:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Lotnictwo samoloty , Pilot Apacza - zdjęcie, fotografia
Emma Pavlos - blog 13/11/2013 11:16

Po wysypie pamiętników napisanych przez wszelkiej maści operatorów sił specjalnych, książka Eda Macy`ego jest jak chluśnięcie nieprzytomnego wodą w twarz. Niezwykle żywa, pozbawiona patetycznej paplaniny i napisana naprawdę lekkim piórem, wychodzi przed szereg dotychczasowych pozycji o współczesnych konfliktach.

Pozornie nieco infantylne słowa zachęty ze strony samego Andy`ego McNaba (komandos SAS, autor książki "Bravo Two Zero") o "poczuciu się jak za sterami śmigłowca" mogą raczej rozbawić. Ale to tylko pozory. Pozycja ta bowiem już od pierwszych stron, ba, nawet od pierwszych zdań, wbija w fotel. Macy przenosi czytelnika w świat dobrze nam znanego z mediów konfliktu – wojny w Afganistanie. Macy i jego koledzy z 656 dywizjonu zostają po raz kolejni wysłani do prowincji Helmand gdzie Brytyjczycy próbują rozgościć się w ramach operacji Herrick. Od pierwszej linii frontu dzieli go jedynie obudowana solidnym kevlarem kabina i pancerna szyba. Choć wie, że jego Apache AH-64 Mk I to monstrum, na widok którego wróg trzęsie się ze strachu jak osika, po raz pierwszy ogarniają go poważne wątpliwości. To ma być jego ostania misja, wieńcząca ponad 20-letnią karierę w mundurze. Wywiad jednak bezlitośnie daje pilotom Apaczy do zrozumienia, że Talibowie nie spoczną dopóki nie zestrzelą "moskita". Zaczyna się zabójcza zabawa w berka, pomiędzy brytyjskimi żołnierzami i ich sojusznikami, a wyrastającymi jak grzyby po deszczu Talibami.

Żeby było jasne; Macy nie opisuje przez ponad 400 stron zapierających dech w piersiach operacji z udziałem Apaczy. Tego, nawet jego stalowe nerwy by nie wytrzymały. Ogromną zaletą pisarstwa Brytyjczyka są nie tylko obrazowe opisy brawurowych akcji z udziałem śmigieł, ale także względnie mniej dynamiczne, aczkolwiek równie ciekawe opisy życia codziennego w bazie czy choćby procedury startu Apacza. Mało? Polecam zatem dojście do momentu, w którym Macy przedstawia pokrótce szkolenie dla pilotów Apache AH-64 Mk I. A więc myślałeś, że selekcja do sił specjalnych jest hardcorowo trudna? A więc się mylisz! Macy z przyjemnością pokaże ci jak wyglądają testy wstępne dla przyszłych pilotów tych maszyn oraz ponad trzyletnie szkolenie, po którym będziesz potrafił między innymi...czytać dwie książki jednocześnie. Cóż, nie od parady piloci tych siejących strach i spustoszenie śmigłowców uważani są za elitę. I nie bez powodu to ich Talibowie boją się najbardziej.

Kolejnym plusem pozycji są niewątpliwie zdjęcia, które de facto niewtajemniczonym w konflikt afgański w prowincji Helmand, radziłabym obejrzeć po zakończeniu lektury. Genialnym pomysłem jest także infografika znajdująca się na początku książki. Tę z kolei zaleca się nieobeznanym na zapoznanie się z nią głębiej przed rozpoczęciem lektury. Ale uwaga – na samej budowie Apacza można spędzić ładnych parę chwil...

Książce nie udało się jednak uwolnić także od błędów; znajdzie się kilka literówek, czy dość dziwnych tłumaczeń niektórych słów jak np. "Paras", którego tłumacz nie odmienia w liczbie mnogiej choć moim zdaniem powinien. Gdzieś pojawia się też rozwinięcie SBS jako Special Boat Squadrons, dalej już znajdujemy poprawne czyli Special Boat Service. Są to jednak niewielkie potknięcia, nie wpływające zbytnio na odbiór książki. Same przypisy wyjaśniające pewne kwestie albo znajdujące polskie odpowiedniki brytyjskich nazw czy jednostek są ciekawym rozwiązaniem. Wisienką na torcie jest wspomniany już brytyjski humor autora oraz niebywała zdolność Macy`ego do wyłapywania armijnych absurdów. Nie mogłoby przecież zabraknąć w tej opowieści sprośnych nawiązań do gwiazd porno czy obnażania niewiedzy polityków (nawet samego premiera) na temat konfliktu afgańskiego. Jest zabawnie, naturalnie i luzacko.

Kończąc swój wywód, pragnę podkreślić dotychczas chyba mało odczuwalne, ogromne wrażenie jakie zrobiła na mnie ta pozycja. Dawno żaden żołnierz, a tym bardziej dziennikarz nie napisał książki o afgańskim konflikcie, przy której drżałyby mi dłonie. Ostatnie rozdziały opisujące akcje ratunkową żołnierza piechoty morskiej to zdecydowanie najmocniejszy punkt tego literackiego show, które odciska swoje piętno nie tylko na bezpośrednich uczestnikach wydarzenia, ale także na czytelnikach. Macy dobitnie udowadnia, że żadna maszyna, choćby nie wiem jak dobra i z jakiego kevlaru zbudowana, nie zastąpi nam towarzysza broni z krwi i kości kiedy naprawdę będziemy potrzebować pomocy.


Reklama

Ed Macy "Pilot Apacza" komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"