:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Publikacje, wywiadu Kazimierz Leski - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 2
  • Fotka nr 1 z 2

por. Kazimierz Leski "Bradl", jeden z najwybitniejszych oficerów wywiadu Armii Krajowej .Kazimierz Leski podróżował po III Rzeszy jako porucznik Wehrmachtu. Uświadomił sobie jednak, że im wyższa ranga fałszywej tożsamości, tym łatwiej zwodzić Niemców. Tak powstał gen. Julius von Hallman, któremu Niemcy sami przekazali plany Wału Atlantyckiego. Mimo paniki, jakie wywołała spektakularna akcja polskiego szpiega, Leski, po zmianie wyglądu, nadal podawał się za generała Wehrmachtu, tym razem podszywał się pod Karla Leopolda Jansena. W 1944 r. Kazimierz Leski urodził się w 1912 r. w Warszawie. Ukończył Wydział Mechaniczny Państwowej Wyższej Szkoły Budowy Maszyn i Elektroniki. Cztery lata przed wybuchem wojny wyjechał na kontrakt do Holandii, gdzie pracował w stoczniach jako inżynier. Był m.in. współprojektantem łodzi podwodnych ORP "Orzeł" i ORP "Sęp", budowanych na zamówienie Polskiej Marynarki Wojennej. Posiadał bardzo duże zdolności językowe. Perfekcyjnie opanował język niemiecki, bardzo dobrze angielski i francuski, a także w przyzwoitym stopniu holenderski. Do tego miał również świetną pamięć, co bardzo mu się przydawało, zarówno w pracy inżyniera, jak i w późniejszym czasie w wywiadzie.
W wojnie obronnej 1939 r. brał udział jako pilot. Jednak już 17 września został zestrzelony przez Sowietów i wzięty do niewoli. Dzięki niezwykłemu sprytowi udało mu się zbiec z miejsca osadzenia. Dość szybko włączył się w wir warszawskiej konspiracji. Należał do słynnych "Muszkieterów", czyli organizacji wywiadowczo-dywersyjnej, dowodzonej przez Stefana Witkowskiego ps. "Inżynier". Odpowiadał tam za kontrwywiad oraz wywiad komunikacyjny.
Komórka "666"

Jednak najniebezpieczniejszym i zarazem najbardziej brawurowym zajęciem Kazimierza Leskiego było kierowanie komórką "666". Pod tym kryptonimem ukrywała się piekielnie trudna forma działalności wywiadowczej. Zadaniem komórki było przecieranie lądowych tras przerzutowych dla kurierów podziemia poprzez okupowaną Europę do Wielkiej Brytanii. W początkowej fazie wojny wykorzystywano w tym celu trasy przez Węgry i Rumunię, a stamtąd dalej na zachód. Jednak czas jaki był potrzebny na pokonanie tej drogi był zbyt długi. Dlatego zdecydowano się na dość ryzykowny krok utorowania szlaku przerzutowego biegnącego po najmniejszej linii oporu - przez tereny III Rzeszy, Francji i Hiszpanii.

Kazimierz Leski wielokrotnie podróżował po Zachodniej Europie pod fałszywymi tożsamościami. Po jakimś czasie doszedł jednak do wniosku, że musi "wstąpić" w szeregi armii niemieckiej. Początkowo został niemieckim porucznikiem Wehrmachtu. W takiej masce odbył kilka podróży do Brukseli i Paryża w celu nawiązaniu kontaktów organizacyjnych oraz zorganizowania siatki. Po jakimś czasie uświadomił sobie, że im wyższa ranga wojskowa, tym mniej problemów, kontroli i formalności. Dlatego postanowił "awansować" i tak pojawił się gen. Julius von Hallman.

Bardzo dużą rolę odegrał tu "cichociemny" Stanisław Jankowski "Agaton", który był kierownikiem wydziału Legalizacji i Techniki w II Oddziale KG AK. Zajmował się produkowaniem fałszywych dokumentów dla członków podziemia. Dla Leskiego stworzył kompletny zestaw generalski. Dokumenty stanowiły idealne odzwierciedlenie oryginałów. Z pomocą przyszli tu dość niespodziewanie warszawscy kieszonkowcy, którzy otrzymali od AK zlecenie okradania niemieckich żołnierzy i przekazywania ich dokumentów wydziałowi kierowanemu przez Jankowskiego. Należy także podkreślić zasługi jednego z warszawskich krawców, który na zlecenie podziemia, wykonał idealny mundur generalski. Nie miał z tym większego problemu, bowiem na co dzień szył umundurowanie za zlecenie armii niemieckiej.
Na początku 1943 roku okupowany Paryż stał się miejscem jednego z największych skandali w swej drugo- wojennej historii. Przez ulice stolicy Francji co chwila przejeżdżały samochody Gestapo oraz Abwehry, prześcigając się w poszukiwaniu zaginionego generała Wehrmachtu Juliusa von Hallmana, który zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach.
Generał Hallman, jako wybitny specjalista w zakresie budowy umocnień na froncie wschodnim, wielokrotnie odwiedzał mieszczący się w Paryżu sztab gospodarczy armii marszałka Gerda von Rundstedta. W sztabie stanowił nieocenione wsparcie merytoryczne dla inżynierów niemieckich budujących umocnienia w Zachodniej Europie.
Podczas jednej z kolejnych wizyt złożył propozycję zorganizowania przedsiębiorstwa do budowy umocnień na zachodnich wybrzeżach Francji, która rozpoczęła się kilka miesięcy wcześniej. Po krótkim wahaniu sztabowcy zgodzili się na jego propozycję i dostarczyli mu plany budowy fortyfikacji oraz wypłacili zaliczkę w wysokości 500 marek na poczet dalszej współpracy. Jednak generał Hallman niemal natychmiast przepadł jak kamień w wodę.
Służby bezpieczeństwa III Rzeszy były zdezorientowane zaistniałą sytuacją. Zgubili wysokiej rangi oficera, a wraz z nim ściśle tajne plany budowy jednego z odcinków największego systemu fortyfikacji na zachodnim wybrzeżu Francji, czyli słynnego Wału Atlantyckiego. Dopiero po skontaktowaniu się z jednostką macierzystą generała stacjonującą na terytorium Związku Radzieckiego, okazało się jak dalece Niemcy dali się wyprowadzić w pole. Generał Julius von Hallman bowiem nigdy nie istniał,........
por. Kazimierz Leski "Bradl", bohaterstwem wykazał się również podczas Powstania Warszawskiego, gdzie dowodził stworzoną przez siebie kompanią, z którą brał między innymi udział w zdobywaniu gmachu YMCA. Należał także do drugiej konspiracji.

Po wojnie Kazimierz Leski spędził 10 lat w więzieniach Polski Ludowej. Tak wtedy "dziękowano" bohaterom Armii Krajowej...

Reklama

AS.wywiadu AK.por. Kazimierz Leski komentarze opinie

  • Lech Miłaczewski 2013-12-31 00:00:00

    Ta szkoła, którą kończył K. Leski, to chyba nie była " i Elektroniki".
    Pozdrawiam i dziękuję za przypomnienie Bohatera.
    kuba18

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"