:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Ekshumacje, Ekshumacja Raginisa Brykalskiego sierpień 2011r - zdjęcie, fotografia

Stowarzyszenie "Wizna 1939" od dłuższego czasu starało się o wszelkie potrzebne zgody i zezwolenia na przeprowadzenie ekshumacji mogiły zlokalizowanej przy szosie Jeżewo - Łomża w okolicach miejscowości Wizna u podnóża Góry Strękowej. W końcu udało się. Z różnych przyczyn same prace trwały z przerwami i nieoczekiwanymi, także dla organizatorów, zwrotami akcji kolejno dwa razy w dniu 2 sierpnia oraz 6 i 22 sierpnia. Dały one odpowiedzi na wiele ważnych pytań, ale jak to często bywa, postawiły nowe, na które odpowiedzi możemy nigdy nie uzyskać. Ale po kolei.

Pierwsze działania mające doprowadzić do ustalenia miejsca pochówku dowódcy obrony odcinka Wizna podjęła ekipa programu "Było nie minęło" we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy teren został sprawdzony georadarem, wytypowano miejsca do badań wykopaliskowych.

Te rozpoczęły się 2 sierpnia 2011r. o godzinie 2,00. Wbrew pojawiającym się tu i ówdzie zgryźliwym komentarzom wyjaśniam, że pora nie była związana z chęcią ukrycia prowadzonych prac, te pod każdym względem odbywały się w sposób legalny. Chodziło raczej o spokój samej pracującej ekipy, mniejszą liczbę "gapiów" a także mniejszy ruch samochodów na szosie obok której się to odbywało. Całość prac prowadziła ekipa z Zakładu Pogrzebowego "Epitafium" w Łomży pod okiem obserwatorów z PCK, przedstawiciela Wojewody Podlaskiego, ekipy "Było nie minęło" oraz licznie zebranych zainteresowanych ze Stowarzyszenia "Wizna 1939", Stowarzyszenia Weteranów Polskich Formacji Granicznych i innych organizacji w tym Grupy Rekonstrukcyjnej CSP KOP.
Rozebrano betonową obudowę symbolicznej mogiły wykonanej w latach 60-tych ubiegłego wieku i dokładnie w jej obrysie wykonano wykop. Wraz z bladym świtem musieliśmy zgodnie stwierdzić: w tym miejscu nie ma i nigdy nie było żadnej mogiły, a przemieszania gruntu pochodzą z kolejnych etapów tworzenia i przebudowywania mogiły symbolicznej. Nie ukrywając zawodu wszyscy rozjechaliśmy się do domów. Część z nas pomimo bardzo wczesnej pobudki czekał dzień normalnej pracy.

Kilka godzin później telefon od Darka Szymanowskiego, prezesa Stowarzyszenia Wizna 1939. Źle szukaliśmy, trzeba szukać obok. Georadar nie wskazał tego miejsca, bo odczyt zakłócał ułożony tam kamienny chodnik. Prace zostaną podjęte ponownie o godzinie 16,00. Nie zastanawiając się wiele zaraz po pracy jedziemy spowrotem. Kiedy dotarliśmy na miejsce prace już trwały. Kilka chwil później wielkie poruszenie, oczom wszystkich ukazał się polski hełm wz. 31, więc jesteśmy na dobrej drodze. Tylko co hełm, zazwyczaj kładziony na mogile robi na głębokości ok 1,6 m? Pojawiają się pierwsze kości, drobne i nieliczne, głównie śródstopia, dwa fragment kości czaszki, jedna złamana kość przedramienia, krąg szyjny, ząb. Do tego kilka mundurowych guzików, metalowa sprzączka, lusterko, łyżka od polskiego granatu, pętla z drutu, kilka drobniejszych przedmiotów trudnych do identyfikacji na miejscu. Mamy zatem mogiłę, napewno żołnierza WP, prawdopodobnie oficera, ale zupełny brak dużych fragmentów kości wskazuje, że zwłoki zostały z tej mogiły ekshumowane.

Kolejny raz spotkaliśmy się w tym miejscu 6 sierpnia 2011r, o godzinie 4,00 chcąc sprawdzić jeszcze jedno miejsce wskazane przez aparaturę pomiarową. Po kilku godzinach prac znów musimy skapitulować. Ten trop doprowadził nas do relkitów wykopu, ale nie był on mogiłą, a okopem wojskowym z czasów I Wojny Światowej. W jego dnie znaleźliśmy dwie mosiężne łuski od karabinu Mosina. Ładne, ale nie tego szukaliśmy.

Darek Szymanowski nie dał jednak za wygraną. Zapada decyzja, że 22 sierpnia o godzinie 5,00 prace zostaną podjęte po raz ostatni. Tym razem obowiązki zawodowe nie pozwoliły nam pojechać. Działania zakrojono szerzej, obejmując całość terenu pomiędzy wykopami z 2 i 6 sierpnia. Tym razem trop okazał się dobry. Odnaleziono kolejne fragmenty drobnych kości i wiele drobnych przedmiotów: wojskowe guziki, fragmenty sukna mundurowego, odłamki granatu, złamane wieczne pióro, portfel zawierający drobne polskie, przedwojenne monety, dwa medaliki a nawet widelec. Do tego wiele przedmiotów o przeznaczeniu których będzie można powiedzieć coś po oczyszczeniu i zakonserwowaniu. Po raz kolejny nie było tam jednak żadnych większych fragmentów kości.

Czas zatem skonfrontować znaleziska z wiedzą uzyskaną wcześniej, głownie ze wspomnień okolicznych mieszkańców i wyciągnąć wnioski.

Por. Brykalski, dowódca artylerii odcinka Wizna został trafiony odłamkiem w głowę. W ciężkim stanie przyniesiono go do schronu dowodzenia na Górze Strękowej, gdzie zmarł. Tu trzeba zauważyć, że w mogile znaleziono dwa niewielkie fragmenty kości czaszki mogące być efektem uderzenia odłamka. Kpt. Raginis, dowódca odcinka w obliczu braku możliwości dalszego prowadzenia walki rozkazuje poddanie się. Po wyjściu ze schronu ostatniego żołnierza popełnia samobójstwo rozrywając się granatem. Tu trzeba zauważyć, że w mogile została znaleziona łyżka od granatu i spora ilość odłamków, które na tej głębokości i w takim skupieniu mogły się tam znaleźć tylko wraz z ciałem. Zwłoki leżą w schronie kilka dni. W międzyczasie ktoś obu oficerom ukradł buty. W końcu Niemcy nakazują pogrzebanie ciał w rowie łącznikowym prowadzącym do wejścia do schronu. Po zajęciu terenu przez Armię Czerwoną Sowieci nakazują przenieść ciała do nowej mogiły bliżej drogi (w miejsce prowadzonych w tym roku prac). Ciała są już jednak na znacznym etapie rozkładu. Nie mając innej możliwości transportu robiący to ludzie owijają nogi zwłok drutem i przy jego pomocy przeciągają je na nowe miejsce. Tu zauważyć trzeba, że w mogile znaleziono drucianą pętlę a w jej pobliżu liczne kości śródstopia. Wraz z oficerami zostaje pochowany jeden żołnierz z obsady schronu w Kurpikach, jego jednak jakiś czas później zabiera z tej mogiły rodzina.

Badania DNA trwają, potwierdziły natomiast jedno: kości znalezione w mogile należą do dwóch osób. W świetle powyższych prac połączonych z przekazami wspomnieniowymi wszystko wskazuje na to, że możemy być pewni, iż w mogile tej odnaleźliśmy szczątki obu oficerów. Wskazują na to także liczne "drobiazgi" jak np. sprzączka od "koalicyjki", poprzecznego paska podtrzymującego pas główny, używanego wyłącznie przez oficerów.

Najtrudniejsze pytanie brzmi: kto i kiedy wcześniej ekshumował tą mogiłę i gdzie przeniósł szczątki? Wszystko wskazuje na to, że odbyło się to w latach 50-tych XX w. kiedy tworzono zbiorcze cmentarze poległych w II Wojnie. Nie ma pewności gdzie trafiły szczątki: do Łomży a może do Białegostoku? Faktem jest, że zrobiono to bardzo niedbale. W tym czasie ze zwłok pozostały już tylko szkielety, z których wydobyto tylko większe kości czy ich zespoły, pomijając znaczne ilości kości drobniejszych a także osobistych drobiazgów odkrytych przez nas w tym roku. Nie wiadomo kto to zrobił: Polacy a może Rosjanie? Sytuacja w której dowódcy reduty pod Wizną spoczywają gdzieś jako NN żołnierze Armii Czerwonej jest straszną wizją przewrotności dziejów, niestety realną a prawdy możemy nigdy już nie odkryć.

Wszystkich zapraszamy na uroczystości pogrzebowe w rocznicę śmierci kpt. Raginisa 10 września 2011r. Wszystkie potrzebne informacje na ten temat są i będą na bieżąco aktualizowane w poście w "Kalendarium":
http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,pogrzeb-szczatkow-obroncow-odcinka-wizna-z-1939r,8041.html

Reklama

Ekshumacja kpt. Raginisa i por. Brykalskiego sierpień 2011r. komentarze opinie

  • Tomasz Gliński 2011-10-10 00:00:00

    Dziś podali w TV o godz.17 że znalezione szczątki po zbadaniu DNA to są szczątki kapitana Raginisa i że jest to wielki sukces Stowarzyszenia "Wizna 1939"  GRATULACJE !!!!!

  • Jakub Wrzosek 2011-08-28 00:00:00

    Akcja godna pochwały jednak w składzie ekipy zabrakło mi archeologa. Pomyślcie o tym następnym razem.

  • Anna Czartoryjsla 2011-08-25 00:00:00

    Ogromny szacunek dla wszystkich uczestników ekshumacji, tej i innych. Przewrotność dziejów istotnie bywa niesamowita. Wizja pochówku naszych bohaterskich żołnierzy w grobach Armii Czerwonej wywołała bez mała okrzyk rozpaczy "Tylko nie to !" Będę bardzo starał się by uczestniczyć w ceremonii pogrzebowej.

  • Krzysztof Goździk 2011-08-25 00:00:00

    Wielki Szacunek Krzychu,za to co robicie.OGROMNA SPRAWA!Pozdro serdeczne

  • Jakub Wojewoda 2011-08-25 00:00:00

    Kilkanaście razy uczestniczyłem w ekshumacjach i pracach przy wydobyciu szczątków w miejscach po ekshumacyjnych na terenie Bitwy nad Bzurą 1939 r.To w jaki sposób przenoszono szczątki żołnierzy z rozsianych po polach i lasach grobów woła o pomstę do nieba. W żadnym z tych miejsc nie wydobyto szczątków całkowicie, nie przegłębiono mogiły. W latach 40-tych i 50 -tych, chłopom na wsi ,biorącym udział w ekshumacjach płacono "od głowy",  więc często na cmentarz trafiały tylko czaszki.

  • Jarosław Kresa 2011-08-25 00:00:00

    Bardzo dziękuję Wam za tę pasję, pamięć i pracę! Fajnie, że są tacy ludzie, jak Wy!

  • Dorota Kowalska 2011-08-24 00:00:00

    Moja rodzina przeszła drogę przez mękę usiłując odnaleźć zwłoki dziadka, który poległ w Powstaniu Warszawskim na Woli. Wniosek nasuwa się tylko jeden: pomimo, że w ekipach ekshumacyjnych byli ludzie, którzy z oddaniem wykonywali swoją pracę, to władze komunistyczne robiły wszystko żeby zatrzeć prawdę o II wojnie i poległych na niej żołnierzach. Ciała dziadka do tej pory nie znaleźliśmy, ale coraz to trafiamy na jakieś nieznane materiały, które być może kiedyś nas do niego doprowadzą. Życzę powodzenia w poszukiwaniach !

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"