam się zastanawiać czy przypadkiem w MRU nie był kręcony 19 odcinek "4 pancernych i psa" pod tytułem "Tiergarten".
     

  • Reniusz Ceroń 2010-11-28 00:00:00

    Dziękuję.

  • Marek Gręzicki 2010-11-27 00:00:00

    Ciekawy temat, fajny artykuł i dobre zdjęcia. Gratulacje!

  • Sławomir Samojłowicz 2010-11-27 00:00:00

    Miałem możliwość rozpocząć wycieczkę po MRU z tego samego miejsca lecz w roku 1986. Wtedy jeszcze mało kto się tam zapuszczał prócz miejscowych. Oni też w znacznym stopniu przyczynili się do zubożenia pozostałości po MRU. Wszystkie podwórka w okolicy były wybrukowane płytami chodnikowymi z podziemnych korytarzy. Trochę ścian było też podzióbanych przez poszukiwaczy skarbów. Wycieczka trwała około 4 godzin. W tym czasie na powierzchnię wychodziliśmy chyba w czterech różnych miejscach. Jednym z nich był elegancki wjazd do podziemi. Można było tamtędy swobodnie wjechać traktorem z przyczepą. I właśnie ten wjazd ułatwiał "pozyskiwanie" miejscowym rolnikom materiał z terenu bunkrów.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"