:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Battle of Bulge - relacja ze szkolenia dla rekonstruktorów

Imprezy historyczne, Battle Bulge relacja szkolenia rekonstruktorów - zdjęcie, fotografia
Adam Stawarz - blog 21/02/2011 17:53

W dniach 18 - 20 luty w okolicach Czarnej Wody w Borach Tucholskich odbyło się szkolenie dla grup rekonstrukcji historycznej. Szkolenie pt. "Battle of Bulge" klimatem nawiązywało do niemieckiej ofensywy w Ardenach 1944/1945 i zostało zorganizowane przez rekonstruktorów 82 Amerykańskiej Dywizji Powietrznodesantowej "Paraglite". W szkoleniu oprócz wspomnianej "Paraglite" wzięły udział grupy GRH "Barbarossa" oraz SH "Prusy". Oprócz sobotniej gry terenowej mieliśmy okazje poćwiczyć "scenki rekonstrukcyjne", krótkie potyczki, wykonać sesję fotograficzne oraz omówić przygotowania do tegorocznej edycji DDay Hell.

Autorami zdjęć są w kolejności alfabetycznej: Piotr Kornath, Krzysztof Marczewski,Pawel Panasiuk

Oto krótka relacja z gry terenowej widzianej oczami rekonstruktora wojsk niemieckich:

Zdobyć i utrzymać most. Już to pierwsze zadanie które otrzymaliśmy na odprawie przed walką
wydawało się bardzo trudne. Nieznany teren, nieznana liczba zdolnych do wszystkiego, dobrze uzbrojonych Amis...
Aby zwiększyć bezpieczeństwo poruszaliśmy się skrajem lasu szykiem ubezpieczonym wzdłuż drogi. Okazało się że most nie był broniony !
Szybko zajeliśmy stanowiska bojowe po obu stronach mostu. Po kilku minutach wysuniete czujki zasygnalizowały zbliżanie się amerykańskiego oddziału.
Dopuściliśmy oddział na odległość strzału...Wywiązała się walka. Nasze dobrze zamaskowane pozycje nie pozwoliłu nieprzyjacielowi za bardzo zbliżyć się do mostu.
Amerykanie postanowili użyć moździerzy, których gwałtowny ostrzał spowodował, iż musieliśmy opuścić stanowiska położone po prawej stronie mostu. Wtedy nastąpił atak.
Amis jak duchy wyłonili się spośród drzew. Gwałtowna strzelanina. Dotkliwie odczuliśmy brak naszego MG34...Pierwsze straty...
Dowódca został przez chwilę schwytany do niewoli jednak Amerykanin chcąć zdobyć jeszcze jednego jeńca nie zauważył pistoletu w rękach dowódcy...
Chwila nieuwagi kosztowała Amerykanina życie.Ponownie odezwały się amerykańskie moździerze.Tym razem jednak zbombardowały drugą stronę rzeki nie stwarzając zagrożenia dla naszego oddziału.
Uwolniony dowódca zarządził odwrót na przeciwległy przyczólek mostu.Szybko zajęliśmy stanowiska. Amerykanie myśleli chyba że uciekliśmy w panice bo pewni swego wysłali
patrol na most bez żadnego ubezpieczenia. Dwa bliskie i doskonale widoczne cele to była fraszka dla naszych karabinów. Amerykański atak załamał się. Obroniliśmy most.
Nie był to jednak koniec naszej walki. Teraz musieliśmy dotrzeć do grobli w środku lasu. Amis dreptali nam po piętach, nawiązali kontakt z ariergardą naszych wojsk.
Dowódca musiał szybko podjąć decyzje. Zaczekać na Amerykanów i związać ich walką czy przyspieszyć tempo marszu i dotrzeć jak najszybciej do grobli. Zdecydował że najważniejsza jest grobla.
To była dobra decyzja. Chwilę po opuszczeniu przez nas miejsca chwilowego postoju spadł tam grad amerykańskich pocisków moździerzowych.
Grobla okazała się niezwykle zdradziecka. Chociaż w jej pobliżu nie było jeszcze amerykańskiego oddziału, to jednak jego przednie straże dobrze ukryte w lesie wyeliminowały kilku z nas z walki.
Nie było chwili do stracenia. Dowódca zebrał przetrzebiony oddział i zarządził natychmiastowy wymarsz w kierunku ostatniego celu - nieodległego wzgórza.
Ostatnie zadanie brzmiało jasno: utrzymać wzgórze tak długo, jak się da. Mieliśmy sporą przewagę czasową, więc po dotarciu na wzgórze mogliśmy spokojnie wybrać najlepsze stanowiska z doskonałym widokiem na niżej leżące przedpole
oraz dobrze je zamaskować. Potem zostało już tylko czekanie...
Amerykanie nadeszli z lewej strony. Pewni swego szli w zwartym szyku. Nasze karabiny szybko ostudziły ich zapał. Znów odezwały się amerykańskie moździerze. Strzelały trochę na ślepo a my dobrze zamaskowani z ostrzału wyszliśmy bez najmniejszych strat.
Amerykanie zaatakowali ponownie zaraz po skończeniu ostrzału. Szli leśnym duktem nieopodal. Byli doskonale widoczni jak go przeskakiwali długimi susami i ostrożnie skradali się wzdłuż niego w naszą stronę.
Dowódca skierował tam ogień naszej artylerii...Reszty dopełniły nasze karabiny.Amerykanie zostali zdziesiątkowani ! Wzgórze zostało utrzymane !

Reklama

Battle of Bulge - relacja ze szkolenia dla rekonstruktorów komentarze opinie

  • Paweł P 2011-02-22 00:00:00

    Widac ,ze śniegu po pachy  czyli pogoda  dopisała  ;0

  • Krzysztof Kuzin 2011-02-22 00:00:00

    Dodam, że razem z Paraglite, ramię w ramię walczyły jeszcze dwa Krzyczące Orły. Również dziękujemy za to wspaniałe spotkanie.

  • Piotr Kornath 2011-02-22 00:00:00

    Było to moje pierwsze spotkanie z rekonstruktorami i przyznaję, że było super.

  • Adam Stawarz 2011-02-22 00:00:00

    Dodam że autorami zdjęć do artykułu są w kolejności alfabetycznej : Piotr KornathKrzysztof MarczewskiPawel Panasiuk

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"