:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Kolekcje, Brigadnyj Zmilitaryzowanej Służby Wartowniczej wiosna 1944r - zdjęcie, fotografia

Jednostajny szum deszczu zagłuszał większość dźwięków dochodzących z wnętrza budynku. Pracownicy zakładów zapewne dziękowali Bogu za możliwość pracy pod dachem... Albo po prostu się z tego faktu cieszyli, wszak prawdziwy komunista w Boga nie wierzy.

Władik jednak ani nie dziękował Bogu, ani się nie cieszył. Specyfika służby sprawiała, że nie mógł schronić się pod dachem. Od roku bowiem pełnił służbę wartowniczą w Zakładach Remontu Parowozów. 

Początkowo wydawało się, ze praca będzie miała same plusy – po niemieckiej inwazji jako wartownik na dworcu był na samym końcu listy płac i z pozycji niemal równej żołnierzom Armii Czerwonej, spadł do poziomu dozorcy. Tymczasem skierowanie do pilnowania zakładów o znaczeniu strategicznym oznaczało większy przydział żywności, dodatek pieniężny do lichej pensyjki szeregowego pracownika kolejowego i przydział nowego umundurowania – stare łachy, które dostał jeszcze w 1940 ledwo nadawały się do użytku mimo licznych napraw.

Niestety, oprócz plusów były też minusy. Nosząc ponad dwa lata rewolwer, zapomniał co to znaczy taszczyć ciężki sprzęt. Tymczasem na nowym stanowisku otrzymał „pepeszę”, cięższą nawet od karabinu, który był jego nieodłącznym towarzyszem w pierwszych latach służby. Tyle dobrego chociaż, że nie musiał już nosić wszędzie ze sobą płaszcza, manierki i ładownic jak za starego WOChRu. Gorzej, że wraz z całym wyposażeniem zniknęła też pałatka, która w ten deszczowy poranek bardzo by się przydała. 

Mijając ponownie ten sam przemysłowy parowóz zastanawiał się czy po służbie starczy mu czasu na wysuszenie munduru. Po raz kolejny też myślał o tym, czy fakt, ze nie wzięli go na front był rzeczywiście powodem do radości. Jego młodszy brat pilnował wojskowych magazynów i pisał, ze służba dość lekka i jedzenia nie brakuje... Ale Władik miał już czterdziestkę na karku i poważną wadę wzroku, w wojenkomacie uznano więc że kwalifikuje się do pozostawienia jako kolejowy strażnik. Służba była nudna i słabo płatna, ale, cóż, przynajmniej rzadko kiedy musiał sięgać po broń, a w wypadku nalotu mógł spokojnie zejść do schronu.

 


 W wyniku rewolucji i Wojny Domowej terytorium dawnego Imperium Rosyjskiego stało się miejscem wielce niebezpiecznym. Wśród wielu niezwykłych zjawisk, takich jak rzeczni piraci, samozwańcze republiki czy żołnierze tyle razy zmieniający strony, ze sami zapominali czy służą akurat u białych, czerwonych czy czarnych pojawiło się także coś, co raczej kojarzymy z inną epoką i rejonem geograficznym – napady na pociągi. Transport kolejowy, tak ważny funkcjonowania państwa, nie mógł już uchodzić za bezpieczny. Nic więc dziwnego, że, po umocnieniu swojej władzy, bolszewicy podjęli dość skuteczne działania mające ratować transport kolejowy (i wodny) przed katastrofą. Na początek Ludowy Komisariat Dróg Komunikacji (NKPS) przekazano znanemu skądinnąd Feliksowi Dzierżyńskiemu.

Już w miesiąc po objęciu resortu (tj. w maju 1921r.) Dzierżyński nakazał stworzenie pociągów pożarniczych, co pozwoliło ograniczyć straty spowodowane szeregiem czynników – do 1922r. liczba pożarów na drogach kolejowych spadła o 37%. Po załatwieniu najbardziej... palącego problemu, podjął działania mające na celu zażegnanie kolejnych. Już dziewiątego grudnia 1921r. wydał dekret na mocy którego stworzono Ochronę Dróg Komunikacji (OPS) – zmilitaryzowaną służbę zajmującą się ochroną transportu kolejowego i rzecznego. Początkowo formacja ta nie była jednolicie umundurowana, wkrótce jednak powstały pierwsze projekty nowych mundurów.

W 1923r. Służbę zreformowano. Na mocy dekretu z marca tego roku służbę w Ochronie Dróg Komunikacji, zmieniając ją w farmację skoszarowaną, objętą regulaminami przeniesionymi z armii Czerwonej, dając możliwość wstąpienia na co najmniej sześciomiesięczną służbę osobom w wieku od 20 do 55lat. Oprócz oddziałów jednolitych istniała możliwość wstąpienia do służby na warunkach „cywilnych”, w charakterze agentów ds. ochrony ładunku. Ujednolicono także mundury – tak jak na kolei, tak i w służbie ochrony wydawano mundury w kolorze granatowym lub czarnym, z czapką granatową z zielonym otokiem i malinowymi wypustkami. Mundur uzupełniano zimą o szary płaszcz typu wojskowego i papachy z szarego futra lub takież czapki typu finka. Na czapkach i patkach umieszczano emblemat służby – skrzyżowane kotwicę i topór dla agentów ds. ochrony ładunków i kotwicę i topór z czerwoną gwiazdą z sierpem i młotem dla żołnierzy Oddziałów Strzeleckich.

W marcu 1926r. otwarto Szkołę Doskonalenia Kadr Dowódczych OPS. Była ona odpowiedzią na postulaty pracowników narzekających na brak zunifikowanego systemu szkolenia i stosowanie nieprzystających do specyfiki służby regulaminów wojskowych.

W drugiej połowie lat 20 zaczęto także zwracać uwagę na niedostosowanie mundurów do warunków – sukienne mundury w kolorze granatowym były niepraktyczne latem, do tego stopnia, że w gorące dni notowano przypadki omdleń. Dlatego już w 1927r. wprowadzono zmiany w umundurowaniu kolejowych strażników. Dotychczasowe mundury sukienne w kolorze granatowym zachowano jako zimowe, natomiast w charakterze letnich wprowadzono mundury w kolorze ochronnym (określanym też czasem w źródłach jako „khaki”) – bawełnianej gimnastiorki i spodni oraz czapki letniej – podobnej do wojskowych, ale wykonanej z tkaniny lnianej (prawdopodobnie w późniejszym okresie zaczęto je robić z identycznych tkanin jak dla wojska) – również w kolorze „ochronnym” z zielonym otokiem i malinową wypustką. 

Kolejną reformę służba przeszła już w roku 1928, kiedy to jeszcze bardziej upodobniono ją do wojska – do tego stopnia, że poborowi mieli możliwość odbywania dwuletniej służby wojskowej w szeregach Strzeleckiej Ochrony Dróg Komunikacji (SOPS), bo taką nazwę wówczas przyjęto.

Choć przeznaczeniem formacji nie był udział w regularnych walkach, to jednak podczas radziecko-chińskiego konfliktu w 1929r. Strzelcy SOPS Kolei Wschodniochińskiej brali czynny udział w działaniach wojennych. W 1930r. zmilitaryzowano również kolejową straż pożarną, zaś rok później, po utworzeniu wojsk ochrony kolei w ramach OGPU, przekazano kontrolę nad SOPS temu resortowi. Ponieważ jednak systemy szkolenia i działania obydwu formacji były rozbieżne, po pół roku pomysł zarzucono i w lipcu 1932 strzelcy zostali powtórnie podporządkowani NKPS, wkrótce potem połączono SOPS z kolejową strażą pożarną w jeden twór – Zmilitaryzowaną Ochronę Dróg Komunikacji (WOChR PS). 

Rok 1932 przyniósł tu więcej zmian – m.in. Strzelcom powierzono zadanie wyłapywania „bezprizornych” (bezdomnych dzieci, których rodzice zwykle zginęli w czasie wojny domowej lub w wyniku plag głodu) i dla tego celu stworzono w farmacji etaty pedagogów oraz tymczasowe izby zatrzymań dla małoletnich. Dodatkowo od tego roku zaczęła funkcjonować pomocnicza ochotnicza ochrona kolei.

Rok 1938 przyniósł zmiany mundurowe – strzelców zaczęto przemundurowywać w ubiory ogólnokolejowe. Wybuch wojny radziecko-niemieckiej w 1941r. sprawę jednak utrudnił, w związku z czym strzelcom WOChR PS zaczęto dla odmiany wydawać ubiory ogólnowojskowe.

W grudniu 1941r.WOChR PS rozformowano, przekazując ochronę nad większością pociągów i dróg kolejowych wojskom NKWD. Większość strzelców zmobilizowano do wojsk ochrony kolejowej, pozostały personel (głównie uznany za niezdolny do służby wojskowej) przemianowano na Zmilitaryzowaną Służbę Wartowniczą i powierzono mu zadania ochrony stacji, magazynów, parowozowni, kas i podobnych obiektów. Większości strzelców pełniących służbę wewnątrz budynków wydawano wyłącznie broń krótką, jednak wartownicy „zewnętrzni” otrzymywali karabiny, później także pistolety maszynowe, choć najczęściej była to broń zdobyta przez Armię Czerwoną, ze względu na brak możności zapewnienia ciągłości dostaw amunicji.

Reforma mundurowa roku 1943 nie przewidywała osobnego munduru dla kolejowych wartowników, dlatego też z racji podporządkowania wydawano im mundury typowe dla służby administracyjnej, wzbogacone dodatkowo – w przypadku kadry kierowniczej – o pas do broni krótkiej.

Ponieważ mundur „oficerski” niewiele różni się od ogólnokolejowego, pokazanego w poprzedniej części, pozwolę sobie tutaj opisać jedynie mundur dla szeregowych i niższej kadry kierowniczej (podoficerów). A zatem szeregowcom i młodszej kadrze kierowniczej przysługiwały:


- Galowa kurtka mundurowa sukienna koloru granatowego, zapinana na haczyki, z rzędem pięciu ozdobnych guzików z przodu.

- Bryczesy granatowe – zwykle sukienne – donoszenia z mundurem galowym, zaopatrzone w wypustkę koloru zielonego;

- Gimnastiorka granatowa do noszenia na co dzień, krojem zbliżona do stosowanej przez oficerów NKWD i NKGB, z naszytymi kieszeniami, z małymi guzikami koloru srebrnego z symbolem skrzyżowanego młotka i klucza francuskiego. Czasami, nieprawidłowo, miała kolor czarny, co zapewne wynikało z niedostępności barwników;

- Bryczesy granatowe, bez wypustek – do noszenia z gimnastiorką granatową. Czasami występowały – nieprawidłowo - w kolorze czarnym;

- Gimnastiorka szara do noszenia na co dzień latem, przy wyższych temperaturach;

- Bryczesy szare bawełniane – do noszenia z letnią szarą gimnastiorką;

- Płaszcz sukienny granatowy, dwurzędowy, kroju identycznego jak dla wyższych szarż. Często występował – nieprawidłowo - w kolorze czarnym;

- Czapka z daszkiem granatowa, z czarnym otokiem, kroju identycznego jak dla wyższych szarż. Często występowała – nieprawidłowo - w kolorze czarnym;

- Czapka zimowa w typie kubanki lub finki z czarnego baranka, z granatowym kołpakiem.

- Pas skórzany, czarny, z klamrą płytkową z białego metalu z kolejowym emblematem - skrzyżowanym młotkiem i kluczem francuskim.


Oprócz wspomnianych błędów kolorystycznych, warto wspomnieć też o innych niedostatkach mundurowych – dość częste było donaszanie mundurów starszych wzorów lub elementów munduru wojskowego oraz noszenie elementów z nieprawidłowych tkanin. Większość pracowników nie dostała także aż do końca wojny mundurów galowych i letnich. Problem stanowiło także zaopatrzenie w guziki i prawidłowe emblematy.

Kolejowi „szeregowcy” i „podoficerowie” mieli także pagony całkowicie odmienne od ogólnowojskowych – złożone z czarnego sześciokąta (o boku 3-3,2cm) i wydłużonego czarnego pięciokąta (długości 8-8,5cm i szerokości 3cm), przez co przypominały kształtem epolety i zaopatrzone w zieloną wypustkę. Stopnie, poza stopniem technika pierwszej rangi, oznaczano srebrnymi galonami na sześciokącie.

Choć WOChR PS odtworzono w pełnej sile w ramach Ministerstwa Dróg Komunikacji (MPS) w 1946r., mundury ogólnokolejowe utrzymały się w kolejowej ochronie do 1949r., kiedy to wprowadzono nowy wzór oparty na mundurach wojskowych.


Sylwetka


Prezentowana sylwetka to „brigadnyj” (członek brygady, odpowiednik szeregowego w armii) służby wartowniczej z wiosny 1944r., ochraniający teren zakładów remontu parowozów. 

Wartownik posiada już kompletny mundur „zimowy” (bez płaszcza) nowego wzoru, wciąż jednak nie posiada prawidłowych emblematów na pagony w postaci skrzyżowanego sierpa i młota z nałożoną gwiazdą i jeszcze jednym młotkiem. Buty to typowe oficerki juchtowe – identyczne jak stosowane w armii. 

Ponieważ wartownik pełni służbę w obiekcie o znaczeniu szczególnym, wydano mu pistolet maszynowy PPSz – broń rzadko spotykaną wówczas w tej formacji. Nie posiada on żadnych ładownic ani manierki, co w tamtym czasie było normą – po odebraniu formacji głównych zadań, pozbawiono ją także większości wojskowego wyposażenia.

Wartownik posiada już legitymację kolejową nowego wzoru, prócz tego nosi ze sobą książeczkę wojskową starszego typu i legitymację związku zawodowego – paradoksalnie (wobec militaryzacji kolei) warunki wojenne „ucywilizowały” kolejowych strzelców, co pozwoliło im na wstępowanie do kolejowych związków zawodowych. Dodatkowo nosi ze sobą zaświadczenie o skierowaniu na obecne stanowisko, którego nie odebrano, gdyż stanowi ono jednocześnie przepustkę upoważniającą do wstępu na teren zakładów. Wśród pozostałych przedmiotów osobistych znajdują się okulary do czytania – prawdopodobnie wada wzroku mogła przesądzić o pozostaniu wartownika w służbie kolejowej, paczka papierosów „biełomorkanał” oraz stary wisiorek-ikona – pamiątka rodzinna, na którą w tym czasie patrzono już przez palce.


Zastosowanie


W stanie przedstawionym na zdjęciach sylwetka wartownika nadaje się do wykorzystania na inscenizacjach z zakresu działalności oddziałów podziemia pozostałych po radzieckiej stronie granicy. Po pozbawieniu broni, sylwetka nadaje sie do wykorzystania jako szeregowy pracownik kolei w bardziej regulaminowym wydaniu niż sylwetka pokazana w drugiej części cyklu. 

Poprzez dodanie specjalnych elementów – naszywki na ramię lub galonu na czapkę – otrzymujemy sylwetkę odpowiednio konduktora lub maszynisty.


Prikaz Narodnogo Komissara Putiej Soobszczenija Nr 711C, Moskwa, 1943r.

http://vedomstva-uniforma.ru/mundir1/vohr_nkps/index.html (dostęp 10.09.2019r.)

http://xn--80aaafukqgweeenil1e6i.xn--p1ai/history.php (dostęp 02.10.2019r.)

http://zdohrana.ru/nasha-istoriya.html (dostęp 02.10.2019r.)

http://www.vedomstva-uniforma.ru/mundir7/vohr_nkps/index.html (dostęp 10.09.2019r.)

http://www.vedomstva-uniforma.ru/mundir10/nkps32/index.html (dostęp 10.09.2019r.)


Reklama

Brigadnyj Zmilitaryzowanej Służby Wartowniczej NKPS, wiosna 1944r. komentarze opinie

  • Paweł Greiner 2019-10-16 22:39:18

    Jak zawsze nas zaskakujesz :)

  • Wojciech Dąbrowski 2019-10-15 21:33:47

    Bardzo ciekawy artykuł z całkowicie nieznanego mi zagadnienia. Dzięki Kamilu.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"