:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Kolekcje, Dywizja Piechoty - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 5
  • Fotka nr 1 z 5
  • Fotka nr 2 z 5
  • Fotka nr 3 z 5
  • Fotka nr 4 z 5
dobroni.pl 10/10/2016 16:19

4 Dywizja Piechoty

Tom 4 Wielkiej Księgi Piechoty Polskiej
Autor: Jakub Wojewoda

4 Dywizja Piechoty stanowiła wielką jednostkę, która w dwudziestoleciu międzywojennym nie posiadała historii z lat 1918-1920, ponieważ jej ostateczne uformowanie nastąpiło już po zakończeniu działań wojennych w 1921 roku. Wtedy to z dotychczasowej 4 DP wyłączono wchodzące do listopada 1921 roku trzy pułki piechoty: 10, 18 i 37 i przeniesiono do nowej 26 Dywizji Piechoty (szerzej o walkach dawnej 4 Dywizji Piechoty napiszemy w tomie 26 poświęconym 26 Dywizji Piechoty). Sztab „starej” 4 DP przemianowano na sztab 26 DP.
Ze „starej” dywizji pozostał w nowej tylko 14 pułk piechoty (o jego dziejach od powstania do 1921 roku piszemy w rozdziale o 14 pp) i 4 pułk artylerii polowej, które były jedynymi łącznikami między obydwoma wielkimi jednostkami.
W nowej dywizji znalazły się trzy pułki piechoty: 14 pułk piechoty Ziemi Kujawskiej z Inowrocławia, 63 Toruński pułk piechoty oraz 67 pułk piechoty Wielkopolskiej. Dywizja została rozlokowana na Ziemi Chełmińskiej i Kujawach, a dowództwo i oddziały stacjonowały we Włocławku, Toruniu i Brodnicy. Dywizja podlegała terytorialnie Dowódcy Okręgu Korpusu nr VIII z siedzibą w Toruniu.
Pułki piechoty wchodzące w skład dywizji miały odmienne tradycje powstania i szlaki działań bojowych, a mimo to, udało się je w czasie pokoju zespolić w zwartą i bitną jednostkę.
Dywizją dowodzili kolejno: gen. por. Henryk Minkiewicz (1921-1922), gen. bryg. Franciszek Zieliński (1922-1924), gen. bryg. Franciszek Zarzycki (1924-1927) i płk/gen. bryg. Włodzimierz Maxymowicz - Raczyński (1927-1937).
Niewątpliwie spośród dowódców dywizji wyróżnił się Mikołaj Bołtuć, który objął dywizję w roku 1937 jeszcze w stopniu pułkownika, ale już w marcu 1938 roku mianowany został generałem brygady. Dowództwo dywizji zdał w sierpniu 1939 roku płk. dypl. Tadeuszowi Lubicz – Niezabitowskiemu i został dowódcą Grupy Operacyjnej „Wschód” w armii „Pomorze” gen. dyw. Władysława Bortnowskiego.
Nie rozstał się jednak ze swoją dywizją, która wraz z 16 Dywizją Piechoty i 208 pułkiem piechoty tworzyła wspomnianą powyżej grupę operacyjną. Głównym zadaniem GO była osłona przedpola Torunia. Osobowość generała natychmiast spowodowała zmianę nazwy z oficjalnej na nieoficjalną: „generała Bołtucia”, która zarówno w czasie kampanii 1939 roku w Polsce, jak i w relacjach uczestników i opracowaniach historyków uważana jest za synonim nazwy oficjalnej.
W ramach przygotowań do wybuchu wojny poszczególne oddziały dywizji wybudowały zespół umocnień polowych w skład, którego weszło 30 drewnianych schronów dla ciężkich karabinów maszynowych, okopy wraz ze stanowiskami ogniowymi i elementy zabezpieczenia przedpola w postaci m.in. przeszkód z drutu kolczastego i zawałów leśnych. Pozycje te przygotowane dla Oddziałów Wydzielonych „Brodnica” i „Jabłonowo” zamykały przesmyki między jeziorami Pojezierza Brodnickiego oraz zabezpieczały węzły drogowe i kolejowe.
Mobilizacja rozpoczęła się w oddziałach dywizji w dniu 24 sierpnia 1939 roku. W dniu 28 sierpnia dywizja osadziła pozycje na linii Grudziądz – Brodnica. To samo uczyniła 16 Dywizja Piechoty oraz Oddział Wydzielony „Jabłonowo”. Swoją pozycją w głębi pozycji obronnych prawego skrzydła GO była bezpośrednio usytuowana za OW „Jabłonowo” oraz OW „Brodnica”, które osłaniały granicę od wsi Grążawy przez Zbiczno pod Lisnowo. Głównym zadaniem dywizji w tym czasie było pozostawanie w odwodzie i w gotowości do uderzenia na skrzydło nieprzyjaciela nacierającego za rzeki Osa. Prawe skrzydło dywizji zabezpieczało razem z Nowogrodzką Brygadą Kawalerii teren między pozycjami GO a pozycją mławską.
Jak ustalił dr Andrzej Wesołowski przeciwnikiem GO gen. Bołtucia był niemiecki XXI Korpus Armijny (21 i 228 DP z batalionem czołgów i liczną artylerią), któremu w ramach niemieckiego planu wojny przypadło następujące zadanie: „szybkim uderzeniem z południowo – zachodniej części Prus Wschodnich zajęcie polskiej twierdzy Grudziądz i ułatwienie przez to uderzenia 4 Armii z Pomorza przez korytarz pomorski do Wisły”.
W dniu 1 września niemieckie oddziały, wykorzystując gęstą mgłę, zaatakowały na całym odcinku grupy, większość sił kierując na pozycję 16 DP, która skutecznie odparła niemieckie uderzenia, przy obustronnych dużych stratach. Jednakże Niemcom udało się przekroczyć rzekę Osę i utworzyć na jej południowym brzegom przyczółek zagrażający polskim pozycjom.
W związku z sytuacją gen. Bołtuć, wydzielił ze składu 4 DP 14 pp wsparty przez 4 dywizjon artylerii ciężkiej, który po przewiezieniu pociągami, wsparł obronę 16 DP wzdłuż rzeki Osy.
W nocy dywizja zaatakowała całością sił i odepchnęła Niemców do miejscowości Orle i Słup, ale za rzekę nie zdołała ich odrzucić i przez cały dzień 3 września toczyła zacięte walki.
Po południu rozpoczęła odwrót znad jezior Mełna i Gruty. 14 pp w rejonie Mełna został zaatakowany przez niemieckie lotnictwo i rozbity, a następnie rozpoczął bezładny odwrót do Radzynia. Bojąc się o resztę oddziałów, dowódca dywizji wydał rozkaz do ogólnego odwrotu. Po tej decyzji gen. Bołtuć zdjął płk. dypl. Tadeusza Lubicz – Niezabitowskiego ze stanowiska dowódcy dywizji powierzając je dotychczasowemu dowódca piechoty dywizyjnej płk dypl. Mieczysławowi Rawicz-Mysłowskiemu.
Wobec ogólnej sytuacji na froncie nocą z 3 na 4 września dywizja wycofała się przez Radzyń w rejon lasu Wronie. Na pozycjach pod Grutą pozostała 5 kompania z II batalionu 65 pp wzmocniona karabinami maszynowymi, armatą przeciwpancerną i działonem artylerii pułkowej. Opóźniała do rana działanie Niemców pod Plemiętami i Nowym Dworem. W dniu 4 września dywizja odpoczywała i wcieliła uzupełnienia z batalionów marszowych. W dniach 1-3 września największe straty w dywizji poniósł 14 pułk piechoty tracąc niemal 10 % swojego stanu.
6 września około południe oddziały dywizji po sforsowaniu Wisły po toruńskich mostach znalazły się na południe od Torunia, gdzie zostały wzmocnione I dywizjonem 2 pac. W nocy z 6 na 7 września dywizja wycofała się wzdłuż Wisły do wsi Brzezie w rejonie Włocławka. 8 Września rano dotarła do rejonu Brześcia Kujawskiego, a późnym wieczorem wyruszyła w rejon na północ od Lubienia, w którym znajdowała się przez większość 9 września.
W nocy z 9 na 10 IX znajdując się w składzie GO gen. Mikołaja Bołtucia została przesunięta do rejonu Kutno – Szewce, gdzie została w części zbombardowana przez lotnictwo nurkowe, ze stratą kilkudziesięciu żołnierzy. 10 IX o zmierzchu wyruszyła kolumną główną przez Orłów na Bielawy (las na południowy wschód od miejscowości), a kolumną boczną przez Bedlno na Sobotę. Marsz kolumny głównej został opóźniony wskutek konieczności naprawy mostu pod Orłowem. 4 Dywizja Piechoty rozpoczynała udział w największej bitwie kampanii 1939 roku w Polsce, w bitwie nad Bzurą.
Bitwa nad Bzurą, była największą akcją zaczepną Wojska Polskiego w 1939 roku, rozpoczętą z inicjatywy gen. dyw. Tadeusza Kutrzeby w dniu 9 września 1939 roku.
10 września o 19.30 gen. Bołtuć wydał dywizji rozkaz natarcia w rejon Głowna. Do świtu następnego dnia przez Bzurę przeprawił się tylko 63 pp z jedną baterią artylerii 4 pal.
Po przekroczeniu rzeki doszło do boju spotkaniowego z pododdziałami niemieckiego 20 pułku piechoty, wspartego przez artylerię. Pomimo artyleryjskiej przewagi Niemców żołnierze 63 pp do południa 11 września zdobyli ze znacznymi stratami Bielawy. Poległych pochowano na miejscowym cmentarzu, gdzie spoczywają do dziś.
Idący w kolumnie bocznej 14 pp po osiągnięciu o świcie Soboty zaatakował nieprzyjaciela czołowo siłą I i III batalionu wzdłuż drogi na Walewice. Natarcie nie osiągało sukcesu do czasu, gdy Niemcom zagroził rzucony przez wyschnięte stawy batalion ON „Brodnica”, a od strony Bielaw uderzył I batalion 67 pp. Oddział niemiecki wycofał się ponosząc ciężkie straty pozostawiając na polu walki swoich zabitych i rannych. Z miejscowości Rulice Niemcy wycofali się dopiero po ich obustronnym oskrzydleniu.
12 września do popołudnia dywizja odpoczywała w rejonie lasów Folwarku Psary - Polesie pod Bielawami. Przerwę wykorzystano do reorganizacji oddziałów i przywrócenia zdolności bojowej. W tym czasie rozwiązano pułk ON, a jego bataliony wzmocniły dywizyjne pułki piechoty.
W wyniku ustaleń poczynionych przez gen. Bołtucia z gen. bryg. Romanem Abrahamem – dowódcą Wielkopolskiej Brygady Kawalerii o wspólnym planie natarcia na Głowno, o godzinie 16.00 do oddziałów dotarły rozkazy. Wynikało z nich, że natarcie miało ruszyć wieczorem.
W ramach przygotowań do rozpoczęcia ataku dokonano zmiany w ugrupowaniu oddziałów, które po walce z 20 pp skierowane były na wschód.
63 pp stanął na osi Bielawy – Głowno, a 14 pp przesunął się do południowo-wschodniej części lasu bielawskiego. Natarcie, przewidziane na godzinę 18.00 opóźniło się wobec nalotów lotnictwa niemieckiego. Ostatecznie ruszyło ono około 19.00. Uderzono w kierunku miejscowości Władysławów – Wola Zbrożkowa – Głowno. Bardzo szybko zrobiło się ciemno, co utrudniało ruch poszczególnych oddziałów.
Od chwili rozpoczęcia natarcia było ono wyjątkowo pechowe. Nie nastąpiło obiecane wsparcie artylerii dywizyjnej (przewidziano bezpośrednie wsparcie ataku przez 32 działa i haubice 4 pal i pośrednie przez 18 dział 4 dac i I/2 dac).
Dowódcy meldowali, że stanowisko obserwatorów artylerii utraciły łączność z bateriami, z powodu cięcia drutów telefonicznych przez dywersantów, co nie pozwala na skuteczne kierowaniem ognia.
Dodatkowo w chwili rozpoczęcia natarcia 4 DP do gen. Bołtucia przybył gen. dyw. Władysław Bortnowski i niespodziewanie polecił je wstrzymać. Sam dowódca GO, gen. Bołtuć, nie widział zresztą wcześniej żadnego uzasadnienia dla rozpoczynania większej akcji zaczepnej, uważając, że natarcie Armii "Poznań" jest w fazie końcowej i że w tych warunkach nie warto krwawić 4 DP. Brak łączności telefonicznej uniemożliwił natychmiastowe przekazanie rozkazu przerwania natarcia, które dotarło do dywizji około 21.30. Dowódca dywizji płk Rawicz-Mysłowski wraz z szefem sztabu kpt. dypl. Łado Macharadze, ruszyli samochodem na wysunięte stanowisko dowodzenia. W drodze wpadli na minę i obaj zginęli. Tymczasowe dowództwo dywizji objął wtedy płk Tadeusz Lubicz-Niezabitowski.
Rzucone do walki bez artyleryjskiego wsparcia pododdziały zmuszone były wycofać się dwudziestokilometrowym marszem przez Sobotę na północny brzeg Bzury, obsadzając odcinek Wola Kałkowa – Sobocka Wieś. Straty bojowe były duże, zwłaszcza w 14 pp. Równie duże były marszowe. Wynikały one z braku precyzyjnych rozkazów i niespodziewanej decyzji odwrotu. Sytuację poprawiła na szczęście mgła, która osłoniła drogi odwrotu i dywizja zachowała zdolność bojową.
W dniu 13 września 1939 r., dowództwo 4 DP objął płk Józef Werobej, były dowódca 9 Dywizji Piechoty. Po rozbiciu jego dywizji w Borach Tucholskich, maszerując na tyłach wroga na czele kilkusetosobowego oddziału, udało mu się dołączyć do sztabu Armii „Pomorze”.
14 września w ramach natarcia Armii „Pomorze”, 4 DP atakowała w rejonie Łowicza pozycje niemieckich 10 i 24 DP. W nocy uderzyła ponownie za Bzurę z zadaniem opanowania wzgórz w rejonie jeziora Okręt. Natarcie skierowano na tyły wojsk niemieckich broniących Łowicza. 14 września 4 DP opanowała Dąbkowice Górne i Dolne, Pilaszków i Jamno, przecinając drogę Łowicz – Zgierz.
Dywizja nie miała już jednak odwodów. Nie mogła wykorzystać powodzenia. Straty dywizji w tym dniu to ponad 500 poległych i tyluż rannych. W wyniku niemieckich kontrataków polskie dywizje, na rozkaz gen. Bołtucia wycofały się za Bzurę.
Opanowanie Łowicza stanowić miało podstawę do natarcia celem przebicia się do Warszawy. Wycofanie za Bzurę przekreśliło tę szansę. 15 września 4 DP przeszła do obrony linii Bzury utrzymując ubezpieczenia na jej prawym brzegu. 16 września 67 pp wzmocniony dywizjonem artylerii stanowił odwód GO. W tym dniu Niemcy rozpoczęli regularne natarcie na Urzecze bronione przez 14 pp. Pułk cofnął się do Bogorii Dolnej. Tu wsparł go ogniem na wprost II/4 pal i 11 pociąg pancerny. Powstrzymanie niemieckiego natarcia dało dywizji czas na zorganizowanie obrony na prawym skrzydle. Niemcy zaczęli jednak zagrażać skrzydłu dywizji. Dowódca 4 DP zdecydował, więc cofnąć się za Słudwię, organizując obronę na linii Złaków Kościelny -Retki – Świeryż. W czasie działań odwrotowych oddziały toczyły ciężkie walki pod Zdunami.
Wieczorem rozbite południowe skrzydło GO gen. Grzmota-Skotnickiego wycofało się na pozycje 4 DP i dołączyło do niej. Nocą z 16 na 17 września zgrupowanie to przeszło w rejon Osmolin – Kiernozia. 17 września atakowane przez lotnictwo, przemęczona i głodna dywizja maszerowała do lasu Brzeziny, gdzie otrzymała rozkaz opanowania rejonu Białej Góry i osłony wycofujących się przez Puszczę Kampinoską wojsk armii „Poznań” i „Pomorze”. Wieczorem dywizja rozpoczęła marsz po osi Jamno – Iłów –Łaziska – Biała Góra. O świcie 18 września maszerujący w awangardzie 14 pp uderzył na Białą Górę i przekroczył drogę Sochaczew – Wyszogród, ale został wkrótce odrzucony przez niemiecki kontratak. Ponawiane ataki oddziałów 4. DP nie przynosiły spodziewanych rezultatów. W wyniku ogromnych strat i przemieszania oddziałów dywizja utraciła zdolność bojową.
18 września żołnierze dywizji dotarli do rejonu koncentracji w Budach Starych, skąd przeprawiać się mieli przez Bzurę. Nocą z 18 na 19 września przeprawiły się przez rzekę przemieszane oddziały GO gen. Bołtucia, by po marszu przez Puszczę Kampinoską dotarły do Kazunia. Przy przekraczaniu Bzury do niewoli dostał się płk. Werobej i dowództwo pozostałości ponownie objął gen. Bołtuć.
Jak wspominał kpt. dypl. Jan Kamieński: „było to ostatnie natarcie 4 Dywizji Piechoty, prowadzone przez generała Bołtucia, który w ostatniej chwili dołączył do swej dawnej dywizji by razem z nią zginąć…”.
W Kazuniu zarządzono odpoczynek i reorganizację. Wieczorem 21 września GO liczyła ok. tysiąca żołnierzy. Miała obsadzić składy amunicji w rejonie Palmir. Ruszyła w kierunku na Łomianki. W czasie nocnego marszu zmuszona była walczyć z broniącymi przejść do Warszawy oddziałami Wehrmachtu.
W nocnej walce o Łomianki w nocy z 21/22 września 1939 roku poległ dowódca Grupy gen. dyw. Mikołaj Bołtuć. Był obok gen. bryg. Franciszka Włada i gen. bryg. Stanisława Grzmot-Skotnickiego trzecim polskim generałem poległym w bitwie nad Bzurą. Tylko nielicznym żołnierzom 4 Dywizji Piechoty udało się dotrzeć do Warszawy.

Errata: 

Prosimy PT Czytelników o poprawienie tytułu publikacji ze str. 3: jest "4 Dywizja Piechoty Legionów" a powinno być: "4 Dywizja Piechoty". Szanownych PT Czytelników i Autora przepraszamy - redakcja. 

Reklama

4 Dywizja Piechoty - tom 4 WKPP komentarze opinie

  • Włodzimierz Soszyński 2016-10-21 09:22:42

    Małe sprostowani. Odznaka 14 PP w emalii nie jest moja. Ja mam wątpliwości czy była wersja emaliowana.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Military Art Sp. z o.o. z siedzibą w Sochaczew 69-500, Warszawska 8

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"