:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
GRH Ostheer 07/12/2009 22:34

[i]Chciałem się z Wami podzielić kolejną historią związaną z moją rodziną.
Jest to fragment rozmowy z moją babcią Józefa Podsiadło przeprowadzonej w dniu 13.07.2008r. Przeczytałem publikacje z okresu Rzeczpospolitej Partyzanckiej i uzmysłowiłem sobie, że należy zapytać o to osoby, które żyły na jej terenie i były świadkami tych dni. Moi dziadkowie mieszkali przecież w rejonie Kazimierzy Wielkiej, obok której rozegrał się bój o Skalbmierz. Postanowiłem, więc porozmawiać z moją babcią na temat tych wydarzeń a przede wszystkim na temat AK działającej na tym rejonie.
Poniżej przedstawiam fragment tej rozmowy.[/i]

[i]Babciu, pamiętasz czy byli u Was we wsi partyzanci?[/i]

[b]J. Podsiadło[/b]:W czasie wojny istniała w Krzyszkowicach partyzantka. Było ich bardzo dużo. Pamiętam jak wieczorami i nocą przychodzili do naszego domu. Pukali w szybę a gdy wyszłam do okna to żeby mnie wystraszyć to wkładali przez nie karabin by po chwili śmiać się ze mnie, że byłam w strachu. W naszej rodzinie byli mężczyźni o nazwisku Pietrzyk, rodzina do nas. Wszyscy byli w partyzantce. Pamiętam, że wszyscy chodzili nocami, nieraz ich widziałam. Z tego, co jestem sobie w stanie przypomnieć to, że po wojnie jeden z nich Józef wyjechał do Elbląga. Musiał tak zrobić, bo na tym terenie był represjonowany. Drugi, Władysław został tu na miejscu. Miał wyroki śmierci na swoją osobę. Dokładnie nie wiem, za co lecz z tego, co ludzie na wsi mówili to ze mieli zlikwidować jakiś Żydów, ale nie wiem czy to prawda, ale tak ludzie gadali. Po wojnie ukrywał się długo. Spał po lasach, bo zaprzyjaźnionych domach. Odważył się ujawnić dopiero po amnestii. Z czasów partyzanckich został im zdobyty samochód ciężarowy, który mieli schowany w stodole. Natomiast w oborze za żłobem mieli schowaną broń i dużą ilość amunicji. Po wkroczeniu już Rosjan jakaś osoba doniosła im, że byli partyzantami i mają u siebie broń, amunicję a co najważniejsze samochód. Ruscy zrobili nalot na zagrodę , wszystkich pod ścianę i strzelać chcieli. Pietrzyki dogadali się pomiędzy sobą i uzgodnili, że przyzna się najmłodszy z nich szesnasto, siedemnasto letni chłopiec, że był partyzantem i że to jego rzeczy. Ruscy wszystko zabrali i puścili ich wolno.

[i]Czy pamiętasz babciu czasy lipca i sierpnia 1944 r. Była w was wtedy Rzeczpospolita Partyzancka, nie było Niemców albo bój o Skalbmierz, musiało być o tym głośno?[/i]

[b]J. Podsiadło:[/b]Tak pamiętam, że była bitwa w Skalbmierzu. Ja w tym czasie byłam chora. Tata zabrał mnie do Skalbmierza do lekarza. Lekarzem tam był pewien Żyd. Pamiętam, iż czekałam na wizytę leżąc w ogrodzie, ponieważ byłam taka słaba. Ludzie, którzy tam byli opowiadali o walkach i o partyzantach. W pewnej chwili ktoś powiedział, że tu leżały trupy. Moment wstałam na nogi i prawie wyzdrowiałam. Bałam się strasznie. Lekarz mnie przyjął, dał jakieś leki i pojechaliśmy z powrotem do domu. Pamiętam, że strasznie się wtedy bałam na myśl o tych trupach.

[i]Czy twój ojciec a mój pradziadek był w partyzantce?[/i]

Nie, nie. Ojciec był raczej zwolennikiem władzy ludowej. Pamiętam jak AK chciało namówić by w ich szeregi wstąpił jeden z mieszkańców wioski. Ojciec mu odradzał, tłumaczył mu. AK się o tym dowiedziało, że ojciec szerzy wroga dla nich propagandę. Zabrali ich na łąki i chcieli obu rozstrzelać. Wstawili się jednak za nimi partyzanci AK z naszej wioski , którzy można powiedzieć ocalili ich od śmierci.

Pozdrawiam.
Rafał Podsiadło

Reklama

Kolejna rodzinna historia... komentarze opinie

  • wieslaw wierzejski 2009-12-08 00:00:00

    Tak,przekaz historycznych wydarzeń zapamiętanych przez kogoś z rodziny- to najcenniejsza pamiątka i źródło wiedzy o tych minionych dniach... Często Fakty te różnią się diametralnie od wiedzy z książek i opracowań....

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"